Zbigniew Ziobro (strona 62 z 144)

Głosowanie ws. Ziobry. Deklaracja posła PiS
WIDEO

Głosowanie ws. Ziobry. Deklaracja posła PiS

We wtorek wieczorem Sejm ma zająć się wnioskiem opozycji o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. W poniedziałek wieczorem sejmowa komisja sprawiedliwości zaopiniowała wniosek negatywnie. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel przekonywał w programie "Tłit", że Zbigniew Ziobro może być spokojny o to głosowanie. - Nie będziemy sobie pozwalać, by opozycja decydowała, kto ma być w rządzie PiS - podkreślił Radosław Fogiel. Prowadzący program Michał Wróblewski przytoczył wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, który w tygodniku "Sieci" krytycznie oceniał reformę sądownictwa forsowaną przez Ziobrę. - Premier będzie bronił ministrów swojego rządu i to jest naturalne. Kwestia sądownictwa jest jedną z trudniejszych, z którymi się mierzymy. Brakuje mi satysfakcji, że nie wszystko udało się nam zrobić - komentował Radosław Fogiel. - Oczywiście, że (Zbigniew Ziobro - red.) jest tym, kto ma najwięcej narzędzi na stan wymiaru sprawiedliwości i życzyłbym sobie, żeby funkcjonował lepiej. Być może należałoby dokonać całościowej reformy - dodał. W klubie PiS ma być dyscyplina podczas głosowania. - Jeśli ktoś z większości rządzącej głosowałby za wnioskiem opozycji ws. odwołania ministra, to w sposób jednoznaczny się określa, że chyba przestało być mu po drodze z tą mniejszością. To kwestia pewnej lojalności drużynowej. Jeżeli gramy razem, to cały czas. Nie może być tak, że ktoś się dziś nie stawi - stwierdził gość WP.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Polexit na raty". Mocna diagnoza prof. Dudka
WIDEO

"Polexit na raty". Mocna diagnoza prof. Dudka

Niemal połowa badanych oceniła w sondażu United Surveys dla WP, że zarówno Zbigniew Ziobro jak i Mateusz Morawiecki powinni stracić stanowiska, jeżeli Polska nie otrzyma pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Więcej respondentów uważa jednak, że to Zbigniew Ziobro powinien odejść z rządu. Agnieszka Kopacz-Domańska w programie "Newsroom WP" pytała prof. Antoniego Dudka czy ktoś może ponieść odpowiedzialność jeżeli Polska nie otrzyma pieniędzy z KPO. - Mogą polecieć (głowy - red.), ale dopiero przy okazji wyborów. Podejrzewam, że do wyborów tych pieniędzy nie dostaniemy. Większość Polaków słusznie uważa, że będzie za to odpowiadał rząd Zjednoczonej Prawicy i jego konflikt o wymiar sprawiedliwości. Odpowiedzialność Ziobry jest największa, ale Morawiecki i Kaczyński też są odpowiedzialni. Reakcją mogą być tylko wybory. Polacy będą wybierali w przyszłym roku nie tylko Parlament, ale też kierunek rozwoju Polski. Jeżeli pani marszałek Małgorzata Gosiewska (w programie "Tłit" - red.) zechciała stwierdzić, że sądy dalej źle wyglądają po siedmiu latach ich rządów, to jeżeli te rządy się utrzymają, to pseudoreformowanie wymiaru sprawiedliwości będzie trwało dalej przez kolejne lata i nie należy się spodziewać, by doprowadziło to do czegokolwiek innego poza Polexitem na raty. Nie wystąpimy z Unii Europejskiej jak Wielka Brytania, ale każdego roku będzie nas coraz mniej w Unii w wyniku kolejnych konfliktów, kar i wykluczeń - ocenił prof. Antoni Dudek. Czy Jarosław Kaczyński może rozważać pozyskanie środków z KPO bez wsparcia partii Zbigniewa Ziobry? Tak twierdzi poniedziałkowa "Rzeczpospolita". - Myślę, że Kaczyński to bardzo poważnie rozważa. Budżet jest w coraz gorszej sytuacji, a my tych pieniędzy bardzo potrzebujemy. Zwłaszcza rządzący, którzy chcą pokazać się w przyszłym roku wyborczo jako dobrzy gospodarze. To byłoby rozwiązanie, z którym mieliśmy do czynienia, gdy Polska przystępowała do Funduszu Odbudowy. Wtedy głosy Lewicy pomogły tę sprawę przegłosować. Ziobryści byli przeciw, ale pozostali w koalicji. Można sobie wyobrazić, że ustawa zostanie przyjęta np. z pomocą posłów PSL, a koalicja będzie dalej trwała. Ziobro powie, że się nie zgadza, ale dla dobra Polski on w tym rządzie pozostaje. Czekanie w stanie zawieszenia, w którym jesteśmy od roku, jest dla PiS-u niekorzystne - ocenił prof. Dudek.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Brak wymiany kadrowej". Posłanka PiS o reformach Ziobry
WIDEO

"Brak wymiany kadrowej". Posłanka PiS o reformach Ziobry

Czy rządy Zbigniewa Ziobry usprawniły działanie sądów? Patryk Michalski pytał o to w programie "Tłit" Małgorzatę Gosiewską, wicemarszałek Sejmu z Prawa i Sprawiedliwości. - Sądy w Polsce nigdy dobrze nie funkcjonowały, ale nie za przyczyną Ministerstwa Sprawiedliwości, tylko braku zmian kadrowych w sądach. Wszystko zależy od tego, który sędzia sprawę rozpatruje. Mamy bezkarność celebrytów i polityków opozycji, a z drugiej strony takie wyroki jak w kontekście Jarosława Kaczyńskiego i ewentualnego odszkodowania i przeprosin, które miałby opublikować. (Sądy - red.) działają tak samo źle. Niestety - stwierdziła Małgorzata Gosiewska. Patryk Michalski przytoczył dane, które mówią, że tempo prac sądów za rządów Zbigniewa Ziobry jest dwa razy wolniejsze. - I uważa pan, że czyja to jest wina? - pytała Patryk Gosiewska. - Odpowiedzialność ponosi minister sprawiedliwości. Siedem lat rządzi. Ma wpływ na systemowe działania - odpowiedział prowadzący. - Na pracę sędziów? Chyba nie do końca. Ma wpływ na pracę prokuratury i uważam, że tu zaszły zmiany niewystarczające. Będzie dzisiaj obradowała komisja, będzie oceniała wniosek o wotum nieufności wobec ministra Ziobry. Pan minister będzie się do tego odnosił, będzie się do tego odnosił na sali plenarnej, usłyszymy jego argumentację. Każdemu z nas zależy na tym, by wymiar sprawiedliwości był rzeczywiście wymiarem sprawiedliwości. Nie jest w wielu punktach, ale nie wszystko jest zależne od Ministerstwa Sprawiedliwości - mówiła Gosiewska. Patryk Michalski dopytywał, czy Zbigniew Ziobro jest na 100 proc. w rządzie. Przytoczył słowa europosła Adama Bielana, który jako szef Partii Republikańskiej mówił o napięciu między Solidarną Polską, a pozostałymi liderami Zjednoczonej Prawicy. - Nie zaprzeczam ocenie mówiącej o tym, że są napięcia. W każdej rodzinie są spory. To normalne, my nie musimy myśleć tak samo. Ważne, by prowadzić wspólnie politykę rządu, by w kluczowych głosowaniach wspólnie zajmować stanowisko i to się dzieje - stwierdziła Gosiewska. Czy Solidarna Polska dotrwa w rządzie do przyszłorocznych wyborów? - Nikt takiej pewności mieć nie może. Każdy indywidualnie podejmuje decyzję. Powiedziałam, że mam nadzieję, bo tego wymaga interes kraju, interes Polski i całego regionu. Przegrana mojej formacji to przegrana Polski i całego regionu - podkreśliła.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Gosiewska pytana o sukcesy Ziobry. Mówiła o innym ministrze
WIDEO

Gosiewska pytana o sukcesy Ziobry. Mówiła o innym ministrze

W tym tygodniu głosowanie ws. odwołania Zbigniewa Ziobry w funkcji ministra sprawiedliwości. Patryk Michalski w programie "Tłit" pytał wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Gosiewską z PiS, czy będzie bronić Ziobry z obowiązku czy z przekonania. - Jesteśmy jedną rodziną. W każdej rodzinie bywają spory, ale są rzeczy priorytetowe. Dla nas najważniejsze jest, by dalej zmieniać kraj, wzmacniać Polskę, dbać o Polaków, a przyszłym roku wygrać wybory. Taka wygrana jest możliwa tylko, gdy do wyborów pójdziemy razem. Trudna sytuacja jest w rzeczywistości kreowanej przez opozycję i opozycyjne media. Można się różnić, ale ważne, by w sytuacjach najważniejszych iść razem - stwierdziła Małgorzata Gosiewska. Patryk Michalski przytoczył słowa Zbigniewa Ziobry z wywiadu dla tygodnika "Sieci", w którym minister sprawiedliwości oskarżył premiera Mateusza Morawieckiego o coraz większe przekazywanie władzy z Warszawy do Brukseli, a także o słowa wiceministra środowiska Jacka Ozdoby, który kilka tygodni temu mówił w programie "Tłit" o paśmie porażek premiera Morawieckiego. - Młody polityk może zbyt wiele powiedział. To nie jest tak. To są pewne różnice. Z naszej strony też czasami padają słowa krytyki w kontekście reformy wymiaru sprawiedliwości, czy skuteczności tych reform. To są różnice, które nie zmieniają faktu, że jesteśmy razem, tworzymy wspólny rząd i, mam nadzieję, dotrwamy do wyborów, które wygramy. Bronimy każdego ministra, ponieważ to oni tworzą wspólny rząd obozu patriotycznego. Nie cieszę się z tego tytułu, że opozycja będzie gadać głupoty - mówiła wicemarszałek Sejmu. Patryk Michalski zapytał ją o trzy sukcesy Zbigniewa Ziobry. Małgorzata Gosiewska wymieniła osiągnięcia innego ministra z Solidarnej Polski. - Panie redaktorze, nie jestem ministrem sprawiedliwości. Na pewno je (sukcesy - red.) ma. Z mojego punktu widzenia jeden zasadniczy, czyli działania pana ministra Michała Wójcika w zakresie ochrony polskich obywateli, polskich dzieci w kontekście różnych działań wymiaru sprawiedliwości i porywania i na mocy decyzji sądów oddawania polskich dzieci za granicę. Ten proces udało się zatrzymać - powiedziała Małgorzata Gosiewska.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Przed laty nazwał Ziobrę "zerem". Miller: Popełniłem błąd. Przeszacowałem
WIDEO

Przed laty nazwał Ziobrę "zerem". Miller: Popełniłem błąd. Przeszacowałem

Zbigniew Ziobro atakuje premiera. W rozmowie z tygodnikiem "Sieci" stwierdził, że żaden rząd nie dokonał takiego transferu suwerenności do Brukseli jak rząd Mateusza Morawieckiego. O spór w rządzie Patrycjusz Wyżga pytał w programie "Newsroom WP" Leszka Millera, europosła i byłego premiera. - Zbigniew Ziobro prowadzi własną wojenkę przeciwko własnemu rządowi już od dawna. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że pan Ziobro źle znosi obecność premiera Morawieckiego, być może sam chętnie by objął tę funkcję. Wykorzystuje zajmowane stanowisko przeciwko Unii Europejskiej. To się objawia w rozmaity sposób. Uważa, że umocni elektorat. W normalnym rządzie, w którym prezes Rady Ministrów jest rzeczywiście premierem, taki minister nie zagrzałby długo miejsca. Premier natychmiast by go zdymisjonował, ale my nie mamy jako Polacy rządu, w którym premier jest premierem - stwierdził Leszek Miller. Patrycjusz Wyżga zapytał swojego gościa, co by zrobił, gdyby to w jego rządzie padały takie ataki. - Natychmiast zostałby zdymisjonowany. Mam bardzo krytyczną opinię w stosunku do działalności pana Ziobry na stanowisku ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, albowiem on wykorzystuje tę posadę do swoich politycznych celów. Jego działalność polega na umacnianiu swojego środowiska politycznego, co wiąże się z rozmaitymi awansami. Nie tylko w Warszawie, ale również w terenie. Mam na myśli przede wszystkim prokuratury. Wszczyna takie śledztwa, które mu odpowiadają, natomiast nie wszczyna dochodzeń, które z jego punktu widzenia są szkodliwe politycznie. Jeżeli Ziobro mówi, że po raz pierwszy mamy rząd, który dokonuje takich koncesji politycznych, co jest nieprawdą, to po raz pierwszy mamy ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, który wykorzystuje stanowisko do celów politycznych - stwierdził były premier. Patrycjusz Wyżga przypomniał słynną wypowiedź swojego rozmówcy, który przed komisją śledczą ds. afery Rywina powiedział do obecnego ministra sprawiedliwości "pan jest zerem, panie Ziobro". - Ja mówiąc wtedy te słowa popełniłem błąd, bo ja wyraźnie wtedy przeszacowałem pana Ziobrę - powiedział Leszek Miller.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki