Strona główna serwisu
Ukazał się nowy przekład "Baśni" Andersena
Ukazał się nowy przekład "Baśni" Andersena

Ukazał się nowy przekład "Baśni" Andersena

Do księgarń trafił nowy przekład "Baśni" Hansa Christiana Andersena. To pierwsze polskie tłumaczenie tych utworów z duńskiego oryginału. Od poprzednich tłumaczeń różni się zastosowaniem bliższego oryginałowi potocznego języka - uważa autorka przekładu Bogusława Sochańska.
Tom, opublikowany przez wydawnictwo Media Rodzina, zawiera 29 najbardziej znanych baśni i jest zapowiedzią pełniejszego wydania utworów Andersena. Ich trzytomowa edycja ukaże się pod koniec roku. Wydanie pierwszych tłumaczeń Andersena z duńskiego oryginału wiąże się z rozpoczynającym się Rokiem Andersena, związanym z 200. rocznicą urodzin pisarza (2 kwietnia 1805 r.)

To zadziwiające, że Andersen tłumaczony był dotychczas na język polski głównie z niemieckiego i angielskiego. Nieścisłości i nieporozumienia narosłe przez półtora wieku wokół tłumaczeń z innych języków, wszelkich adaptacji, przeróbek i skrótów, spowodowały, iż recepcja twórczości Andersena została mocno zawężona. W Polsce traktuje się go jako pisarza dla dzieci, umknął nam uniwersalny wymiar tej prozy skierowanej także, a może przede wszystkim, do dorosłego czytelnika - podkreśliła Sochańska na konferencji prasowej.

Zdaniem tłumaczki przekład z oryginału daje szansę oddania naturalnego, nie wygładzonego literacko języka baśni. Andersen tak o nich pisał: "W stylu miało być słychać, że ktoś baśń opowiada, dlatego język musiał się zbliżać do opowieści ustnej". Jak zapowiedziała tłumaczka, w obecnym przekładzie czytelnik nie znajdzie więc słów takich jak "bowiem", "rzekł", "iż".

Sochańska uważa, że w polskich przekładach proza Andersena była nieustannie przerabiana i wygładzana. Potoczny język baśni gubiono, dążąc do nadania mu sztucznej "literackości", przeważnie ze szkodą dla tekstu. Np. w bajce o brzydkim kaczątku w oryginale kura mówi do kaczki: "stul dziób", co Cecylia Niewiadomska przełożyła jako "zamknij buzię". Okrzyk króla w "Krzesiwie", brzmiący: "Ja nie chcę!", został zastąpiony przez innego tłumacza zwrotem: "Jego Królewska Mość nie życzy sobie".

Częste jest też powtarzanie błędów tłumaczeń angielskich i niemieckich. W jednej z bajek Andersen napisał, że "śmierć się kołysała, siedząc". Niemiecki tłumacz zrozumiał, że śmierć poruszała kołyską, a w polskich przekładach ten błąd się utrwalił.

Baśnie Andersena na język polski przekładali Władysław Syrokomla, Felicjan Faleński, Jarosław Iwaszkiewicz. Najbardziej znane są jednak tłumaczenia Wandy Młodnickiej, Cecylii Niewiadomskiej i Marii Glotz z przełomu wieków XIX i XX, a także Stefanii Beylin z lat 50. Teksty Andersena traktowano w polskich tłumaczeniach wręcz nonszalancko. Zmieniano zakończenia na szczęśliwsze, usuwano drastyczne fragmenty, wtrącano komentarze.

Przekład z oryginału stworzy polskim czytelnikom okazję do poznania innego oblicza Andersena - humorysty i kpiarza, który twierdził, że to właśnie humor nadaje jego baśniom smak - zaznaczyła Sochańska. Autorka przekładu jest dyrektorem Duńskiego Instytutu Kultury, absolwentką filologii duńskiej i znawcą duńskiej kultury. (mila)
PAP Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.