Awantura o brudną limuzynę dla Nawrockiego. Sikorski zabrał głos
Awantura wokół brudnej limuzyny podstawionej dla Karola Nawrockiego w Rydze. Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski zamieścił wpis, w którym ironicznie przeprosił prezydenta za działania strony łotewskiej. "Może dlatego, że nie szanują kierownika naszej placówki w Rydze, który nie dostąpił zaszczytu nominacji na ambasadora z rąk Pana Prezydenta" - napisał.
W czwartek prezydent Karol Nawrocki pojawił się na Łotwie. Z lotniska w Rydze odebrała go limuzyna. Na opublikowanych zdjęciach widać, że pojazd ma brudny bok i maskę.
W sieci pojawiły się komentarze, przekonujące, że limuzynę podstawiła ambasada RP w Rydze i to ona powinna zadbać o odpowiedni stan auta.
MSZ przekazało, że za transport odpowiada państwo przyjmujące, a w Rydze "cały czas pada".
Sikorski: może nie szanują kierownika naszej placówki
Głos zabrał także wicepremier i szef resortu Radosław Sikorski.
"Bardzo przepraszam Pana Prezydenta za to, że strona łotewska, zasłaniając się deszczem, podstawiła Panu Prezydentowi niewypucowane auto" - napisał.
"Może dlatego, że nie szanują kierownika naszej placówki w Rydze, który nie dostąpił zaszczytu nominacji na ambasadora z rąk Pana Prezydenta" - dodał.
Od lutego 2025 roku placówką ambasady Polski w Rydze kieruje Tomasz Szeratics. Nie otrzymał on od prezydenta nominacji na ambasadora.