inwigilacja (strona 6 z 10)

Pegasus wymierzony w opozycję? Cieszyński o "luźnych dywagacjach"
4:20

Pegasus wymierzony w opozycję? Cieszyński o "luźnych dywagacjach"

Według ustaleń grupy Citizen Lab system Pegasus był wykorzystywany w Polsce przeciwko Romanowi Giertychowi, Ewie Wrzosek i Krzysztofowi Brejzie. - To już jest pana redaktora bądź tych panów interpretacja. Nie ma jakikolwiek potwierdzonych informacji na temat wykorzystania tego oprogramowania - przekazał w programie "Newsroom" WP Janusz Cieszyński, pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa. - Tutaj kluczem jest to, co powiedział rzecznik Stanisław Żaryn, że polskie służby działały zgodnie z prawem. Prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że tę sprawę trzeba bezwzględnie wyjaśnić i ja jestem przekonany, że tak właśnie się wydarzy - przekazał minister. Prowadzący Mateusz Ratajczak dopytywał, w jaki sposób należy tę sprawę wyjaśnić. - Na pewno nie w formie luźnych dywagacji w programie "Newsroom" WP. Polskie służby działały zgodnie z prawem, wykorzystywały wyłącznie narzędzia, do których miały uprawnienia. Metody operacyjne to nie są rzeczy, o których można dyskutować nawet w tak zacnym programie. One objęte są tajemnicą państwową. (...) Myślę, że postawa rzecznika jest bardzo dobra. On mówi o tym, co może być przekazane opinii publicznej - tłumaczył Cieszyński. Jak dodał, "nie jest parlamentarzystą" , więc "trudno mu się wypowiadać" odnośnie do ewentualnego powołania komisji w tej sprawie.
"Wracają metody z czasów komunistycznych". Były prezydent o Pegasusie
4:25

"Wracają metody z czasów komunistycznych". Były prezydent o Pegasusie

Działająca przy Uniwersytecie w Toronto komórka badawcza Citizen Lab ujawniła, że do smartfonów Romana Giertycha, Krzysztofa Brejzy i prokurator Ewy Wrzosek włamano się przy pomocy oprogramowania szpiegowskiego Pegasus. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jak podkreślił, program miał w założeniu posłużyć do wykrywania zagrożeń terrorystycznych. - Podsłuchiwanie pani prokurator, która jest znana z tego, że chciała wszcząć śledztwo w sprawie zmarnowania przez pana Sasina milionów złotych na nieodbyte i nieszczęśnie pomyślane wybory kopertowe, no jako żywo się w tych kategoriach nie mieści ani trochę - powiedział. - System do wykrywania zagrożeń terrorystycznych w Polsce został wykorzystany przeciwko niewygodnej, niezależnej od władzy i prokuratora generalnego prokurator - dodał. Zdaniem Komorowskiego, z uwagi na to, że istnieje podejrzenie, że program został wykorzystany w celach politycznych, sprawę powinna zbadać niezależna komisja. Były prezydent wyraził również niepokój związany z powrotem tematu, który kojarzył mu się z okresem PRL-u. - Dziś niestety wracają lęki i metody z czasów komunistycznych, nad czym ubolewam. Jeszcze raz powiem, ta ekipa władzy świadomie sięga po najgorsze wzorce, także z czasów państwa totalitarnego - powiedział Bronisław Komorowski.
Pegasus szpieguje Polaków? Były szef Agencji Wywiadu: Prawdopodobnie co najmniej jedna ze służb go używa
6:19

Pegasus szpieguje Polaków? Były szef Agencji Wywiadu: Prawdopodobnie co najmniej jedna ze służb go używa

- Trzeba powiedzieć wprost, że system Pegasus nie jest systemem masowej inwigilacji. W związku z tym, ta odpowiedź CBA jest zapewne prawdziwa, ale nie stanowiła odpowiedzi na pytanie, czy służby stosują system Pegasus. Na podstawie wiedzy, która jest nam dostępna od co najmniej dwóch lat, można przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że przynajmniej jedna ze służb, Centralne Biuro Antykorupcyjne, korzysta z Pegasusa w Polsce - komentował w programie "Newsroom WP" płk Grzegorz Małecki, w latach 2015-2016 szef Agencji Wywiadu. Były funkcjonariusz służb specjalnych zwrócił uwagę, że w Polsce nie ma odpowiednich organów, który mógłby weryfikować ewentualne zebrane informacje przez system inwigilacji. - Apeluję od kilku lat, aby wreszcie w Polsce powstał niezależny organ kontrolny, który istnieje w większości krajów europejskich, natomiast my nie możemy się tego doczekać - przekazał gość programu. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała, czy opozycyjni politycy mogli być podsłuchiwani podczas kampanii wyborczych. - Istnieją podstawy do stawiania tego rodzaju tez, ponieważ dysponujemy pewnym zakresem wiedzy, która uprawdopodobniają tego rodzaju sformułowania - oświadczył płk Małecki. *W programie na belce podpisowej gościa pojawił się błędny zapis skrótu pułkownik. Powinien brzmieć: płk Grzegorz Małecki. Przepraszamy.