prawo i sprawiedliwość (strona 75 z 126)

"Lex Kaczyński" było testem? Prof. Rychard o sile prezesa PiS
4:47

"Lex Kaczyński" było testem? Prof. Rychard o sile prezesa PiS

We wtorek część posłów PiS zagłosowała przeciwko "lex Kaczyński". - Rządzący są w coraz słabszej kondycji. Symbolem tej słabości było właśnie ostatnie głosowanie - komentował w programie "Newsroom" WP prof. Andrzej Rychard, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. - Ja nie wierzę w te interpretacje, że Kaczyński sobie od początku wszystko tak dokładnie zaplanował, że chciał się pokłócić, aby nad wszystkim potem zapanować. Co najwyżej pozwolił, aby zrobić test: nie będzie dyscypliny, zobaczymy, czy mi wystarczy. (...) Kaczyński przegrał w dwóch etapach. Nie sądzę, żeby to Kaczyński wziął pióro do ręki i sam od początku do końca spisał tę ustawę. On rzucił główne idee, a potem dał jakimś ludziom, żeby to przygotowali. I oni zrobili knota, kompletnego knota, potworka legislacyjnego, a on musiał tego bronić. W drugim etapie Kaczyński poniósł porażkę w wyniku tego głosowania. To jest dużo za mało. O wiele więcej za mało niż spodziewał się w najczarniejszych snach - przekazał socjolog. Prowadzący Patrycjusz Wyżga dopytywał o "najsłabsze ogniwo koalicji". - Ja myślę, że największa słabość jest w tym miejscu, które chciałoby być najsilniejsze. To jest oczywiście Zbigniew Ziobro, potem jest Paweł Kukiz, a potem jest taka strefa szara, która widzi, że ten autobus daleko nie pojedzie - stwierdził prof. Rychard.
PiS sfałszuje wybory? "Mogą być nie do końca uczciwe"
2:29

PiS sfałszuje wybory? "Mogą być nie do końca uczciwe"

- Jeżeli będą wybory - obojętne czy w normalnym terminie czy wcześniejszym - to opozycja, żeby je wygrać, musi to zrobić bardzo mocno, ponieważ te wybory, nie chcę powiedzieć, że mogą być sfałszowane, ale mogą nie być do końca uczciwe i niewielkie, kilkuprocentowe zwycięstwo, może być w jakiś sposób kwestionowane i może nie wystarczyć - ocenił w programie "Newsroom" WP socjolog, prof. Andrzej Rychard. Patrycjusz Wyżga pytał go m.in. o zapowiedź dymisji w resorcie finansów po zamieszaniu wywołanym Polskim Ładem. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że stanowisko miałby stracić minister finansów Tadeusz Kościński oraz jego zastępca Jan Sarnowski. - Ta zmiana jest przyznaniem się, że ponieśliśmy porażkę, że zrobiliśmy coś aż tak źle, że muszą polecieć głowy. Oczywiście z punktu widzenia interesów PiS lepiej jest, żeby konsekwencje były wyciągnięte, niż gdyby nie były wyciągnięte, ale ich wyciągnięcie oznacza zarazem przyznanie się do poważnego błędu - powiedział Rychard. Ekspert odniósł się też do spekulacji o tym, że stanowisko szefa resortu finansów miałby objąć obecny minister aktywów państwowych Jacek Sasin. - Jeśli chcemy coś do końca popsuć to oczywiście można wysyłać ministra Sasina, ale nie wiem, czy jest to strategia racjonalna, nie wiem jakie są jego kompetencje w odniesienia do takiego resortu jakim jest Ministerstwo Finansów, więc nie wiem, czy to byłoby rozwiązanie - ocenił gość WP.
Maciej Zubel Maciej Zubel