Joe Biden (strona 38 z 62)

Zachwyty nad Bidenem. "Wybrnął mistrzowsko"
4:51

Zachwyty nad Bidenem. "Wybrnął mistrzowsko"

- Nie wycofuję moich słów o Putinie, wyrażałem tylko swoje moralne oburzenie. To nie jest zmiana polityki - powiedział prezydent USA Joe Biden, pytany o ostatnie wystąpienie w Warszawie, które wywołało duże poruszenie. - Na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy - mówił w sobotę amerykański przywódca na Zamku Królewskim w Warszawie. - To bardzo piękne i inteligentne wyjście z kłopotliwej sytuacji. USA nie mogą sobie pozwolić na to, żeby głośno mówić, że możemy zmienić rząd w innym kraju. Nawet jeżeli gdzieś tam w jakiejś małej republice mają na to wpływ, to w oczywisty sposób nigdy do tego się nie przyznają - komentował w programie "Newsroom" WP były ambasador RP w USA Ryszard Schnepf. W jego ocenie słowa Bidena były emocjonalne, ale potrzebne. - Po raz kolejny prezydent Biden wykazał się ogromnym doświadczeniem. Ci wszyscy, którzy mówili, że jest starcem, który już nic nie może, powinni schować głowę w piasek i przeprosić. To wybitny polityk, który umie korzystać ze swojego doświadczenia. Z jednej strony powiedział to, co uważał, to było naturalne, autentyczne, z drugiej wybrnął z tego w sposób mistrzowski - podsumował Schnepf. Były ambasador odniósł się też do innej wypowiedzi Bidena, w której nazwał Putina "rzeźnikiem". Skomentował też reakcję na tę wypowiedź prezydenta Francji Emmanuela Macrona.
Natalia Durman Natalia Durman
Rosyjska prowokacja we Lwowie. Były żołnierz GROM: gierki na szachownicy obu stron
5:26

Rosyjska prowokacja we Lwowie. Były żołnierz GROM: gierki na szachownicy obu stron

W sobotę Rosjanie zaatakowali Lwów. Miasto, które znajduje się blisko polskiej granicy znalazło się pod ostrzałem rakiet w momencie, kiedy w Polsce przebywał prezydent USA Joe Biden. - To pokaz siły z jednej i drugiej strony. W końcu na wschodniej flance NATO pojawia się prezydent USA, który spotyka się ze swoimi żołnierzami, motywuje ich na swój sposób. Druga strona nie mogła pozostać obojętna i też chciała zaakcentować swoją obecność, być może jakąś przewagę. To są takie gierki na szachownicy - powiedział w programie WP Newsroom ppłk. rez. Andrzej Kruczyński, były oficer GROM, ekspert Instytutu Bezpieczeństwa Społecznego. Przy okazji ppłk. Kruczyński pytany był o zaplanowanie działań wojennych przez stronę rosyjską. - Konflikt wojenny powinien charakteryzować się tym, że wszystko jest zaplanowane. Ktoś tym wszystkim musi zarządzać, to powinno być skoordynowane. Być może po stronie Rosji coś się wymyka spod kontroli, co może nas tylko cieszyć. Straty są na lądzie, w wodzie i w powietrzu. To ogólny blamaż armii rosyjskiej – podsumował były oficer GROM. Czy służby właściwie zabezpieczyły wizytę prezydenta USA w Polsce? - Swoją obecność akcentowały siły i jednostki, które zabezpieczały wizytę. Samoloty musiały czuwać w powietrzu. Dużo służb było postawionych w stan gotowości. Wojska zadziałały profesjonalnie – ocenił ekspert Instytutu Bezpieczeństwa Społecznego.
Dziwne zachowanie Macierewicza, gdy mówił Biden. Miller komentuje
4:52

Dziwne zachowanie Macierewicza, gdy mówił Biden. Miller komentuje

Były szef MON Antoni Macierewicz podczas wystąpienia prezydenta USA kręcił głową. Jego zachowanie nie umknęło uwadze komentatorów. Głos w sprawie zabrał w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były premier, europoseł Leszek Miller. - Trudno mi powiedzieć, co pan Macierewicz miał na myśli. Coś mu się w tych tezach Bidena nie podobało. Być może w ciągu najbliższych dni dowiemy się, co konkretnie - stwierdził. Jak mówił Miller, wizyta Joe Bidena w Polsce była historyczna z uwagi na okoliczności. - Po raz pierwszy prezydent USA był w Polsce, która graniczy z krajem w stanie wojny. Z tego punktu widzenia była to wizyta wyjątkowa. Natomiast jeśli ktoś oczekiwał, że to będzie przemówienie podobne do Kennedy'ego w Berlinie czy Reagana, to oczywiście czuje się zawiedziony. Ja tak nie sądzę. Uważam, że w tekstach, które wygłosił prezydent Biden, było wiele rzeczy ważnych - przekonywał. Miller zwrócił w tym kontekście uwagę na podkreślenie ze strony Bidena, że są dwa główne filary bezpieczeństwa europejskiego. - Pierwszy: wojskowy, gdzie artykuł 5 Paktu Północnoatlantyckiego jest świętością, jak powiedział Biden, i drugi: aspekt gospodarczy, czyli konieczność uniezależnienia Europy od rosyjskiego gazu i ropy - tłumaczył były premier. Miller położył też akcent na to, co prezydent USA powiedział o przestrzeganiu rządów prawa i wolności prasy. Czy była to uwaga pod adresem rządu PiS? - Oczywiście, że tak i tak trzeba to odbierać. Tym bardziej że Biden przedstawił rosyjską agresję na Ukrainę nie jako konflikt regionalny, tylko jako próbę podważenia porządku międzynarodowego ustanowionego po II Wojnie Światowej. Cały czas podkreślał, że to walka dobra ze złem, a to dobro oparte jest właśnie na wartościach demokratycznych. Jeśli mówił o przestrzeganiu państwa prawa, to oczywiście, że było to również skierowane do rządu w Warszawie - stwierdził gość WP. Miller skomentował też m.in. nieobecność Jarosława Kaczyńskiego na przemówieniu Bidena.
Natalia Durman Natalia Durman