Trwa ładowanie...

Adam Jarubas: przyjąłem propozycję Dudy, do dziś mam kaca

- Zorientowałem się, że prezydent Duda całkowicie wszedł w rolę kompletnie niesamodzielnej głowy państwa - tak Adam Jarubas, europoseł ludowców mówi o swojej rezygnacji z pracy w Narodowej Radzie Rozwoju.
Share
Prezydent Andrzej Duda i Adam Jarubas podczas powołania Narodowej Rady Rozwoju w 2015 r.
Prezydent Andrzej Duda i Adam Jarubas podczas powołania Narodowej Rady Rozwoju w 2015 r.Źródło: PAP, Fot: Jacek Turczyk
d3t9bax

Adam Jarubas był kandydatem Polskiego Stronnictwa Ludowego w poprzedniej kampanii prezydenckiej i właśnie po wyborach przyjął zaproszenie od ich zwycięzcy do Narodowej Rady Rozwoju. Jak wyjaśnia teraz w rozmowie z Onetem, poczuł się wtedy doceniony, a na zaproszenie Andrzeja Dudy zdecydował się również dlatego, że uważa się za państwowca i w 2010 r. był również w radzie ds. wsi, która doradzała prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.

- Nie ukrywam, że to też trochę łechtało moją próżność. Poza tym koledzy z PiS mieli z tym problem, bo cały czas mówili, że się do niczego nie nadaję, a potem nagle ich prezydent zaprasza mnie do współpracy. Jednak z czasem zaprzestałem aktywności w Narodowej Radzie Rozwoju - wyjaśnia Onetowi Adam Jarubas.

Tłumaczy, że po roku pozbył się złudzeń co do efektywności swojej pracy i podkreśla, że było to dla niego przykre. - Zwłaszcza, że trafiłem do grupy, która zajmowała się polityką spójności, polityką rozwojową. To jest to, na czym się znam - mówi eurodeputowany PSL.

d3t9bax

- Przyznam, że mam do dziś kaca z tego powodu - ocenia z perspektywy czasu zgodę na prace w radzie.

Jarubas dodaje, że odszedł z NRR, gdy zorientował się, że "prezydent Duda całkowicie wszedł w rolę kompletnie niesamodzielnej głowy państwa".

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: onet.pl

d3t9bax

Zobacz też: Demonstracja solidarności z sędziami. Wiceminister sprawiedliwości komentuje

d3t9bax

Podziel się opinią

Share
d3t9bax
d3t9bax
Więcej tematów