Jarosław Kaczyński (strona 132 z 380)

Kto za Morawieckiego? Były polityk PiS mówi o nazwiskach i szansach
WIDEO

Kto za Morawieckiego? Były polityk PiS mówi o nazwiskach i szansach

Elżbieta Witek była wymieniana jako kandydatka na nowego premiera. Czy byłaby w stanie zastąpić Mateusza Morawieckiego? - Była zawsze lojalna w stosunku do prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Jest kobietą, a w PiS-ie jest przekonanie, że kobieta bardzo ociepliłaby wizerunek, szczególnie w trudnych czasach. Kobieta, która potrafiłaby pochylić się nad problemami grup społecznych, zachowuje się w sposób nieszablonowy - komentował w programie "Newsroom WP" senator Jan Maria Jackowski, do niedawna związany z PiS. - Obiektywnie sytuacja nie jest łatwa. Tutaj bardzo zręczny polityk z ogromnym doświadczeniem miałby potężne trudności, by w tej chwili skutecznie zarządzać państwem, które jest w pewnym sensie niesterowne, do czego doprowadziły też rządy PiS. Aż tak dobrze nie znam pani marszałek Witek, by móc powiedzieć, czy udźwignęłaby ten ciężar, czy nie - dodał. Kto na nowego premiera, jeśli nie Elżbieta Witek? - Jeżeli chodzi o stopień zaufania, to pan premier Błaszczak jest osobą, która jest bardzo blisko pana prezesa (Kaczyńskiego - red.). Niewielu jest obecnie czynnych polityków w Polsce, którzy byliby w stanie to udźwignąć. Pytanie o to, jaką samodzielność, przy tej strukturze władzy, miałby premier. Czy byłby osobą, która jest decyzyjna, czy osobą, która jest przekaźnikiem woli kogoś innego. Od tej konstrukcji wiele by zależało. Im bardziej sytuacja będzie kryzysowa, tym nowy premier musiałby mieć większe kompetencje i niezależność, przynajmniej w walce ze skutkami kryzysu. Jeżeli kryzys nie byłby duży, to zmiana miałaby charakter wizerunkowy - podkreślił senator niezależny.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Polacy o małżeństwach jednopłciowych. Lider partii opozycyjnej mówi, czego by nie poparł
WIDEO

Polacy o małżeństwach jednopłciowych. Lider partii opozycyjnej mówi, czego by nie poparł

Jarosław Kaczyński został ukarany naganą przez Komisję Etyki Poselskiej. Powodem były jego wypowiedzi uderzające w osoby LGBT podczas wiecu we Włocławku. - Nie wolno nikogo obrażać, z nikogo szydzić i nikomu sprawiać bólu i cierpienia. To wielka odpowiedzialność polityka, zwłaszcza zajmującego wysokie stanowiska, żeby miał świadomość, że jego słowa mają moc - powiedział w programie "Tłit" WP Władysław Kosiniak-Kamysz. Patrycjusz Wyżga zapytał prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego o sondaż IBRiS dla Radia Zet, w którym ponad połowa Polaków (64,3 proc.) opowiedziała się za związkami partnerskimi par jednopłciowych. 48 proc. popiera jednopłciowe małżeństwa. 65,8 proc. Polaków nie zgadza się jednak na adopcję dzieci przez takie pary. - Pytanie, co to znaczy związek partnerski. Ja bym chciał ułatwiać ludziom życie. Jeśli ktoś chce informacji medycznej, prawa do bycia spadkobiercą czy upoważnień prawnych, to jak najbardziej. Nie ma ustawy, do której mógłbym się odnieść. My nie zgłaszamy tej ustawy. Mówię, za czym bym zagłosował. Dlaczego nikt ze środowisk lewicowych nie przedstawia ustawy w tym zakresie? Dlaczego tego nie robią, choć dużo o tym mówią? Za tym (małżeństwami jednopłciowymi - red.) bym nie zagłosował. Małżeństwo na mocy Konstytucji jest związkiem mężczyzny i kobiety. I na pewno bym nie zagłosował za adopcją dzieci. Każdy ma prawo do swoich poglądów. To ta część światopoglądu, która u nas w partii nie jest objęta dyscypliną - podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki