Władimir Putin (strona 319 z 380)

Gen. Różański o planach Putina. "Chce zbudować Związek Radziecki 2.0"
6:14

Gen. Różański o planach Putina. "Chce zbudować Związek Radziecki 2.0"

Cały świat bacznie przygląda się poczynaniom Rosji wobec Ukrainy, zastanawiając się, czy mobilizacja wojsk niedaleko jej granic jest jedynie blefem Władimira Putina, chcącego wynegocjować sobie silniejszą pozycję geopolityczną. Zdaniem byłego Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Mirosława Różańskiego, nie można mówić w tej sprawie o blefie, a raczej o konsekwentnej grze rosyjskiego przywódcy. - Oczywiście Putin zbliżą się do tej cienkiej czerwonej linii, której może sam nie wyznaczył, natomiast reakcja Zachodu jest bardzo mocna i stanowcza, więc możliwe, że jednak Putin zmieni swoją narrację - powiedział. Gość programu WP "Newsroom" zaznaczył, że w jego opinii konflikt zbrojny po prostu się Rosji nie opłaca. - Sankcje, które są deklarowane i przewidywane w stosunku do Rosji, tak naprawdę spowodowałyby, że gospodarka Rosji praktycznie przestałaby funkcjonować, a tego Putin na pewno nie chce - podkreślił. Gen. Różański wskazuje, że zdestabilizowanie gospodarki Rosji przekreśliłoby plany Putina na odbudowanie jej mocarstwowości. - Myślę, że możemy mówić o takim planie „Związek Radziecki 2.0”, czyli Rosja nowego wymiaru i przede wszystkim na tym zależy Putinowi, żeby odzyskać tę potęgę - stwierdził. Generał dodał, że jedyną skuteczną metodą na powstrzymanie Putina jest jedność sojusznicza Unii Europejskiej i NATO. Zaznaczył, że kluczową rolę odegrają Stany Zjednoczone, które w jego ocenie nie ugną się pod presją Putina.
Putin widzi słabość Bidena? Kreml chce nowego porządku na świecie
4:39

Putin widzi słabość Bidena? Kreml chce nowego porządku na świecie

Podczas Debaty Geopolitycznej Wirtualnej Polski Patrycjusz Wyżga zapytał zebranych w studiu ekspertów o powody, dla których Władimir Putin prze do rozmów na temat systemu bezpieczeństwa na świecie. Zdaniem zaproszonych przez nas gości rosyjski przywódca dostrzega słabość USA i chce wykorzystać moment do renegocjacji obowiązujących ustaleń. - Rosja chce teraz pokazać, że należy się nie tylko z nią liczyć, ale należy renegocjować powstały w 1991 czy 1989 roku system bezpieczeństwa w Europie - powiedziała prof. Katarzyna Pisarska z Fundacji Kazimierza Pułaskiego. W jej ocenie Rosja ma obecnie trzy cele: uniemożliwienie Ukrainie wejścia do NATO i UE, zwiększenie wpływów w polityce środkowoeuropejskiej, a w tym prawo weta w sprawie przystąpienia kolejnych krajów do NATO oraz doprowadzenie do konferencji, podczas której ustalony zostanie nowy porządek polityczny. Zdaniem dra Jacka Bartosiaka Kreml dostrzega finansowy i militarny kryzys USA wywołany wojną handlową z Chinami, stąd ofensywa dyplomatyczna Putina. Ocenił jednak, że Rosja nie chce burzyć obowiązującego porządku, a jedynie zmienić jego zasady. - Chcą renegocjować swoje miejsce po to, żeby docelowo ostatecznie być w Europie. Nie z Chinami, tylko w Europie, ale na korzystnych dla siebie zasadach. I wtedy oczywiście z podeptaniem wielkiej strategii państwa polskiego, naszych interesów i interesów Europy środkowo-wschodniej - powiedział. - My tu, niestety, jesteśmy w grze - dodał.