przemysław czarnek (strona 43 z 56)

Skandaliczna postawa posłów PiS. "Poczułam ścisk serca"
WIDEO

Skandaliczna postawa posłów PiS. "Poczułam ścisk serca"

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w środę na mównicy sejmowej odniosła się do słów Przemysława Czarnka o LGBT i Paradzie Równości. - Panie ministrze, jedyny język, jaki pan zna, to język nienawiści, który prowadzi do tego, że uczniowie popełniają samobójstwa i krzywdzą sami siebie - mówiła posłanka. Rozmówczyni Agnieszki Kopacz w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski powiedziała, że chciałaby, aby w Sejmie można było rozmawiać ponad podziałami politycznymi nad takimi problemami, jak bezpieczeństwo dzieci, depresja wśród młodzieży oraz o próbach samobójczych wśród najmłodszych. - Gdy mówiłam o problemie narastających samobójstw wśród dzieci i tego, że język nienawiści prowadzi do samookaleczenia czy prób targnięcia się na własne życie, posłowie PiS świetnie bawili się w swoich ławach sejmowych. Bili brawo, śmiali się, pokrzykiwali tak, jakby śmierć dziecka nie robiła na nich żadnego wrażenia - przekazała posłanka Lewicy. Dodała, że nie ma wielkich oczekiwań od posłów PiS, ale musi przyznać, że takiego zachowania "nie spodziewała się nawet po nich". Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przekazała, że w tam tej chwili poczuła się tak, jak wtedy, gdy czyta o tym, że jakiś ważny polityk szczuje na osoby LGBT+. - Poczułam ścisk serca - wyjaśniła. Posłanka odpowiedziała też na słowa ministra edukacji. - Pan Przemysław Czarnek zażądał ode mnie, abym precyzyjnie go zacytowała i to właśnie zrobiłam - przekazała w "Newsroomie" WP posłanka Lewicy.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Burza w Sejmie po słowach Czarnka. Posłowie PiS zagłuszali wystąpienie posłanki Dziemianowicz-Bąk
WIDEO

Burza w Sejmie po słowach Czarnka. Posłowie PiS zagłuszali wystąpienie posłanki Dziemianowicz-Bąk

Posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk złożyła w środę w Sejmie wniosek o rozszerzenie porządku obrad. Chciała w ten sposób uzyskać informację od szefa Ministerstwa Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka. Wszystko za sprawą jego ostatniej wypowiedzi na temat Parady Równości. Minister stwierdził, że "to po prostu obraza ludzi inteligentnych i obraza inteligencji Polaków". - Widzieliście państwo przed momentem zdjęcia z tej parady tzw. równości, bo to z równością nie ma nic wspólnego. Widzieliście tam osobników ubranych jakoś dziwacznie, jakiegoś mężczyznę ubranego jak kobieta. Czy to są ludzie normalni państwa zdaniem? - pytał minister w TVP Info, dodając, że jest to "demoralizacja publiczna, obraza moralności publicznej". - Panie ministrze, nie jest pana prawem ani kompetencją odmawianie uczniom, młodzieży, nauczycielom i żadnej mniejszości prawa do korzystania z konstytucyjnego prawa do gromadzenia się i wyrażania poglądów. Jedyny język, który pan zna, to język nienawiści, szczucia i język, który prowadzi do tego, że uczniowie, na straży których powinien pan stać, popełniają samobójstwa, dokonują samookaleczeń i krzywdzą siebie - grzmiała z sejmowej mównicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Całą wypowiedź parlamentarzystki Lewicy zagłuszały prześmiewcze oklaski posłów PiS.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Trwa "demontaż polskiej edukacji"? Wiceszef MEiN zaatakował Sławomira Broniarza
WIDEO

Trwa "demontaż polskiej edukacji"? Wiceszef MEiN zaatakował Sławomira Broniarza

Trwa polityczna burza po zapowiedziach zmian zaproponowanych przez ministra Przemysława Czarnka. Zdaniem przewodniczącego ZNP Sławomira Broniarza mamy do czynienia z "demontażem polskiej edukacji, absolutną cenzurą wprowadzaną do szkół". - Według wielu opinii, także i mojej, pan Broniarz jest bardziej politykiem, a nie działaczem związkowym. I to o bardzo skrystalizowanych poglądach politycznych. W kwestiach światopoglądowych jest zwolennikiem skrajnych poglądów lewicowych, chciałby, żeby pewne działania propagandowe były wprowadzane do szkół. Wielokrotnie już mówił, że według niego nie dzieje się tak, jakby sobie wyobrażał. Ale wielu rodziców nie chciałoby, aby pan Broniarz decydował, jakiego rodzaju zajęcia pozalekcyjne byłyby propagowane w szkołach - komentował w programie "Newsroom WP" Dariusz Piontkowski, wiceminister edukacji i nauki. Prowadząca Agnieszka Kopacz zauważyła, że Sławomir Broniarz stoi na czele największego związku zawodowego nauczycieli i "trudno ignorować jego głos". - Próbujemy się porozumieć. Stąd wznowienie prac zespołu trójstronnego, gdzie próbujemy rozmawiać na temat statusu zawodowego nauczycieli, wynagrodzeń, awansów, czasu pracy. Mamy wrażenie jednak, że część działaczy związkowych nie chce dalej rozmawiać. Niektóre związki zapowiedziały wręcz, że w dalszych rozmowach nie będą uczestniczyły. I potem mamy do czynienia z takimi wypowiedziami - przekazał Piontkowski.