zbrodnie wojenne (strona 3 z 10)

Pogrzeb 700 ofiar z Doliny Śmierci. Nagrania pokazano nawet w USA
1:29

Pogrzeb 700 ofiar z Doliny Śmierci. Nagrania pokazano nawet w USA

W poniedziałek odbył się pogrzeb 700 ofiar niemieckich zbrodni w Dolinie Śmierci na Pomorzu. W zabytkowym kościele w Chojnicach odprawiono liturgię pogrzebową wraz z 188 trumnami opasanymi biało-czerwonymi wstęgami, w których znalazły się szczątki 700 Polek i Polaków, zamordowanych przez niemieckich oprawców jesienią 1939 i w styczniu 1945 r. na terenie północnych obrzeży Chojnic. To właśnie tam pierwszy raz, w 2021 r. doszło do okrycia, w ramach śledztwa prowadzonego przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku. Prace trwały do lata 2024 r. IPN transmitował całą uroczystość "na żywo". Kluczowe fragmenty pogrzebu udostępniła agencja AP z USA. Amerykanie zobaczyli, jak wyglądało honorowe pożegnanie ofiar II wojny światowej. "Dziesiątki lat po ich zabiciu, w poniedziałek w Polsce odbył się państwowy pochówek szczątków ponad 700 ofiar masowych egzekucji nazistowskich Niemiec z czasów II wojny światowej, które niedawno odkryto w tak zwanej Dolinie Śmierci na północy kraju. Szczątki polskich cywilów, w tym 218 azylantów, ekshumowano w latach 2021-2024 z kilku oddzielnych masowych grobów na obrzeżach Chojnic" - przekazała agencja AP w opisie nagrania. Niewykluczone, że ofiar niemieckich zbrodni pod Chojnicami może być więcej. Jak wskazuje IPN, na Pomorzu Gdańskim może znajdować się więcej zbiorowych mogił ofiar Zbrodni pomorskiej, która była zaplanowaną akcją eksterminacyjną prowadzoną na polskiej ludności cywilnej przez Niemców, w ponad 400 miejscowościach.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Od kata Polaków do cukiernika. Tak niemiecki zbrodniarz uniknął kary
1:13

Od kata Polaków do cukiernika. Tak niemiecki zbrodniarz uniknął kary

Wilhelm Koppe był dowódcą SS i policji w Kraju Warty, później w Generalnym Gubernatorstwie. Cały artykuł przeczytasz na portalu wielkahistoria.pl. Koppe był jednym z niemieckich zbrodniarzy, którzy nigdy nie ponieśli kary za swe czyny. Odpowiadał za śmierć setek tysięcy ludzi w okupowanej Polsce w czasie II wojny światowej. Zaczynał jako handlarz słodyczami, później był posłem, a w czasie okupacji Polski brutalnym szefem aparatu policyjnego. Współodpowiadał za wiele zbrodni. Koppe zlecił m.in. powstanie obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem. Słynął z bezwzględności. Podległe mu służby organizowały publiczne egzekucje, zajmowały się mordowania rodzin członków ruchu oporu. Przed końcem wojny Koppe zabiegał o nową tożsamość dla siebie i rodziny. Wszyscy uciekli do Niemiec, udając, że się nie znają. W 1952 r. Niemiec zatrudnił się w fabryce czekolady. Unikał tam rozpoznania, nie mówił o przeszłości. Skupił się na pracy, stale awansując. Ostatecznie został dyrektorem. Wpadł w 1960 r., do końca udając kogoś innego. Po 2 latach wyszedł z aresztu za kaucją. Prokuratura w tym czasie zbierała dowody. W 1964 r. na 348 stronach oskarżono go o współudział w mordowaniu tysięcy osób w czasie II wojny światowej. Ostatecznie do rozprawy jednak nie doszło, a postępowanie z czasem umorzono. Wszystko przez stan zdrowia Niemca i jego rzekome liczne choroby. Koppe zmarł w 1975 r. Do końca życia nie pozostał pociągniętym do odpowiedzialności za swoje zbrodnie w Polsce.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski