WP

Zaostrzenie strajku lekarzy, zerwane rozmowy z rządem

Od 31 maja lekarze będą masowo składali wypowiedzenia - zdecydował komitet strajkowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL). To kolejny etap zaostrzania protestu w placówkach służby zdrowia. Przed południem przedstawiciele związku zerwali rozmowy ze stroną rządzącą. W negocjacjach uczestniczą jednak przedstawiciele innych związków - między innymi związek pielęgniarek.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zaostrzenie strajku lekarzy, zerwane rozmowy z rządem
(PAP)
WP
Podziel się

Galeria

[

WP
Podziel się

]( http://wiadomosci.wp.pl/lekarze-strajkuja-6038644850446977g )
Lekarze strajkują

Podziel się

Lekarze mają stopniowo zaostrzać strajk, aby nie był on uciążliwy dla pacjentów, ale stał się taki dla administracji. Chodzi m.in. o niewypełnianie obowiązkowych dokumentów.

WP

Strajk będzie polegał na niewypisywaniu pewnych dokumentów, czy zaświadczeń. Zdaniem przewodniczącego OZZL Krzysztofa Bukiela - uderzy to więc w administrację, a nie w samych pacjentów.

Przemysław Gosiewski spotkał się w Kancelarii Premiera z Solidarnością, OPZZ oraz Związkiem Pielęgniarek i Położnych. Nie zapadły tam jednak żadne ustalenia. Rozmowy na temat postulatów pracowników służby zdrowia będą kontynuowane w poniedziałek rano. W spotkaniu z wicepremierem brał udział wiceszef resortu zdrowia Bolesław Piecha i szef NFZ Andrzej Sośnierz. W rozmowach nie uczestniczyli przedstawicele OZZL - tłumaczyli, że nie zostali na nie zaproszeni.

Przemysław Gosiewski poinformował po zakończeniu spotkania ze związkami zawodowymi służby zdrowia, że strona rządowa zaproponowała wzrost o 5,8 mld zł nakładów na ochronę zdrowia w 2008 r. Stanowi to wzrost o 15% w stosunku do bieżącego roku. Pieniądze mają być przeznaczone głównie na poprawienie dostępności do świadczeń zdrowotnych, w tym skrócenie kolejek do lekarzy oraz zwiększenie wyceny świadczeń. Rząd chce ponadto, by od 1 stycznia wprowadzona została, w drodze ustawy, możliwość odliczania kosztów dodatkowych świadczeń zdrowotnych, ponoszonych bezpośrednio przez obywateli od podatku dochodowego.

Gosiewski zapewnił też, że poziom wynagrodzeń z bieżącego roku zostanie ustawowo zagwarantowany w 2008 roku i kolejnych latach. Rząd chce również, by w publicznych zakładach opieki zdrowotnej wzrost płac następował w sposób zrównoważony w poszczególnych grupach zawodowych.

WP

Wicepremier powiedział, że "żałuje", iż w rozmowach nie brali udziału przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Zaznaczył, że nieprawdą jest, iż - jak informował wcześniej szef OZZL Krzysztof Bukiel - jego związek nie otrzymał zaproszenia do rozmów.

Związkowcy z OZZL zapowiedzieli już wcześniej, że nie podejmą negocjacji, jeśli na spotkaniu w ministerstwie zdrowia, czy u wicepremiera będą przedstawiciele innych związków pracowników służby zdrowia, którzy nie przyłączyli się do trwającego od poniedziałku protestu.

Natomiast pozostałe związki zawodowe przybyły do wicepremiera, aby przedstawić mu wypracowane z ministerstwem zdrowia stanowisko.

Dorota Gardian z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych podkreśliła, że ma ona odmienne stanowisko w sprawie służby zdrowia od lekarzy z OZZL. Jak powiedziała Gardian, pielęgniarki nie zgadzają się między innymi na prywatyzację szpitali. Dodała też, że związek pielęgniarek domaga się 30 procentowych podwyżek dla pracowników służby zdrowia od 2008 roku. Tego typu deklaracje Gardian usłyszała od ministra zdrowia, a teraz chce jedynie potwierdzenia tego stanowiska od wicepremiera Gosiewskiego.

WP

Pomimo iż w rozmowach nie uczestniczą przedstawiciele OZZL - rzecznik zdrowia Paweł Trzciński jest dobrej myśli. Trzciński oświadczył, że ma nadzieję, iż dziś rozwiązane będą niektóre z problemów, jakimi dotknięta jest służba zdrowia.

Pomimo tych negocjacji strajk rozszerza się na placówki szpitalne prawie we wszystkich województwach.

Od pięciu dni trwa strajk lekarzy, w wielu szpitalach pracują oni jak na ostrym dyżurze. W piątek siedem osób rozpoczęło głodówkę w Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie Wielkopolskim; z długiem przekraczającym 300 mln zł jest to najbardziej zadłużony szpital w Polsce.

OZZL żąda podwyżki płac. Lekarski związek chce 5 tys. zł brutto dla lekarza bez specjalizacji i 7,5 tys. - ze specjalizacją. We wtorek OZZL zaproponował, by 1 mld zł nadwyżki w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia przeznaczyć na wzrost pensji dla lekarzy od października.

WP

O spotkanie w sprawie sytuacji w służbie zdrowia z udziałem głównych sił politycznych kraju i przedstawicieli środowiska medycznego, które miałoby odbyć się u prezydenta Lecha Kaczyńskiego, zaapelował lider SLD Wojciech Olejniczak. SLD zaproponował sejmową debatę o sytuacji w służbie zdrowia. Zdaniem Olejniczaka, do zerwania rozmów strajkujących lekarzy z rządem doszło z winy tego drugiego.

Prezydent Lech Kaczyński uważa, że sytuacja nie wygląda tak źle, aby miał włączyć się w mediację między rządem a strajkującymi lekarzami. Jak podkreślił, służba zdrowia dostała największą podwyżkę od obecnego rządu w historii. "A jeżeli parę miesięcy później efektem tego rodzaju działań jest strajk o następne podwyżki, to raczej o co innego tutaj chodzi" - ocenił.

Według przewodniczącego PO Donalda Tuska, rząd próbuje skonfliktować środowiska medyczne. "Władza PiS-owska skupia się na wojnie z lekarzami, na kompromitowaniu strajkujących, a nie na rozwiązaniu problemu" - ocenił. Wezwał strajkujących lekarzy i stronę rządową do odłożenia na bok emocji i wznowienia rozmów.

Niezgoda Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) na uczestnictwo w rozmowach z rządem innych związków zawodowych to strategia negocjacyjna, która wynika z pewnego konfliktu interesów między lekarzami a innymi pracownikami służby zdrowia - ocenił Adam Kozierkiewicz z Collegium Medicum UJ.

Zaniepokojenie sytuacją w służbie zdrowia wyraziła Naczelna Rada Lekarska. Zdaniem Business Centre Club, zmiany w systemie ochrony zdrowia i edukacji powinny stać się przedmiotem umowy społecznej.

Polub WP Wiadomości
WP
WP