Trwa ładowanie...
d1p4ria

Zgwałcił chorą żonę 40 razy. Wyrok dla domowego oprawcy z okolic Krakowa

5 lat więzienia - taki wyrok usłyszał mieszkaniec Małopolski za znęcanie się i wielokrotne zgwałcenie chorej żony. Andrzej M. ma też zapłacić kobiecie 20 tys. zł zadośćuczynienia. Nie wymaże to jednak z pamięci ofiary piekła, które zgotował jej domowy oprawca.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mężczyzna nie był do tej pory karany
Mężczyzna nie był do tej pory karany (PAP, Fot: Marcin Bielecki)
d1p4ria

Wyrok przed krakowskim sądem zapadł niemal dwa lata po tym, jak 31-letni mężczyzna został zatrzymany. Oprócz kary pozbawienia wolności i nakazu zapłaty sąd zdecydował też, że przez 10 lat Andrzej M. nie może zbliżać się do byłej partnerki i dwójki dzieci na odległość nie mniejszą niż 100 metrów - podaje gazetakrakowska.pl.

Podczas procesu mężczyzna przyznał się częściowo do winy. Zeznał, że zdarzało mu się stosować wobec żony przemoc, szczególnie po alkoholu. - Mogłem wtedy zachowywać niespokojnie - stwierdził mieszkaniec podkrakowskiej miejscowości. Zaznaczał, że nigdy nie wymuszał seksu na chorej partnerce.

Prokuratorzy (a sąd przyznał im rację) nie uwierzyli w te zapewnienia. Śledczy zarzucili 31-latkowi, że ponad 40 razy zgwałcił swoją żonę i znęcał się nad nią.

d1p4ria

Zobacz także: Kożuchowska też walczy o prawa kobiet: "O przemocy seksualnej trzeba mówić. Trzeba się bronić!"

W zarzutach zaznaczono, że było to działanie ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna nie był do tej pory karany. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.

1,5 roku gwałtów i bicia

Koszmar kobiety zaczął się w marcu 2015 r. i trwał bez przerwy kilkanaście miesięcy. Andrzej M. bił partnerkę, szarpał, popychał i podduszał poduszką. Zmuszał ją do picia piwa i oblewał alkoholem. Groził też kobiecie śmiercią, a bicia nie uniknęły też jej dzieci z innego związku. Jednemu z nich kazał zlizywać jedzenie ze ściany - opisuje dramat ofiar serwis internetowy "Gazety Krakowskiej".

d1p4ria

Zastraszona kobieta nie prosiła nikogo o pomoc. Dentyście powiedziała, że zęby straciła podczas wypadku na schodach, choć był to efekt kolejnego pobicia.

Biegły seksuolog w opinii stwierdził, że Andrzej M. powinien zostać jeszcze raz poddany badaniom pod kątem dewiacji seksualnej - sadyzmu. Skazany jeszcze raz stanie przed sądem. Toczy się bowiem wobec niego także postępowanie ws. molestowania dzieci partnerki.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1p4ria

Podziel się opinią

Share
d1p4ria
d1p4ria
Więcej tematów