wojna w ukrainie (strona 329 z 380)

Kryzys w Rosji przez sankcje? Opowiedziała, co jest w sklepach
WIDEO

Kryzys w Rosji przez sankcje? Opowiedziała, co jest w sklepach

- Z europejskiej perspektywy wydawało się, że rosyjska gospodarka musi ledwo dyszeć, a Rosjanom zapewne wszystkiego brakuje. Tak nie jest - powiedziała w programie "Newsroom WP" pisarka i reportażystka dr Maja Wolny. Zaznaczyła, że ostatni raz była w Rosji pod koniec 2022 roku. Jednak już wówczas na reżim Putina było nałożonych osiem pakietów zachodnich sankcji. Pisarka podkreśliła, że wciąż ma kontakt ze znajomymi w Rosji. Na bieżąco śledzi też sytuację w tym kraju w mediach społecznościowych. - Nadal jest tak, że wszelkie towary eksportowe, jakie ludzie sobie mogą zamarzyć, wciąż są w Rosji dostępne. Czasami ten dostęp jest bardziej utrudniony (…), wtedy trzeba je zamawiać przez internet. Natomiast nie jest tak, że ludzie jakoś bardzo cierpią (…). Chcielibyśmy w to wierzyć, że sankcje działają, a tymczasem nadal funkcjonują w Rosji takie sklepy jak "wina Europy" czy "sery świata", można też kupić owoce morza. Na przykład zaopatrzenie w sklepach w Murmańsku było lepsze niż takich w Puławach - powiedziała rozmówczyni Pawła Pawłowskiego. Według niej najbardziej odczuwalne są niedobory elektroniki, jednak tutaj pomagają towary przywożone z Chin. W Rosji rozwinął się też rynek zamienników. Dr Maja Wolny dodała, że od inwazji na Ukrainę, w kraju Putina notowane są rekordowe liczby premier w teatrach.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Maciej Zubel Maciej Zubel
Rosjanie w szoku. "Nie mieści im się to w głowie"
WIDEO

Rosjanie w szoku. "Nie mieści im się to w głowie"

W Rosji nie milkną echa ofensywy Ukraińców na obwód kurski. - W tej chwili obserwujemy reakcję szokową. Widzimy bardzo dużo emocji, dużo łez, jest też dużo absurdów - mówiła w programie "Newsroom" WP pisarka i reportażystka Maja Wolny. Jednym z tych "absurdów" są kolportowane przez rosyjską propagandę informacje o tym, że w ataku na obwód kurski udział biorą Polacy. Prawda o wojnie wciąż do nich nie dociera. - Rosjanie stosują mechanizmy zaprzeczania, negacji. Im się w głowie nie mieści, jak to w ogóle jest możliwe - oceniła Wolny. Podkreśliła, że zdecydowana większość Rosjan powtarza kłamstwa Kremla na temat wojny w Ukrainie. Są przekonani, że armia Putina słusznie "denazyfikuje" ten kraj. - Rosjanie nie znają wolności politycznej. Wszechobecny jest terror strachu przed władzą. Mamy do czynienia ze strachem i kłamstwem (…), wszyscy się boją i wszyscy kłamią - mówiła rozmówczyni Pawła Pawłowskiego. Zaznaczyła jednak, że są "drobne sygnały" świadczące o tym, że stosunek władzy do obywateli w Rosji nieco się zmienił. Przypomniała, że mieszkańcy obwodu kurskiego, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia domów, mają dostać 10 tys. rubli rekompensaty. - To są jakieś grosze, to około 500 złotych, ale to już jest sygnał, który można interpretować, że władza jednak jakoś minimalnie bierze tych obywateli pod uwagę. To minimalny sygnał, że władza jednak trochę się zaniepokoiła - wskazała dr Maja Wolny.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Maciej Zubel Maciej Zubel
Wojna zapukała Rosjanom do drzwi. Nagrania walk pod Kurskiem
WIDEO

Wojna zapukała Rosjanom do drzwi. Nagrania walk pod Kurskiem

Rosjanie mają poważny problem. Niespodziewanie liczebne grupy ukraińskiego wojska przedostały się w głąb Rosji i rozpoczęły ofensywę w obwodzie kurskim. Agencja AP udostępniła nagrania, które pokazało rosyjskie MON. Kremlowska propaganda ukazała, jak niszczy ukraińskie konwoje przy użyciu dronów bojowych, a także ciężkiej amunicji z moździerzy. Co więcej, w pewnym momencie można zauważyć, że żołnierze Putina próbują również atakować Ukraińców z powietrza przy użyciu myśliwców Su-25. Obrońcy Kijowa byli gotowi na straty w swoich szeregach, dlatego należy z dystansem podchodzić do rosyjskiej narracji z wydarzeń spod Kurska. Siły ukraińskie wtargnęły do obwodu kurskiego 6 sierpnia i do dziś prowadzą walki na terenie Rosji. Zdaniem amerykańskiego dziennika Washington Post, ukraińska operacja stanowi największe wyzwanie dla Władimira Putina od czasu najemników z Grupy Wagnera i ich "marszu na Moskwę" w czerwcu 2023 roku. Ukraińcy zajęli w obwodzie kurskim obszar około 250 km kwadratowych. Oznacza to, że jest to największy kontratak na terytorium Rosji od czasu inwazji Putina na Ukrainę. Dotychczas szybkich rajdów na graniczące z Ukrainą obwody Rosji dokonywały rosyjskie legiony ochotnicze, walczące po stronie Kijowa. Teraz jednak istnieje prawdopodobieństwo, że ukraiński rząd zamierza wykorzystać zajęte rosyjskie terytorium jako kartę przetargową w przyszłych rozmowach pokojowych z Kremlem.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki