Zbigniew Ziobro (strona 73 z 144)

Początek wojny Duda-Ziobro? Rzecznik komentuje
WIDEO

Początek wojny Duda-Ziobro? Rzecznik komentuje

Andrzej Duda zdecydował o zawetowaniu ustawy "lex TVN". Tymczasem Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło założenia reformy sądów powszechnych. Czy to początek wojny ze Zbigniewem Ziobro? - To nie ma nic wspólnego z kwestiami personalnymi - zapewnił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski rzecznik Solidarnej Polski Jacek Ozdoba. - Nie będzie żadnej odpowiedzi do pana prezydenta. My jesteśmy zobowiązani tym, co zdecydowali Polacy w 2015, 2019 r. i również kiedy wybierali pana prezydenta, bo to była pewna ciągłość władzy. Więc jeżeli cokolwiek dzisiaj powie minister-prokurator generalny, to tylko tyle i aż tyle, że trzeba dalej reformować wymiar sprawiedliwości, że trzeba dalej reformować polskie państwo, dbać o bezpieczeństwo geopolityczne, również pod względem suwerenności energetycznej - oznajmił. Karty są na stole. Są propozycje. Pan prezydent, jeżeli będzie chciał popierać, to będzie popierał reformy. Wtedy (w 2017 roku, wetując reformę wymiaru sprawiedliwości - przyp. red.) popełnił błąd, ale być może na przyszłość będzie zupełnie inaczej do tego podchodził - kontynuował Ozdoba. - Mamy konkretny program, który chcemy realizować. Jeżeli pan prezydent uważa inaczej, to tu na pewno będzie jakaś oś sporu, ale to nie oznacza, że ktokolwiek jest w konflikcie. Tak to czasami wygląda. Jest pewna ścieżka legislacyjna i nie wszystkie propozycje spotykają się z akceptacją - mówił. Polityk Solidarnej Polski przyznał, że głosował na Andrzeja Dudę. - Czy żałuję? Sądzę, że nie było innego wyboru. Nie jest to kwestia mniejszego zła. Wybrałem pana prezydenta i dalej bym podjął taką decyzję, ale uważam, że te dwie sprawy - wymiar sprawiedliwości i decyzja dotycząca weta ustawy medialnej - nie były najlepszą decyzją pana prezydenta - wyjaśnił.
Natalia Durman Natalia Durman
Zdecydowana reakcja Komorowskiego na słowa Ziobry
WIDEO

Zdecydowana reakcja Komorowskiego na słowa Ziobry

"To nie byłaby UE i Bruksela, gdyby nie okoliczność, że nie wszystkim to samo wolno. Polsce się odmawia pewnych rzeczy i decyzji, ale Niemcom wolno. Niemiecki TK wypowiadał się, że konstytucja Niemiec stoi ponad traktatami. I co ciekawe, KE procedury tego rodzaju nie uruchamiała" - napisał na Twitterze minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, komentując decyzję Komisji Europejskiej o wszczęciu procedury naruszeniowej przeciwko Polsce. Decyzja ma związek z orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego ws. nadrzędności prawa państwowego nad unijnym. Wypowiedź Ziobry komentował w programie "Newsroom" WP były prezydent Bronisław Komorowski. - Ziobro kompletnie nie ma racji. Mówi to, co jest mu wygodne ze względów politycznych. Wsiada na tego konika antyniemieckiego, żeby ukryć to, że sam jest w znacznej mierze odpowiedzialny za kłopoty, w których znalazła się Polska i my wszyscy - oznajmił. Komorowski podkreślił, że "uruchomienie tej procedury oznacza perspektywę kolejnych strat finansowych przez Polskę i oznacza wstyd w całej UE, bo pokazujemy się jako dziki kraj, który kompletnie nie szanuje praw, także tych wynikających z traktatów europejskich, które podpisaliśmy, a warto pamiętać, że podpisał je m.in. prezydent Lech Kaczyński". - Więc pan minister Ziobro gada. Gada, żeby było mniej widać jego własną odpowiedzialność. A sprawa jest dramatycznie poważna. Polska nie tylko będzie w świecie demokratycznym pokazywana palcem jako ta, która nie respektuje zobowiązań traktatowych, ale również jako kraj karze się - kontynuował Komorowski. - Ja się źle z tym czuję, że Polska kolejny raz będzie ukarana w wymiarze finansowym, ale przede wszystkim moralnym. I pan minister Ziobro za to odpowiada - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Ziobro grozi PiS? "Kaczyński jest więźniem"
WIDEO

Ziobro grozi PiS? "Kaczyński jest więźniem"

Zbigniew Ziobro miał zagrozić Jarosławowi Kaczyńskiemu, że nie poprze ustawy budżetowej, jeśli PiS przeforsuje w Sejmie inną ustawę, dającą pracodawcy prawo do weryfikacji paszportu covidowego u pracowników - podał "Wprost". Pojawiły się też pogłoski, że Kaczyński ma być w ten sposób szantażowany przez Ziobrę. Jak ocenił Marek Borowski z Koalicji Obywatelskiej w programie "Newsroom" WP, mamy do czynienia z rządem "patchworkowym". - Z jednej strony mamy kilkunastu posłów pana Ziobry, który, jak ten przysłowiowy ogon, trzęsie psem, z drugiej strony mamy małe ugrupowania pana Bielana czy pana Ociepy, gdzie jest po kilku posłów. Jest trzech kukizowców, jest czterech posłów takiego ugrupowania Wspólne Sprawy i jest oczywiście symboliczny, słynny Łukasz Mejza. Kaczyński doprowadził swoją polityką do tego, że jest więźniem, jest zakładnikiem każdego z tych ugrupowań - oznajmił gość WP dodając, że tym samym "Polska znalazła się na bardzo niebezpiecznym zakręcie". Jego zdaniem, Zbigniew Ziobro chce odpowiednio "zabezpieczyć" Solidarną Polskę na najbliższe wybory parlamentarne. - Ubezpieczenie polega na tym, że zaczął prezentować najgorsze dla Polski koncepcje - dodał. - To jest widoczne gołym okiem - mówił ze śmiechem. - On najchętniej doprowadziłby do wyjścia z Unii Europejskiej. Jego antyeuropejskość, jego radykalizm, jego dewocja, on jest powiązany z dyrektorem Rydzykiem, to wszystko lokuje go na bardzo radykalnej, prawej stronie i on tam szuka wyborców. I tych wyborców trochę jest, on chce przejąć wyborców Konfederacji albo się z nimi jakoś stowarzyszyć i w wyborach znowu zaszantażować Kaczyńskiego, powiedzieć: albo wpuszczasz mnie na listy z odpowiednią reprezentacją na odpowiednich miejscach, albo ja startuję osobno (…). I niestety w tym celu stara się wymusić, wymusza do pewnego stopnia na Morawieckim, albo jakieś działania, albo brak działań, które powinny być podjęte. To jest bezwolny premier, który już nic nie może - stwierdził Marek Borowski.