Afera o brudną limuzynę dla Nawrockiego. MSZ zabrało głos
Karol Nawrocki złożył w czwartek jednodniową wizytę na Łotwie. Z lotniska w Rydze prezydent odjechał limuzyną, która nie należała do najczystszych. Pojawiły się głosy, że podstawienie auta w takim stanie to ujma dla głowy państwa. Głos w tej sprawie zabrał rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Na opublikowanych w sieci zdjęciach widać limuzynę stojącą na płycie lotniska tuż obok samolotu, którym przyleciał Karol Nawrocki wraz z delegacją. Auto ma wyraźnie brudny bok i maskę.
W sieci pojawiły się komentarze, przekonujące, że limuzynę podstawiła ambasada RP w Rydze i to ona powinna zadbać o odpowiedni stan auta. Nawet jeżeli wymagałoby to wizyty na myjni już na samym lotnisku.
Oburzeniem zareagowali też politycy PiS-u - m.in. Radosław Fogiel i Jacek Ozdoba.
"Kolejna sensacja". MSZ reaguje na krytykę w sieci
Po kilku godzinach wpis krytykujący wygląd samochodu zyskał na platformie X ponad 600 tys. wyświetleń oraz setki udostępnień i komentarzy.
W czwartek wieczorem głos w tej sprawie postanowił zabrać rzecznik MSZ.
"Kolejna ‘sensacja’, która nie wytrzymuje zderzenia z faktami. Transport zapewnia państwo goszczące" - napisał Maciej Wewiór, odrzucając sugestie o odpowiedzialności ambasady.
We wpisie przypomniał, że fotografia pochodzi ze środowego wieczora, gdy Nawrocki przyleciał do Rygi. Zaznaczył, że w stolicy Rygi "cały czas pada", a na miejscowym lotnisku - wbrew sugestiom niektórych internautów - nie ma myjni.
Przeczytaj też: Fico krytykuje Europę. "Jeśli ma zginąć, to niech ginie"
"Mam nadzieję, że Pan Prezydent Karol Nawrocki jest zadowolony z przebiegu swojej wizyty, bo na to ambasada Polski na Łotwie ma wpływ" - zakończył swój wpis rzecznik.
Źródło: x.com