Mateusz Morawiecki (strona 63 z 241)

Szydło oskarża Morawieckiego? "Poszli do polityki dla pieniędzy i kłócą się"
WIDEO

Szydło oskarża Morawieckiego? "Poszli do polityki dla pieniędzy i kłócą się"

Szefostwo PZU wpłaciło ponad 200 tys. zł na rzecz PiS, a osoby na kierowniczych stanowiskach m.in. w Orlenie, wpłacili duże sumy na kampanie wyborcze Beaty Szydło i Joanny Kopcińskiej. W programie "Tłit" Michał Wróblewski pytał posłankę Izabelę Leszczynę, czy za rządów Platformy Obywatelskiej była podobna praktyka. - Mam za sobą cztery kampanie, dwie, gdy byliśmy partią rządzącą. Nigdy nie otrzymałam żadnych pieniędzy od pracowników spółek Skarbu Państwa. Jestem przekonana, że premier Donald Tusk, Ewa Kopacz, Grzegorz Schetyna i Borys Budka nigdy nie pozwoliliby na coś takiego. Kiedy my rządziliśmy, to na czele spółek Skarbu Państwa stali kompetentni prezesi najczęściej z rynku - powiedziała Izabela Leszczyna w programie "Tłit". Była premier Beata Szydło, odnosząc się do publikacji na swój temat, stwierdziła na Twitterze, że medialny atak na nią mógł być inspirowany przez jej przeciwników. Dodała, że kwestia wpłat dotyczy wielu innych polityków. Sugestia może dotyczyć otoczenia premiera Mateusza Morawieckiego. - Dziękuję, że mi pan przytoczył to oświadczenie, bo pani Szydło była łaskawa zablokować mnie na Twitterze, więc nie widzę jej oświadczeń. Zablokował mnie także pan minister Buda i pan minister Błaszczak. Jest oczywiste, że to nie jest kwestia tylko Ziobry. Oni wszyscy poszli do polityki dla pieniędzy i dla realizowania własnych prywatnych interesów. To grupa ludzi, których nie łączy nic. Kłócą się ze sobą i jedynym spoiwem jest Kaczyński, którego wszyscy się boją - dodała posłanka PO. Michał Wróblewski dopytywał o publikację "Gazety Wyborczej", według której władze partii wydały polecenia szefom państwowych spółek, by dokonywali określonych wpłat. - Wydaje mi się to bardzo prawdopodobne. To rozumienie państwa przez Kaczyńskiego. Kaczyński rozumuje tak, że skoro dzięki mnie - bo PiS to Kaczyński - ktoś zarabia duże pieniądze, to musi się z nami podzielić, bo utrzymanie się PiS przy władzy jest w jego prywatnym interesie - oceniła posłanka PO. Michał Wróblewski dopytywał o scenariusz w przypadku powrotu PO do władzy. Padła deklaracja. - (Takie procedery - red.) nie miały miejsca i nigdy nie będą miały miejsca. My naprawdę traktujemy państwo poważnie jako własność wszystkich obywateli, by obywatelom żyło się godnie - zapowiedziała Izabela Leszczyna.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Plany premiera dot. bezpieczeństwa. Ekspert: jesteśmy spóźnieni
WIDEO

Plany premiera dot. bezpieczeństwa. Ekspert: jesteśmy spóźnieni

Premier Mateusz Morawiecki mówił w rozmowie z "Washington Post", że Polska przygotowuje się na różne zagrożenia. Czy Polska jest gotowa na wypadek użycia schronów? O to Mateusz Ratajczak pytał w programie "Newsroom WP" doktora Franciszka Krynojewskiego, eksperta ds. obrony cywilnej. - Trudno to jednoznacznie określić. Według oficjalnych danych w Polsce mamy 62 tys. schronów. Niedawno wiceminister spraw wewnętrznych nakazał strażakom sprawdzić w jakim stanie są te schrony. Zdaję sobie sprawę, że duża część tych schronów nie nadaje się do wykorzystania, jeśli mamy na myśli ochronę przed środkami, które dziś wykorzystują wojska. Wybudowano je w latach 60. według ówczesnej wiedzy budowlanej. Później nie było już informacji, jakie warunki te schrony miałyby spełniać. Na ten moment mamy tylko kilka takich, które spełniają normy, jakie dziś powinny obowiązywać - powiedział dr Franciszek Krynojewski. To niewielki odsetek obiektów, które spełniają normy i nadają się do użytku. 62 tys. schronów, wliczając również te nienadające się do użytku, są w stanie pomieścić zaledwie 3 proc. populacji kraju. - Dla porównania w Szwajcarii mamy 13 proc., a w Belgii, Szwecji czy Niemczech 60 proc. Prawdą jest, że od lat 70. i 80. do dzisiaj nie było żadnych warunków prawnych (...). Potem schronów nie budowano. Taką politykę przyjęły wszystkie rządy. Obrona cywilna powinna objąć większość obywateli naszego kraju. Powinni wiedzieć, jak się zachować w takiej sytuacji. Schrony to tylko cząsteczka tego, co jest związane z obroną cywilną. Jesteśmy tu spóźnieni. To powinno być rozłożone na wiele lat, bo to wyjątkowo kosztowne. Można było od razu w prawie budowlanym umieścić informacje, że tego typu budowle (parkingi podziemne - red.) powinny być wzmocnione na wypadek takich sytuacji - dodał ekspert.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki