Joe Biden (strona 39 z 62)

Rosyjska broń masowego rażenia. Ekspert o potrzebach Ukrainy: NATO nie powinno mieć zahamowań
4:15

Rosyjska broń masowego rażenia. Ekspert o potrzebach Ukrainy: NATO nie powinno mieć zahamowań

- Odpowiemy, jeżeli Rosja użyje w Ukrainie broni masowego rażenia – zadeklarował prezydent USA Joe Biden, po spotkaniu z przywódcami NATO i G7 w Brukseli. - NATO ma duże możliwości. Wykorzystanie tego potencjału przeciwko Putinowi na terytorium Rosji wydaje mi się jednak mało prawdopodobne. Wiele osób zastanawia się też, co dokładnie prezydent USA mógł mieć na myśli - powiedział w programie WP Newsroom dr Maciej Milczanowski, były żołnierz, ekspert ds. obronności z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Ekspert pochwalił NATO za dostawy broni i niezbędnego sprzętu. - Słusznie utajniono informacje dotyczące przekazywanej przez NATO broni dla Ukraińców. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że ta broń płynie non stop na Ukrainę – dodał. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oficjalnie poprosił NATO o 1 proc. wyposażenia wojskowego, którym dysponuje Sojusz. - NATO powinno uczynić wszystko to, o co prosi prezydent Zełenski, oprócz wysyłania samego wojska na Ukrainę. Tutaj eksperci są zgodni, że odpowiedź Rosji jest bardzo trudna do przewidzenia. NATO ma sprzęt, którym Ukraińcy mogą ochronić swoje niebo. Już w tej chwili strącają bardzo wiele samolotów i pocisków – tłumaczył dr Maciej Milczanowski. Ekspert podkreślił, że według Amerykanów, Ukraińcy nie potrzebują szkoleń i długiego wdrażania, bo błyskawicznie używają sprzętu, który dostają. - Powinniśmy słuchać tego, co mówi prezydent Zełenski, on konsultuje to ze swoimi wojskowymi, to są bardzo konkretne prośby. NATO nie powinno mieć tu żadnych zahamowań – dodał były żołnierz i ekspert ds. obronności z Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Ekspertka krytycznie o NATO. "To wzmacnia przekonanie Putina"
5:40

Ekspertka krytycznie o NATO. "To wzmacnia przekonanie Putina"

- Odpowiemy, jeśli Rosja użyje na Ukrainie broni masowego rażenia - zadeklarował prezydent USA Joe Biden po spotkaniu z przywódcami NATO i G7 w Brukseli. Jak dodał, sposób odpowiedzi będzie zależał od sposobu użycia przez Rosję tej broni. - Odpowiemy proporcjonalnie - zapowiedział Biden. Co na to prof. Katarzyna Pisarska z Fundacji Pułaskiego? - Za tymi słowami na razie nie kryją się konkrety. Myślę, że jedną z dużych słabości naszej dotychczasowej komunikacji było to, że NATO mówi, czego nie zrobi: nie wjedziemy na Ukrainę, nie postawimy naszych wojsk na granicy, nie będziemy się angażować bezpośrednio. To tylko wzmacnia przekonanie Putina, że Ukraina jest jego, (...) że w końcu ten konflikt wygra - komentowała w programie "Newsroom" WP. Pisarska przyznała, że nie ma przekonania, że jest bardzo jasny plan, jakie działania podejmie NATO w przypadku eskalacji konfliktu. - Powiedzmy sobie szczerze, sankcje w przypadku takiego pogwałcenia prawa międzynarodowego, użycia broni chemicznej, nie wystarczą - oznajmiła. Pisarska zwróciła też uwagę, że administracja Bidena jest pod bardzo dużą presją własnego społeczeństwa. - Jestem tym bardzo zaskoczona. W ostatnich latach społeczeństwo amerykańskie było bardzo zmęczone konfliktami, nie chciało kolejnych Iraków, Afganistanów. Biden, jak Trump, przychodził z obietnicą, że Stany Zjednoczone nie zaangażują się już w żadne wojny. Teraz prawie 90 proc. republikanów i 45 proc. demokratów uważa, że Joe Biden robi za mało, żeby pomóc Ukrainie. To ciśnienie będzie rosło. Wiele się jeszcze może wydarzyć - stwierdziła.
Natalia Durman Natalia Durman