Mateusz Morawiecki (strona 72 z 246)

Tak Sikorski mówił o Putinie. Budka nie wiedział, jak to skomentować
6:14

Tak Sikorski mówił o Putinie. Budka nie wiedział, jak to skomentować

Gen. Piotr Pytel w głośnym wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" m.in. sugerował, że Mateusz Morawiecki może być rosyjskim agentem. O słowa te Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit", zapytał przewodniczącego Klubu Koalicji Obywatelskiej Borysa Budkę. - Morawiecki jest szkodnikiem, jest człowiekiem, który bardzo Polsce zaszkodził, jest wyjątkowym cynikiem. Natomiast PiS do czasu wybuchu wojny w Ukrainie zachowywał się jak polityczne zaplecze Putina - odparł Budka. Przypomniał o spotkaniach kierownictwa PiS i premiera z liderką francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, liderem Ligii Północnej Matteo Salvinim czy premierem Węgier Viktorem Orbanem. - Nie wiem, czy premier Morawiecki jest agentem, nie mam wiedzy operacyjnej. Ale z punktu widzenia politycznego, premier Morawiecki i ta ekipa przez wiele lat współpracowali z tymi, którzy są zapleczem Putina - tłumaczył gość programu "Tłit". - Jak to jest, że teraz zarzuca się PiS, że może być rosyjską agenturą, a wcześniej przez wiele lat politycy PO zarzucali im rusofobię? - dopytywał swojego gościa Michał Wróblewski. Przypomniał m.in. wypowiedź europosła Koalicji Europejskiej, byłego szefa MSZ, który zarzucał politykom PiS, że ci nie rozmawiają z przedstawicielami Kremla. "Rosja nie jest naszym wrogiem, a Putin to nie Stalin - jeśli morduje to detalicznie, a nie hurtowo" - mówił w 2020 roku w TVN24 Sikorski. - Putin jest zbrodniarzem wojennym - stwierdził Budka. Nie chciał jednak komentować słów swojego partyjnego kolegi. Kilkakrotnie dopytywany o ocenę słów Sikorskiego, odparł ostatecznie, że nie zgadza się z tezą, że "Putin jest politykiem, z którym można się dogadywać". - Życie to zweryfikowało. Rzeczywistość pokazała, że jest to zbrodniarz wojenny. Ale jednocześnie polski rząd od wielu lat wspierał ugrupowania, które były politycznym zapleczem Putina w Unii Europejskiej i rozwalały UE od środka - dodał Borys Budka.
Violetta Baran Violetta Baran
Premier zapowiada wznowienie współpracy z Węgrami. Prof. Dudek: Polaków to nie obchodzi
5:13

Premier zapowiada wznowienie współpracy z Węgrami. Prof. Dudek: Polaków to nie obchodzi

Mateusz Morawiecki w wywiadzie w tygodniku "Sieci" zapowiada powrót do współpracy z Węgrami. - Czy my naprawdę jesteśmy w stanie zapomnieć Węgrom i Orbanowi ich postawę, jeśli chodzi o wojnę w Ukrainie i znowu z nimi współpracować? - z takim pytaniem Agnieszka Kopacz-Domańska, prowadząca program "Newsroom" w WP, zwróciła się do swojego gościa prof. Antoniego Dudka z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. - Nie wiem, czy my, ale premier Morawiecki i prezes Kaczyński, bo premier Morawiecki nie ośmieliłby się powiedzieć czegoś wbrew prezesowi PiS, na pewno tak. To jest uzgodnione przygotowywanie wyborców do ocieplenia relacji z Węgrami - odparł prof. Dudek. - Ja się tego od początku spodziewałem. Po prostu PiS potrzebuje jakiegokolwiek sojusznika na forum Unii Europejskiej - dodał. Jego zdaniem, na taki zwrot wyborcy raczej nie zareagują, bo Polacy - o czym wie PiS - mało interesują się polityką zagraniczną. - Gdyby polityka zagraniczna Polaków interesowała i decydowałoby to o ich poparciu, to PiS miałby o wiele niższe notowania. A cała polityka zagraniczna PiS, jak się patrzy na te siedem lat, to jest jedno wielkie pasmo porażek - ocenił gość programu "Newsroom". Prof. Dudek przypomina, że Polacy tylko raz zareagowali na porażkę PiS - próbę zablokowania reelekcji Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. - Wtedy rzeczywiście nastąpiło takie tąpnięcie w sondażach. Cała Polska zobaczyła to upokorzenie PiS-u, nic nie pomogły te kwiaty, które prezes Kaczyński wręczał premier Szydło na lotnisku, żeby otrzeć łzy po klęsce - dodał. Jego zdaniem, Polacy nie rozumieją, o co chodzi z KPO i "kamieniami milowymi". W przeciwieństwie do polityków opozycji nie obwinia o to jednak telewizji publicznej. - Nawet w czasach PRL-u ktoś, kto miał dosyć rządowej propagandy, mógł słuchać rozgłośni radiowych nadających z Zachodu, a dzisiaj wystarczy zmienić kanał i ma się zupełnie inne stacje telewizyjne - tłumaczył. - Ludzie muszą się zderzyć osobiście ze skutkami polityki PiS. Egzamin węglowy to jest kluczowa sprawa dla PiS. Premier zapowiedział, że węgla nie zabraknie. Jak tego węgla nie zabraknie, on ten egzamin zda. Jeśli go zabraknie, to ludzie odczują to na własnej skórze - dodał prof. Antoni Dudek.
Violetta Baran Violetta Baran