Sejm wybrał Janusza Kochanowskiego na Rzecznika Praw Obywatelskich. Poparło go
239 posłów, przeciw było 194, a jeden wstrzymał się od głosu.
Wybór poprzedziła burzliwa dyskusja w Sejmie: przeciwni tej
kandydaturze posłowie PO i SLD zarzucili Kochanowskiemu m.in.
"upolitycznienie", zwolennicy przekonywali o fachowości kandydata.
Głosowało 434 posłów; większość bezwzględna wynosiła 218.
Prezes fundacji Ius et Lex Kochanowski był jedynym kandydatem na
stanowisko RPO, zgłosił go klub Prawa i Sprawiedliwości. W czerwcu
2005 r. zakończyła się kadencja prof. Andrzeja Zolla. Będzie on
pełnił tę funkcję do czasu zaprzysiężenia nowego Rzecznika.
Była to trzecia próba wyboru RPO. Wcześniej dwukrotnie w
głosowaniach w parlamencie przepadła kandydatura prof. Andrzeja
Rzeplińskiego.
Wybór Kochanowskiego musi zatwierdzić jeszcze Senat.
Sam Kochanowski deklarował, że jest zwolennikiem m.in. kary
śmierci dla takich zbrodni jak ludobójstwo, terroryzm czy zbrodnie
wojenne.
Wybór Rzecznika poprzedziła burzliwa dyskusja w Sejmie.
Według Katarzyny Piekarskiej (SLD) Kochanowski nie powinien być
Rzecznikiem, bo nie jest niezależny politycznie: kandydował m.in.
z list PiS do Parlamentu Europejskiego. Na świecie Rzecznik Praw
Obywatelskich to "zawór bezpieczeństwa dla demokracji", a kandydat
PiS "to przejaw politycznego kupczenia" - mówiła posłanka.
To
kolejny dowód na zawłaszczanie państwa i różnych instytucji -
podkreśliła Piekarska.
Czy myli mnie pamięć, czy nie myli, kiedy przypominam sobie, że
funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich sprawował pan Tadeusz
Zieliński, który w roku 1995 kandydował na niezwykle apolityczny
urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej? I czy myli mnie pamięć
czy nie myli, kiedy przypominam sobie, że zaraz po nim funkcję RPO
sprawował pan Adam Zieliński, który w wyborach 4 czerwca 1989 r
kandydował z listy krajowej ustalanej przez niezwykle apolityczny
Komitet Centralny Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej? -
odpowiadał na zarzuty Piekarskiej Jacek Kurski (PiS).
Inni posłowie SLD: Michał Tober i Ryszard Kalisz pytali, czy PiS
ma wiedzę, czy Kochanowski wycofa zaskarżoną przez prof. Andrzeja
Zolla tzw. ustawę medialną; wypominali mu brak tytułu profesora.
Kalisz oburzał się, że RPO
Sejm wybiera "pod osłoną nocy".
A ja chciałem się zapytać, o jakiej porze 13 grudnia 1981 roku
państwo, którzy dziś wycieracie sobie twarz prawami obywatelskimi,
wprowadzaliście stan wojenny - odpowiadał Zbigniew Girzyński
(PiS) wskazując palcem na posłów Sojuszu.
Kto powiedział, że noc jest zła? Noc jest przyjaciółką kochanków
i złodziei. (...) I częściej ludzi łączy niż dzieli - łagodził
ostrą wymianę zdań Tadeusz Cymański (PiS), wywołując na sali salwy
śmiechu.
Wojciech Olejniczak (SLD) zapowiedział, że klub skieruje do
sejmowej komisji etyki skargę na wypowiedź posła Girzyńskiego.
Z kolei Sławomir Piechota (PO) prosił przedstawicieli
wnioskodawców o odniesienie się do poglądów Kochanowskiego na
temat polskiego Kościoła i społeczeństwa, jakie wyraża on m.in.na
swojej stronie internetowej. Według posła, można na niej
przeczytać m.in., że polskie społeczeństwo jest "zdemoralizowane i
skryminalizowane", a polski Kościół ulega modom i w praktyce nie
przestrzega nauk papieża Jana Pawła II.
Przemawiający w imieniu klubu PiS Przemysław Gosiewski nie
odpowiedział na pytania posłów PO i SLD.
Janusz Kochanowski urodził się 18 kwietnia 1940 r. w
Częstochowie. Jest absolwentem Wydziału Prawa Uniwersytetu
Warszawskiego. Pracę doktorską nt. subiektywnych granic
odpowiedzialności karnej obronił w 1980 r. Od 1995 r. jest
członkiem Okręgowej Rady Radców Prawnych w Warszawie. Od 2000 r.
jest prezesem fundacji Ius et Lex. Autorem ponad 100 prac nt.
prawa karnego, administracyjnego i konstytucyjnego oraz stosunków
międzynarodowych. Żonaty, ma dwoje dzieci - Martę i Mateusza.
(mj)