Zbigniew Ziobro (strona 72 z 144)

Wniosek Ziobry do TK ws. ETS. "Niech Tusk pokaże, jak zabezpieczył Polaków"
WIDEO

Wniosek Ziobry do TK ws. ETS. "Niech Tusk pokaże, jak zabezpieczył Polaków"

Zbigniew Ziobro zapowiedział wniosek do TK ws. polityki energetycznej UE. – Poważna sprawa. Tym bardziej, że dotycząca bezpieczeństwa energetycznego, ta sprawa dotyczy też naszych rachunków. Ponad 60 procent cen energii to jest wynik polityki klimatycznej, która została podjęta przed 2015 rokiem – komentował w programie "Newsroom" WP sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Jacek Ozdoba (Solidarna Polska). – Kwestie związane z bezpieczeństwem, polityką surowcową, z energią powinny być podejmowane jednomyślnie, tymczasem premier Donald Tusk zgodził się na mechanizm większościowy – stwierdził Ozdoba. Powołał się też na najnowsze "profesjonalne analizy", z których ma wynikać, że "nawet jeśli zmniejszymy tę liczbę emisji, to te wszystkie mechanizmy, na które zgodziła się pani Ewa Kopacz i pan Donald Tusk powodują, że deficyt uprawnień dalej będzie bardzo wysoki i nie będziemy w stanie tego nadgonić". Do takich zarzutów Tusk odnosił się już wcześniej w TVN24 mówiąc, że wolałby "nie komentować bzdur i taniej propagandy". – Pan premier, sądzę, że wariatem nie jest. Cynikiem – to już ciężko mi akurat z rana podgrzewać atmosferę w tej całej dyskusji politycznej. W 2014 roku podjął decyzję, że od 2019 roku ten mechanizm (…) będzie funkcjonował. Ja uważam, że to jest główna przyczyna. Jeżeli uważa inaczej to niech pokaże, gdzie zabezpieczył Polaków – oznajmił Jacek Ozdoba.
Miller o Pegasusie: "Nie po to wydali miliony, by śledzić trzy osoby"
WIDEO

Miller o Pegasusie: "Nie po to wydali miliony, by śledzić trzy osoby"

- Michał Woś [wiceminister sprawiedliwości] podpisał się pod decyzją o zakupie tego urządzenia [systemu Pegasus]. Więc on będzie się śmiał i udawał, że czuje się świetnie, do momentu aż stanie na sali sądowej. Wtedy przestanie się śmiać - komentował Leszek Miller, były premier, w programie “Newsroom” żarty Wosia z afery związanej z użyciem Pegasusa przez polskie służby. Były lider lewicy ocenił, że za zakup Pegasusa odpowiada grupa ludzi na szczytach władzy. - Premier mógł się tą sprawą zainteresować, gdyby był dostatecznie wnikliwy, dlaczego takie systemy jak Pegasus kupuje akurat Centralne Biuro Antykorupcyjne, które ma zupełnie inne zadania niż szpiegowanie działaczy opozycji. Widocznie Biuro cieszy się największym zaufaniem pana Ziobry i spółki - stwierdził. Miller ocenił też, że Jarosław Kaczyński z pewnością, wbrew swoim zapewnieniom, nie wyjaśni kontrowersji wokół Pegasusa. - PiS, podejmując jakiekolwiek zadanie, analizuje, czy przybliży ich ono do trzeciej kadencji, czy nie. PiS nie zrobi nic, co osłabi ich szanse w wyborach w 2023 roku. Dyskusja wokół Pegasusa, nie mówiąc o powołaniu sejmowej komisji śledczej w tej sprawie, na pewno im szkodzi. To oczywiste, że nie będą działać przeciwko sobie - wyjaśniał. Były premier stwierdził, że inwigilacja przy zastosowaniu Pegasusa z pewnością nie kończyła się na Ewie Wrzosek, Krzysztofie Brejzie i Romanie Giertychu. - Nie po to wydali 25 milionów złotych, żeby śledzić trzy osoby. Lista musi być z pewnością dłuższa - stwierdził.