most krymski (strona 3 z 4)

Tajne ataki na Rosjan. Analityk o nowym ostrzeżeniu
5:20

Tajne ataki na Rosjan. Analityk o nowym ostrzeżeniu

Prezydent Wołodymyr Zełenski ponowił ostrzeżenie wobec Rosjan, aby opuścili Krym póki most na Cieśninie Kerczeńskiej jeszcze istnieje. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przyznała się natomiast już oficjalnie do poprzedniego ataku na kluczową przeprawę. - Ukraina bardzo sprawnie prowadzi działania informacyjne, które mają uświadomić obywatelom Rosji, że są intruzami - szczególnie na Krymie, który jest też symbolicznym miejscem starcia się obu stron - powiedział w programie "Newsroom" WP ppłk rez. Maciej Matysiak, ekspert Fundacji Stratpoints i były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Wskazał przy tym również na strategiczne znaczenie portów na półwyspie. Zdaniem analityka można spodziewać się następnych ataków na most Krymski i infrastrukturę armii Putina w tym rejonie. Nasz gość podkreślił, że oficjalne raporty odnotowują przede wszystkim udane operacje, a siły Kijowa przeprowadziły z pewnością już inne próby spektakularnych działań dywersyjnych czy ostrzałów. - Niestety słyszeliśmy też o wyeliminowaniu żołnierzy wojsk specjalnych, którzy zmierzali do jakiegoś celu na terenie przygranicznym Rosji - przypomniał ppłk. Rez. Maciej Matysiak. Pytany o zasadność krwawych walk o Bachmut, ekspert z Akademii Nauk Stosowanych w Gnieźnie, zauważył, że to również jest miejsce symboliczne. - Nie zawsze pożytki militarne są najważniejsze, a a liczą się też efekty propagandowe - wyjaśnił. Więcej w materiale wideo.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Ogromna wyrwa w moście Krymskim. Nagranie z miejsca ataku
1:40

Ogromna wyrwa w moście Krymskim. Nagranie z miejsca ataku

Kolejny atak na most Krymski stał się faktem. W poniedziałek we wczesnych godzinach porannych miało tam dojść do eksplozji. Ukraiński Kanał24 ujawnił, że most został zaatakowany przy użyciu dronów naziemnych. Tymczasem rosyjskie media na początku twierdziły, że doszło jedynie do uszkodzenia części nawierzchni mostu. Na nagraniach z miejsca zdarzenia, które udostępniły agencje AP i Reutera widać, że kawałek mostu Krymskiego przestał istnieć i widnieje tam tylko ogromna wyrwa, przez którą widać morze. W pewnym momencie na moście można zauważyć sznur aut. To Rosjanie, którzy w strachu próbują przedostać się z okupowanego Krymu do kraju. Niezależne ukraińskie media twierdzą, że poniedziałkowy atak był częścią udanej operacji specjalnej Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i sił morskich Kijowa, ale trzeba jeszcze poczekać na oficjalne stanowisko w tej sprawie. Rosjanie odnieśli się do sprawy ataku. Siergiej Aksionow, rosyjski gubernator okupowanego Krymu całe zdarzenie nazwał "sytuacją awaryjną" i zapewnił, że ruch kolejowy zostanie wznowiony o godzinie 9:00. - W związku z sytuacją awaryjną na moście Krymskim ruch został tam wstrzymany. Na miejscu pracują organy ścigania i ministrowie ds. sytuacji nadzwyczajnych, a także służby upoważnione przez Terytorium Krasnodarskie, Ministerstwo Transportu Rosji i Republiki Krymu. Do 9:00 komunikacja kolejowa z Krymem zostanie wznowiona - mówił Aksionow w rosyjskich mediach.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki