fundusz odbudowy (strona 2 z 7)

Polska bez miliardów euro z Brukseli? Posłanka KO: Musimy się jasno zadeklarować
WIDEO

Polska bez miliardów euro z Brukseli? Posłanka KO: Musimy się jasno zadeklarować

Krajowy Plan Odbudowy, na podstawie którego ma odbyć się wypłata środków, nadal nie został zaakceptowany przez UE. - To nie tylko tak, że my możemy nie otrzymać tych miliardów euro z Funduszu Odbudowy, ale my na domiar złego możemy być obciążeni karami finansowymi, które też mogą iść w miliardy euro. A na dodatek pięć województw zarządzanych przez polityków PiS wymyśliło jakieś uchwały przeciwko osobom LGBT - komentowała w programie "Newsroom" WP posłanka KO Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów. - Te uchwały nie bronią rodziny, polska rodzina jest chroniona. Można przyjąć uchwałę, że rada będzie wspierać rodziny w taki czy inny sposób. Ale przecież te uchwały mają inne brzmienie, te uchwały są przeciwko ludziom o innej orientacji seksualnej. I na to Unia nigdy się nie zgodzi, bo wolność obywateli, prawa człowieka są kwintesencją Unii - tłumaczyła parlamentarzystka. - My musimy jasno się zadeklarować, czy my chcemy być w Unii i w Sojuszu Północnoatlantyckim, czy ta cywilizacja zachodnia jest wciąż dla nas wartością, czy może doszliśmy do wniosku, że po 30 latach, to my wolimy iść na wschód i być krajem niedemokratycznym - dodała Leszczyna. Prowadząca Agnieszka Kopacz przytoczyła wypowiedź polityków z Węgier, którzy solidaryzują się z Polską w sporze z Brukselą. - Węgry to kraj niedemokratyczny, zoligarchizowany. To kraj, który siedzi w kieszeni Orbana i kilku jego popleczników. To kraj, w którym Chiny zakładają swój uniwersytet, a Putin udziela mu pożyczki. Jeśli polski rząd myśli, że Polacy zaakceptują taką politykę, to się myli. To, że popiera nas Orban, to nic dziwnego, bo premier Morawiecki popierał Orbana, gdy Unia mówiła, że u nich jest mnóstwo korupcji. (...) Unii Europejskiej chodzi tylko o jedno: o to, aby polski rząd przestrzegał polskiej Konstytucji - przekazała posłanka Leszczyna.
WIDEO

Unijne środki dla Polski opóźnione? Wiceminister Buda tłumaczy: To pokłosie tego, co działo się w Senacie

Wypłata środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy może zostać wstrzymana? Polski program nie znalazł się w lipcowym porządku obrad unijnej Rady ds. Gospodarczych i Finansowych (ECOFIN). - Rozmawialiśmy już na temat Krajowego Planu Odbudowy bardzo długo z Komisją Europejską. Uzgodniliśmy wszelkie szczegóły. Teraz jest kwestia mocy przerobowych i pewnego politycznego nastawienia - komentował w programie "Newsroom WP" Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej. - W polityce międzynarodowej jest coś takiego jak zasada wzajemności. Jeśli KE bardzo nas prosiła, nalegała, pytała o to, kiedy ratyfikujemy ustawę o zasobach własnych, a myśmy to przeciągali w Senacie i zrobiliśmy to jako ostatni kraj europejski, to trudno się teraz dziwić, że KE naszego planu nie robi w pierwszej kolejności. Bądźmy racjonalni. To jest żniwo i pokłosie tego, co się działo w Senacie dwa miesiące temu. Proszę zapytać marszałka Grodzkiego, dlaczego jest takie nastawienie Komisji Europejskiej. Bo nie było żadnego powodu, aby przedłużać to w Senacie - tłumaczył polityk. Plan nie może zostać odrzucony, bo jest uzgodniony na poziomie roboczym z przedstawicielami Komisji. Jest kwestia tylko tego, kiedy zostanie zatwierdzony. (...) My traktujemy datę 3 sierpnia jako ostateczną - podsumował wiceminister Buda.