wp.pl | dodane 2009-04-07 (06:10)
Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?
Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!
pseudo - sąsiedzi
Ja również mam problem z hałaśliwymi sąsiadami. Nagminne wynajmowanie mieszkań studentom lub młodym ludziom którzy w kilka osób mieszkają w jednym mieszkaniu powoduje, że człowiek czuje się jakby żył w akademiku a nie bloku mieszkalnym. Codziennie głośne rozmowy do północy, imprezy co dwa, trzy dni i oczywiście ignorowanie uwag. A kiedy zaczyna się walkę z nimi są oburzeni że ktoś się czepia. Płacę czynsz i mam prawo do spokoju we włąsym mieszkaniu. Czy znacie jakiś sposób na takich osobników? Ile można walić po ścianach? Albo codziennie chodzić i prosić o spokój ? Co robić?
wieśniacy w mieście
Najgorszymi są ci, którzy swoje wiejskie zwyczaje przenoszą do miasta w myśl powiedzenia - "możesz wyjść ze wsi ale wieś z ciebie nigdy"
a mi sasiad trul psa
kopal go, smarowal blotem drzwi i klamke, imprezowal na maksa, w weekendy to konczylo sie 3 rano, regularnie co sobota wieczor impreza, z innymi sasiadami zesmy sie zrzucili na paru ruskich co to sie pytali na rynku o jakokolwiek prace, lomot taki dostal ze do dzisiaj dzien dobry na klatce mowi a juz o imprezie mow ni ema, a czysto jest a zmilo, nie karze sie mu a sam sprzata
Ratunku....
Mam tez takich sasiadow. O Bosze !!!!! Dzieciaki graja w pilke i jezdza na rowerze od 6 rano. Nie wspominam juz o calodziennym bieganiu i waleniu w podloge roznymi przedmiotami. Pralka wlaczana jest jest juz o 5. Sasiad na dodatek myje swojego cudownego 10 letniego forda pod domem. Totalna wiocha. Koszmar...Bylam juz u nich kilka razy. Na chwilke byl spokoj, a potem znow... to samo. Najgorsze jest to, ze dziecko w nocy potrafi wolac matke przez godzine czasu, drac sie w nieboglosy, a ona... jakby jej nie bylo. Idac klatka tez sie dra bez wzgledu, czy jest to 7 rano czy 22.... i chyba nie ma na nich sposobu. Sama mam male dzieci i staramy sie zachowywac cicho...Moze ktos ma pomysl? Mi juz "opadly rece".
na ujadającego pieska w czasie
nieobecności właścicielki. Miałem podobną sytuację i podobne wielokrotne zdziwienie. Nagrałem ujadanie i kiedy sąsiadka wróciła z pracy położyłem kolumnę na podłodze puszczając nagranie. Po tygodniu piesek wyjechał do rodziny na wieś. Trochę trudniej jeśli są piętro wyżej. Trzeba kolumnę przyłożyć do sufitu podpierając ją dwiema tyczkami. Skutek murowany.
sasiad na obcasach
moj sasiad chodzi w drewniakach, a ze nie posiada dywanow wyobrazcie sobie samo jak to slychac, zwrocilam uwage przepraszal ale jest zlosliwy i jest jeszcze gorzej stary cap ;(
ahhahahahah u nas juz jeden był kabel
ale go juz nie ma
piekne zdjęcie bloku
czy tak wyglądają polskie slumsy??
Mieszkam w bloku. Lakiś czas temu moi sąsiedzi z dołu wyjechali i ich córki zrobiły imprezę. Jazgot był taki, że nawet ja nie mogłem spać, a śpię jak kamień. Następnego dnia panienki przeprosiły wszystkich sąsiadów. A ja przypomniałem sobie imprezy z moich młodych lat- też były wesołe i głośne. Myślę, że wystarczy się dogadać. Rozumiem, że są osoby, którym przeszkadza, że obok nich ktokolwiek żyje. Sam z takimi sąsiadami żyłem - i żyję.
:-)
moje mieszkanie moje życie i jesli ktoś by przyszedł do mnie tylko dlatego że MOJE DZIECI grają w piłkę czy JEŻDŻĄ rowerkami to generelnie przestałby dla mnie isynieć jako sąsiad a w następstwie jako człowiek, CISZA NOCNA obowiązuje od 22 do 6 rano więc wara mi od życia dziennego...
wieśniaki..........
w moim pionie zamieszkały 2 rodziny ze wsi.ta nad moim mieszkaniem już 3krotnie mnie zalała i nie czuje się zobowiązana do kupna chociażby 5l farby, mimo monitów zarządcy.ponadto wylewają wodę przez balkon,niedopałki,puste paczki po papierosach a opróżnione puszki po piwie zostawiają na klatce schodowej razem z petami.podczas remontu swoich mieszkań gruz z łazienki wrzucili do kanalizacji w pionie, zatrzymał się tuż poniżej mojego pionu i tragedia gotowa.ich fekalia,resztki obiadowe itd wypłynęły na moje mieszkanie.3krotnie w ciągu jednego dnia użyłem pogotowia kanalizacyjnego, za to straciłem wszystkie koce,ręczniki,prześcieradła itp. by zatrzymać ten potok w przedpokoju.SĄSIEDZI z troską w głosie stwirdzili że to nie oni są winni tej sytuacji, chociaż tylko oni zamieszkują nademną.o innych objawach braku podstawowej kultury bycia nie chcę się rozpowiad to wielu lokatorów zapewne widzi na codzień!
problem z sąsiadami???
to jakiś absurd... trzeba ludzie mieć własne domy ... z dużą działką a nie pchać się do blokowiska w Wawie i bylic jak za porządną rezdencję 100 km od Wawy.
Swiatlo w mieszkaniu = zapraszam wszystkich???
Nie wiem, czy zauwazyliscie, ale zwlaszcza w opinii starszych osob zapalone w mieszkaniu swiatlo oznacza, ze ktos jest w domu, w zwiazku z czym mozna udac sie z niezapowiedziana wizyta. Kilka lat temu mieszkalam w poznanskim blokowisku. Sporo pracowalam, do domu wracalam pozno i ledwo zywa. Lubilam wtedy zrobic sobie goraca kapiel i zrelaksowac sie przy dobrej lekturze. Zrelaksowac? Plonne nadzieje! Nieopatrznie zapalalam swiatlo w sypialni, w lazience i w kuchni. To byl sygnal dla wszystkich, ze mozna mnie odwiedzic! Do drzwi stukala sasiadka (chciala podzielic sie ze mna nowinami), wieczorni akwizytorzy, czasami wlasciciele mieszkania, ktore wynajmowalam (akurat przechodzilismy obok - sa rachunki do odebrania), a juz wszystkich przebila pani z administracji. Po prostu stala z drugiej strony drzwi i walila w nie dlonia, wrzeszczac. Poczatkowo myslalam, ze to jakis napad albo inna katastrofa, wiec wyskoczylam z wanny jak oparzona. W przedpokoju skrzypnela pod moimi stopami podloga, wiec osoba za drzwiami zaczela wrzeszczec jeszcze bardziej "niech pani otworzy! wiem, ze pani tam jest!" Zaczelam bezsensowna negocjacje przez drzwi: jestem naga. - to nic, mnie to nie przeszkadza, prosze sie owinac recznikiem! - wrzeszczala admionistratorka. Otworzylam, zniesmaczona, Okazalo sie, ze pani wreczyla mi pismo dot. podwyzki czynszu. Standard, musialam tylko pokwitowac. Bylam wsciekla. Jej to w ogole nie krepowalo. Byla zadowolona, ze dostarczyla mi list i kolejna osobe na liscie ma "z glowy".
uciazliwi sasiedzi
Mam tez uciazliwych sasiadow ktorzy na moje balkony rzucaja pety od papierosow czy inne smieci i jak sp.moja Mama byla bardzo chora to pietro wyzej do poznych godzin nocnych byl gnoj czyli tupanie trzaskanie glosna muzyka ze Mama nie mogla spac i nie zglosila tego na policje zeby nie zadzierac ze sasiadami.W moim przypadku jest tak ze jak ja troche glosniej puszcze muzyke to zaraz jest dzwonienie walenie i kopanie w drzwi smieja sie ze jezdze na rowerze trojkolowym i wtracaja sie w moje zycie.Ze sasiadami jest tak samo jak z rodzina.Lepiej z obcymi jak ze swoimi.Pozdrawiam wszystkich.
Muzyka łagodzi obyczaje- tak było dawno temu i w bajce.Ja mam sąsiadów, których córka uczy się grac na pianinie,a żebyśmy dobrze wiedzieli jaka jest genialna, to pianino stoi na wspólnej ścianie. Moja prośba o przestawienie pianina na inną ścianę skończyła się tym, że sąsiedzi napisali do Rzecznika Praw Obywatelskich żeby mnie wysłac do zakładu poprawczego i poddac resocjalizacji.Jeśli są podobni do mnie "niespołeczni" to proszę o kontakt /teremar@wp.pl/, bo zaczyna się nieśmieszne zdziczenie, a muzyka służy do hodowli potworków.
PełO
a gdzie autostrady, tanie państwo, tanie jabłka i ziemniaki ?????
wiesniaka ze wsi wywalisz ale
wsi z wiesniaka nigdy (do 5 pokolenia)
Najlepsza metoda zemsty na sąsiedzie...
zacząć wiercić w sobotę rano młotko-wiertarką Hilti :D to jest to!
weś?
Najgorszymi sąsiadami niestety są rodowici warszawiacy, ktoórzy zachowują się jakby polknęli kij i zwracają się do reszty jak do plebsu. Najbardziej przyjaźni są ludzie w wieku około 40-50 lat. po 60tce to są koszmary co wszystko im przeszkadza a przed 30 tylko imprezy w głowie. ps. ze wsi nie znaczy gorszy. bo z tego co zaobserwowałem i tak najgorsze są baby warszawskie.
weseli sasiedzi
wydaje mi sie, że to jest normalne w budynku wielorodzinnym, ale co niektorzy sąsiedzi n ie potrafią zrozumiec kiedy jest cisza nocna i że inni chca spac , jedna z pan wypowiada się , że wezwać policję , ja mam takich sąsiadow że nawet policja nie pomaga bo bo odjezdzie policji na złość zachowuja się jeszcze glośniej. MAM też dopiero 40 lat ale to co robia teraz mlodsi to sie w glowie nie miesci lubia uprzykrzac zycie innym
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
"Rutkowski musiał to wiedzieć o sprawie Katarzyny W."
dodane przez: mb
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24