Jarosław Kaczyński spieszył się na mszę. Jego limuzyna złamała przepisy
W niedzielę Jarosław Kaczyński wsiadł do limuzyny. Jego kierowca wiózł go do kościoła na mszę. Prezes PiS najprawdopodobniej wyszedł nieco za późno, bo auto, którym podróżował, przekroczyło dozwoloną prędkość, by zdążyć na czas.