Joe Biden (strona 40 z 62)

Ekspertka krytycznie o NATO. "To wzmacnia przekonanie Putina"
5:40

Ekspertka krytycznie o NATO. "To wzmacnia przekonanie Putina"

- Odpowiemy, jeśli Rosja użyje na Ukrainie broni masowego rażenia - zadeklarował prezydent USA Joe Biden po spotkaniu z przywódcami NATO i G7 w Brukseli. Jak dodał, sposób odpowiedzi będzie zależał od sposobu użycia przez Rosję tej broni. - Odpowiemy proporcjonalnie - zapowiedział Biden. Co na to prof. Katarzyna Pisarska z Fundacji Pułaskiego? - Za tymi słowami na razie nie kryją się konkrety. Myślę, że jedną z dużych słabości naszej dotychczasowej komunikacji było to, że NATO mówi, czego nie zrobi: nie wjedziemy na Ukrainę, nie postawimy naszych wojsk na granicy, nie będziemy się angażować bezpośrednio. To tylko wzmacnia przekonanie Putina, że Ukraina jest jego, (...) że w końcu ten konflikt wygra - komentowała w programie "Newsroom" WP. Pisarska przyznała, że nie ma przekonania, że jest bardzo jasny plan, jakie działania podejmie NATO w przypadku eskalacji konfliktu. - Powiedzmy sobie szczerze, sankcje w przypadku takiego pogwałcenia prawa międzynarodowego, użycia broni chemicznej, nie wystarczą - oznajmiła. Pisarska zwróciła też uwagę, że administracja Bidena jest pod bardzo dużą presją własnego społeczeństwa. - Jestem tym bardzo zaskoczona. W ostatnich latach społeczeństwo amerykańskie było bardzo zmęczone konfliktami, nie chciało kolejnych Iraków, Afganistanów. Biden, jak Trump, przychodził z obietnicą, że Stany Zjednoczone nie zaangażują się już w żadne wojny. Teraz prawie 90 proc. republikanów i 45 proc. demokratów uważa, że Joe Biden robi za mało, żeby pomóc Ukrainie. To ciśnienie będzie rosło. Wiele się jeszcze może wydarzyć - stwierdziła.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Z czym do Europy przylatuje Joe Biden? "Trzy ważne sprawy"
6:26

Z czym do Europy przylatuje Joe Biden? "Trzy ważne sprawy"

- Myślę, że Joe Biden przyjeżdża z trzema ważnymi sprawami do załatwienia - stwierdził w programie "Newsroom" WP Jerzy Marek Nowakowski, były ambasador w Łotwie i w Armenii. - Pierwsza to wzmocnienie zgrzytającej solidarności Zachodu wobec Rosji. Druga: NATO wypracowuje w tej chwili nową koncepcję strategiczną (...) odnoszenia się do krajów autorytarnych - nie tylko Rosji, również Chin. Trzecia to skoordynowanie pomocy dla Ukrainy, żeby ona była efektywna, żebyśmy mogli wspierać tych, którzy się biją za nas - wyjaśnił. Nowakowski nawiązał też do Aktu NATO-Rosja z 1997 roku. - Należy powiedzieć, że Rosjanie zniszczyli porozumienie Rosja-NATO. Powinniśmy mieć stałe bazy amerykańskie, bardzo wzmocnić amerykańskie, kanadyjskie i brytyjskie siły wojskowe na wschodniej flance, szczególnie w krajach bałtyckich, w Polsce i w Rumunii. Być może to też powinien być temat rozmowy - ocenił. Zdaniem byłego ambasadora należy przesunąć część sił odpowiedzi atomowej, rakiety Tomahawk, bliżej granic Rosji. - Rosjanie nas straszą Kindżałami, bronią hipersoniczną. Nasza odpowiedź powinna być jasna. W Łotwie, w Polsce czy w Estonii ustawiamy Tomahawki - przekonywał. Jak podkreślił, Tomahawk z Łotwy do Moskwy leciałby 4-5 minut. - To jest odpowiedź, którą Rosjanie będą rozumieli - stwierdził Nowakowski.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje