rakieta (strona 9 z 29)

"Zrobili fantastyczną robotę". Gorzkie słowa o Rosji i reakcji Polski
4:26

"Zrobili fantastyczną robotę". Gorzkie słowa o Rosji i reakcji Polski

- Nie ma takich świąt, które usprawiedliwiają niezajmowanie się bezpieczeństwem państwa - stwierdziła w programie "Newsroom" Anna Grabowska-Siwiec. Emerytowana oficer kontrwywiadu ABW mówiła o tym w kontekście rakiety, która w drugiej połowie grudnia spadła w lesie pod Bydgoszczą i braku jakiejkolwiek reakcji polskich służb. - Czasami najbardziej efektywne jest obserwowanie i tu Rosjanie zrobili fantastyczną robotę. Wypuścili coś i obserwowali, co się będzie działo. To im pokazało, że nie jesteśmy w stanie, lub z jakiegoś powodu boimy się reagować od razu. To może dowodzić, że brakuje nam przepływu informacji, oraz że służby nie działają właściwie. To jest strasznie smutna konstatacja. Dlatego jak jest kryzys, to z tego kryzysu należy wyciągać wnioski - mówiła Anna Grabowska-Siwiec. Ekspertka nawiązała też do komunikacji prowadzonej przez rząd z obywatelami w sprawie incydentu spod Bydgoszczy i w sprawie poszukiwań balonu z Białorusi. - Jesteśmy niewolnikami sytuacji politycznej w Polsce i nastrojów. Dlaczego prezes partii rządzącej mówi o 800+ zamiast o bezpieczeństwie Polski? Każdy się może pomylić, ale należy wyciągać wnioski - pytała Grabowska. Z kolei ppłk Marcin Faliński mówił o różnicach, jeśli chodzi o komunikację w sprawie rakiety i balonu. - Sprawa rakiety to zupełnie inna informacja niż balon, o którym społeczeństwo poinformowano - mówił były oficer wywiadu.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Maciej Szefer Maciej Szefer
Nowa teoria w sprawie rakiety pod Bydgoszczą
4:37

Nowa teoria w sprawie rakiety pod Bydgoszczą

Czy Polska mogła mieć jakieś nieoficjalne informacje na temat rakiety, która spadła pod Bydgoszczą? Między innymi o tej kwestii dyskutował z gośćmi programu "Newsroom" WP Patrycjusz Wyżga. Zaproszenie do studia Wirtualnej Polski przyjęli: były oficer wywiadu ppłk Marcin Faliński, a także Anna Grabowska-Siwiec, emerytowana oficer kontrwywiadu ABW. - Mam jakieś przekonanie wewnętrzne, że mógł istnieć może jakimś kanał, którym przekazywano informacje z Moskwy do Polski. Być może przekazano wiadomość, że rakieta była nieuzbrojona - sugerował na antenie WP ppłk Faliński. - W grudniu wykonywano duże naloty na Ukrainę. Może się Rosjanom coś omsknęło, ale to nie była przecież żadna tajemnica. To, że leci rakieta, wiedzieliśmy od Ukraińców i Amerykanów, ale nie wiedzieliśmy co to za rakieta - dodał Faliński. - Moim zdaniem, nikt nie wiedział co to za rakieta, ale nie mogła to być rakieta o jakimś niszczycielskim działaniu, bo Rosja by sobie nie pozwoliła na atak na państwo NATO - stwierdziła Anna Grabowska-Siwiec. - Myślę, że nie powinniśmy spodziewać się konfliktu, a wprowadzanie stanów wyjątkowych przy granicy. Informacje o poszukiwaniach balonów lub innych obiektów powinny być stonowane, jednoznaczne i zdecydowane. Uważam, że powinno się wydawać je z dużą ostrożnością - mówiła ekspertka.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Maciej Szefer Maciej Szefer