podlasie (strona 4 z 17)

Odwiedzili słynne hospicjum na Podlasiu. Pacjenci mówią to ze łzami w oczach
WIDEO

Odwiedzili słynne hospicjum na Podlasiu. Pacjenci mówią to ze łzami w oczach

Wystarczyły trzy lata, by wybudować miejsce, które zapewnia pacjentom profesjonalną opiekę, godne warunki i pozwala poczuć się jak w domu. W Makówce w gminie Narew działa pierwsze stacjonarne wiejskie hospicjum na Podlasiu. - Hospicjum Proroka Eliasza jest formą domu zastępczego. Mamy tu dostępnych 18 łóżek dla osób nieuleczalnie chorych - tłumaczy w rozmowie z WP dr Paweł Grabowski, kierownik placówki w Makówce, prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza. Grabowski w 2009 r. otworzył na Podlasiu hospicjum domowe. W 2022 r. zrealizował kolejne zawodowe marzenie - uruchomił placówkę stacjonarną. Pacjenci ze łzami w oczach doceniają warunki, opiekę, wyżywienie, okazywaną im pomoc. - Mam już 88 lat. Mieszkałam w wielu miejscach, u rodziny. Byłam w 10 szpitalach. Nigdzie nie było tak jak tutaj. Nigdy nie doświadczyłam takiej opieki i dobrego słowa. A to jest najważniejsze – podkreśla jedna z pacjentek. - Chcemy, żeby to było hospicjum wyjątkowe. Miejsce, gdzie cały czas celebrujemy życie. Nawet jeśli jest to życie u jego kresu – tłumaczy dr Grabowski. Jak dodaje, w budynku nie wszystko jest oddane do użytku, ale wszystko jest już w nim wykończone. Mowa o kolejnym skrzydle, które czeka na otwarcie. Niezbędne jest także dalsze doposażenie placówki. - Wsparcia udzieliła tu Wirtualna Polska. Przekazaliśmy Hospicjum Proroka Eliasza blisko 20 tys. zł. Za te pieniądze udało nam się zakupić niezbędny sprzęt, w tym trzy koncentratory tlenu – tłumaczy Damian Wierzchowski, lider projektu w ramach "WspieraMY" w Wirtualnej Polsce. - To miejsce jest wyjątkowe dla pacjentów. Tutaj każdy z nich może poczuć się jak w domu – dodaje.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
Dantejskie sceny na Podlasiu. Agresor zdemolował poczekalnię w komendzie
WIDEO

Dantejskie sceny na Podlasiu. Agresor zdemolował poczekalnię w komendzie

Policjanci z Łomży w woj. podlaskim zatrzymali 36-latka, który podpalił samochód, a następnie zniszczył poczekalnię w komendzie – podał portal info112.pl. Przebieg zdarzenia zarejestrowała kamera. Podlascy policjanci opublikowali nagranie z agresorem. We wtorek mundurowi z Łomży otrzymali zgłoszenie o tym, że w Nowogrodzie ktoś podpalił samochód. Auto całkowicie spłonęło, a podejrzanym o podpalenie był 36-letni mieszkaniec gminy Zbójna. - Okazało się, że od razu po zdarzeniu, 36-latek pojechał prosto do łomżyńskiej komendy policji. Wszedł do budynku i na poczekalni zaczął wykrzykiwać wulgaryzmy. Następnie puszką z piwem rzucił w szybę, za którą siedzieli dyżurni. Chwilę później kopnął w szybę przy biurku poczekalni – przekazała podlaska policja. Funkcjonariusze będący w komendzie, widząc zachowanie 36-latka, od razu pobiegli zatrzymać wandala. Mężczyzna na ich widok wybiegł z komendy i zaczął uciekać. Po chwili był już w rękach policjantów. Podejrzewany usłyszy łącznie pięć zarzutów: zniszczenia samochodu i poczekalni w komendzie, znieważenia funkcjonariuszy i naruszenia ich nietykalności cielesnej oraz wywierania wpływu na czynności urzędowe. Jak podał serwis info112.pl, mężczyzna odpowie także za popełnione wykroczenia, między innymi stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym. Funkcjonariusze będą wnioskować do sądu o tymczasowy areszt dla wandala.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski