ewa wrzosek (strona 8 z 8)

Pegasus użyty w Polsce. Komorowski o konsekwencjach
WIDEO

Pegasus użyty w Polsce. Komorowski o konsekwencjach

Grupa Citizen Lab potwierdziła, że adwokat Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek oraz senator Krzysztof Brejza byli inwigilowani przy pomocy oprogramowania szpiegującego. - Polska za rządów PiS kupiła prawo do uczestniczenia w programie Pegasus, który jest w rękach kapitału izraelskiego. Zapewniano, że jest to efekt potrzeby walki z takimi drastycznymi przestępstwami, np. w obszarze terroryzmu, szpiegostwa czy korupcji - przekazał w programie "Newsroom" WP były prezydent Bronisław Komorowski. - Podsłuchiwanie prokurator, która jest znana z tego, że chciała wszcząć śledztwo ws. zmarnowanych milionów złotych przez Jacka Sasina na wybory kopertowe, jako żywo się w tych kategoriach nie mieści, ani trochę. Problemem jest to, że nie ma dzisiaj wystarczającego nadzoru czy kontroli nad tym, jak z tego systemu korzystać. (...) To, w jaki sposób Pegasus został wykorzystany w Polsce, powinno być przedmiotem prac jakiejś komisji. Jest podejrzenie, że to było motywowane politycznym interesem, a nie problemem bezpieczeństwa państwa - tłumaczyła była głowa państwa. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała, czy Bronisław Komorowski nie obawia się, że sam mógł być na celowniku służb. - Ja byłem podsłuchiwany, byłem sprawdzany w PRL. To nic przyjemnego, ale z tym się jednak da żyć. Miałem jednak nadzieję, że skoro zbudowaliśmy Polskę wolną i niepodległą, to przestaniemy bać się podsłuchiwania. Ale widzę, że jednak wiele ludzi nadal mówi, że trzeba odkładać telefon gdzieś dalej albo włączyć radio. Wracają te lęki, bo wracają metody z czasów PRL - przekazał były prezydent.
Roman Giertych szpiegowany Pegasusem. "Trzeba będzie złożyć zawiadomienie"
WIDEO

Roman Giertych szpiegowany Pegasusem. "Trzeba będzie złożyć zawiadomienie"

Agencja Associated Press ujawniła, że mecenas Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek padli ofiarą inwigilacji przy pomocy oprogramowania szpiegowskiego Pegasus. - Ta sprawa powinna zostać wyjaśniona w 100 proc., powinniśmy dowiedzieć się kto, na czyje zlecenie i w jakim celu podsłuchiwał w Polsce prawników, podsłuchiwał adwokatów, którzy - jak dobrze wiemy - stoją w kontrze do władzy. Podstawowe pytanie, na które jako opozycja będziemy oczekiwali odpowiedzi, to to, czy było to realizowane za publiczne pieniądze, na zlecenie polskich instytucji. Jeżeli tak, jest to sytuacja bez precedensu i jest to sytuacja niezwykle niebezpieczna - komentowała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski posłanka Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska. - Będziemy oczekiwali pełnych wyjaśnień. Jeśli do tego nie dojdzie, trzeba będzie złożyć zawiadomienie do prokuratury. Pytanie, czy po stronie naszych służb będzie dobra wola, by tę sprawę wyjaśnić. Dobrze wiemy, że to polskie państwo mogło tych prawników podsłuchiwać - dodała. - Jeżeli takie metody stosuje się względem adwokatów, którzy krytykują władzę i występują przeciwko tej władzy, to równie dobrze takiej inwigilacji może być poddawana polska opozycja. Możemy być podsłuchiwani w celu rozpoznania naszych taktyk, przyjętych strategii, które chcielibyśmy w kampanii wyborczej, w kontrze do władzy, wykorzystać - podkreśliła Hennig-Kloska. - To sprawia, że reguły gry, równowaga normalnych demokratycznych wyborów, po raz kolejny jest zaburzana. Mamy już nie tylko ogromną przewagę partii rządzącej jeśli chodzi o dużo większy dostęp do mediów. Dziś okazuje się, że ta nierównowaga może być dużo szersza - podsumowała.
Natalia Durman Natalia Durman
Niepokojące doniesienia ws. Giertycha i Wrzosek. "Kamiński powinien ustąpić ze stanowiska"
WIDEO

Niepokojące doniesienia ws. Giertycha i Wrzosek. "Kamiński powinien ustąpić ze stanowiska"

Agencja Associated Press ujawniła, że mecenas Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek padli ofiarą inwigilacji przy pomocy oprogramowania szpiegowskiego Pegasus. Doniesienia komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski płk Grzegorz Małecki - były szef Agencji Wywiadu. W jego ocenie "tego rodzaju instrumenty szpiegowskie stosowane w Polsce w stosunku do obywateli to ewidentne nadużycie władzy". - Jeśli się potwierdzi, że tego rodzaju praktyki miały miejsce, to trzeba powiedzieć o łamaniu prawa - nie wiem, czy przez rząd, ale na pewno przez instytucje, które temu rządowi podlegają - podkreślił. - Odpowiedzialność karna w stosunku do funkcjonariuszy publicznych, którzy tego rodzaju działania podejmują, jest kwestią niebudzącą wątpliwości - oznajmił Małecki. Pytany, czy minister Mariusz Kamiński powinien podać się do dymisji, stwierdził, że Kamiński powinien ustąpić ze stanowiska, a decyzję o dymisji powinien podjąć premier. - Tego rodzaju informacja obciąża nasze państwo w sposób nieprawdopodobny. Rząd powinien wyjaśnić ustami premiera, jak rzeczywistość ma się do tych enuncjacji, które pojawiają się w prasie. Tego nie można przemilczeć. Premier powinien się z tej sprawy rozliczyć, powinien się ustosunkować do tego. Zbywanie milczeniem tak poważnych zarzutów jest bardzo niepokojące - powiedział Małecki.
Natalia Durman Natalia Durman