podlasie (strona 3 z 17)

Polacy kupują produkty regionalne? Zapytaliśmy o przysmaki kuchni z Podlasia
WIDEO

Polacy kupują produkty regionalne? Zapytaliśmy o przysmaki kuchni z Podlasia

- Kupuję takie produkty regionalne. Ludzie powinni korzystać z własnej pracy i własnych pomysłów - przyznała kobieta, którą spytaliśmy o kupowanie regionalnych produktów na Podlasiu. - Jestem patriotką regionalną. Chętnie kupuję wyroby Piątnicy, serki Piątnicy czy miody - dodaje inna. Unia Europejska wprowadziła specjalne oznaczenie produktów regionalnych, by chronić je przed nieuczciwym przywłaszczeniem nazwy lub podrobieniem przez konkurencję, a co najważniejsze - aby lepiej informować konsumentów o walorach kupowanych przez nich wyrobów z danego regionu. Reporter WP Marek Gorczak zapytał mieszkańców Białegostoku, czy znane są im regionalne produkty z Podlasia, a także czy kupują lokalną żywność. Białostoczanie nie kryli swojego zamiłowania do znanych im od lat dań czy przysmaków z ich regionu. - Jestem jak najbardziej za tym, by ludzie wiedzieli, że to jest z naszego regionu - słyszymy. - Kojarzę znaczek, to jest po prostu dobre i kupuję - mówi kolejna osoba. - Jeżeli jest taki certyfikat, to może będziemy znani w całej Europie, trzeba chronić swój produkt - ocenia inna. - Lubię babkę ziemniaczaną, kiszkę ziemniaczaną, gołąbki czy tatarskie jedzenie - usłyszeliśmy. Obejrzyj całą sondę z Białegostoku, by poznać więcej regionalnych przysmaków z Podlasia. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Miliardy z Unii. Pytamy, jak zmienił się Białystok. "Byliśmy Polską B"
WIDEO

Miliardy z Unii. Pytamy, jak zmienił się Białystok. "Byliśmy Polską B"

- Dużo ulic, autostrad, obwodnic, widać te tablice unijne – wyliczył młody mieszkaniec Białegostoku, zapytany, co miasto zyskało dzięki unijnym dotacjom. W tym roku mija 20 lat obecności Polski w Unii Europejskiej. Miliardy złotych w postaci dofinansowań tysięcy projektów trafiły na Podlasie. Reporter WP Marek Gorczak postanowił zapytać mieszkańców Białegostoku, co zawdzięczają Unii Europejskiej. - Obwodnicę i wszystkie ulice w centrum miasta – odpowiedziała seniorka. – Nie podoba mi się tylko plac przy ratuszu – tam powinno być więcej zieleni. Poza tym to naprawdę duży postęp jest w rozbudowie Białegostoku – skomentowała. Zapytaliśmy białostoczan, czy bez dofinansowań z UE w mieście byłoby gorzej. Odpowiedzi były tu jednomyślne. - Na pewno byłoby gorzej. Zawsze byliśmy Polską B pomijaną przez wszystkich – przyznała jedna z mieszkanek. - To chyba oczywiste pytanie, byłoby gorzej – rzuciła kolejna kobieta. - Podlasie przez dłuższy czas było jednym z najbiedniejszych regionów, unijne inwestycje na pewno pomogły – skomentował młody mieszkaniec miasta. - Na pewno tak by nie było. Tyle pieniędzy to nie nazbieralibyśmy ze swojego budżetu. Jest bardzo dobrze, a poprzednicy chcieli nas wyprowadzić z Unii – rzucił emeryt. - Duże korzyści z tego są, powinniśmy zostać – usłyszeliśmy na ulicy. Obejrzyj sondę WP i dowiedz się, jak zmieniła się stolica Podlasia w ciągu 20 lat w Unii Europejskiej.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
Na Podlasiu zaostrzają protest. Rolnik: Tak wygląda normalne, niespleśniałe zboże
WIDEO

Na Podlasiu zaostrzają protest. Rolnik: Tak wygląda normalne, niespleśniałe zboże

- W ciągu ostatnich trzech lat koszty produkcji poszły gdzieś ok. 50 proc. do góry, a obecne ceny zboża i kukurydzy są jak sprzed 20 lat. W tej chwili ludzie mają zobowiązania pieniężne, mają kredyty, nawet utrzymanie rodziny. To wszystko duże koszty. Trudna sytuacja zmusza rolników do tego. Dlatego wychodzą na ulice i protestują - przyznał Paweł Karp rolnik z Podlasia. Trwa strajk rolników. Pojazdy wyjechały głównie na drogi krajowe i wojewódzkie, ale rolnicy wjeżdżają także do miast. Reporter WP Marek Gorczak rozmawiał z rolnikami z Podlasia, którzy bez ogródek wyjaśnili, dlaczego postanowili wyjechać na ulice w całej Polsce. - Strajkujemy z dwóch powodów. Pierwszy powód to "Zielony ład", który wykończy polskie rolnictwo, jak i europejskie. Drugi powód najważniejszy to napływ towarów z Ukrainy, zboża, kukurydzy czy rzepaku - mówił Tomasz Pycz - współorganizator strajku rolników na Podlasiu. - Widocznie w Afryce już tego nie chcą, to pchają już do nas. Nasi to przyjmują, a tak nie może być - rzucił Wojciech Janik. Protestujący przed przejściami granicznymi z Ukrainą rolnicy zaostrzyli we wtorek swoją akcję i całkowicie zaprzestali przepuszczania ciężarówek czekających na odprawę przez lubelskie i podkarpackie przejścia graniczne. W konsekwencji setki ciężarówek stanęły w wielokilometrowych kolejkach do wyjazdu z kraju.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki