afera wizowa (strona 7 z 8)

Decyzja premiera ws. granicy. “Trochę późno”
WIDEO

Decyzja premiera ws. granicy. “Trochę późno”

W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wzrost kontroli samochodów znajdujących się w strefie przygranicznej ze Słowacją. - No trochę późno - komentował przed poniedziałkowym wiecem KO w Otwocku poseł Jan Grabiec. - Najpierw wydano 250 tysięcy wiz dla obywateli z Afryki i Azji, a teraz kontrole na granicy słowackiej. Troszeczkę słabo. Sami wpuścili, sami wydali te wizy. Polska dzisiaj jest głównym szlakiem przerzutowym do Europy, więc na pewno pilnowanie granicy nie wystarczy, jeśli setkami tysięcy są wydawane wizy, które później kupuje się na targu w państwach afrykańskich - dodał. - Tutaj przede wszystkim rząd powinien uszczelnić to, co się dzieje w ministerstwach, to co sami robią, a później zajmować się granicami, bo największe problemy są w rządzie premiera Morawieckiego. Tam się rodzi problem - powiedział Grabiec. Jego zdaniem decyzja rządu, to “kapitulacja przed faktami”. - Lepiej późno niż wcale, że rząd próbuje coś zrobić, ale wiele osób mówiło o tym od miesięcy, że państwo nie działa, że te wizy są wydawane na oślep, że są sprzedawane, że bardzo łatwo przekroczyć polską granicę również mimo tego płotu i konferencji prasowych premiera. Dzisiaj takie rozpaczliwe próby pokazania, że rząd jakąś kontrolę próbuje odzyskać, ale to jest wszystko za późno i za mało - dodał rzecznik PO.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Emeryci z "bastionu PiS" dosadnie. "Olbrzymia hipokryzja"
WIDEO

Emeryci z "bastionu PiS" dosadnie. "Olbrzymia hipokryzja"

Temat afery wizowej w rządzie PiS nie cichnie. Trwa śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy składaniu wniosków o wydanie kilkuset wiz w ciągu półtora roku. Według doniesień dziennikarza WP Patryka Słowika, kierownictwo MSZ musiało od dawna wiedzieć o wizowej korupcji. Nieoficjalne informacje mówią o 200 tys. migrantów, którzy trafili w ten sposób do Polski. Co o aferze wizowej sądzą Polacy? Reporter Wirtualnej Polski przeprowadził sondę uliczną, aby poznać zdanie mieszkańców Białegostoku. Podlasie nazywane jest bowiem "bastionem PiS". - Olbrzymia hipokryzja - komentuje podejście rządu kobieta. - Ludzie są ludźmi i należy ich przyjąć - dodaje inna, odnośnie sytuacji na granicy. Słychać też jednak głosy, że Prawo i Sprawiedliwość właściwie radzi sobie z kryzysem. - Gdyby był dopuszczony Tusk, byłoby - dzieci - po was - stwierdza jedna z rozmówczyń. - Nikt tak nie zabezpieczy, jak PiS - podkreśla kobieta. - Widziałam w telewizji, że dobrze jest - dodaje inna. Nie brakuje też zdań, że sposób zabezpieczeń na białoruskiej granicy jest jednak niewystarczający. - Zabezpieczenie granicy płotem to wyrzucone pieniądze w błoto - stwierdza mężczyzna. - Polska dla swoich obywateli nie ma za dużo do zaoferowania, a dla migrantów? Wszystko sztucznie rozdmuchane przy wyborach - dodaje. Obejrzyj materiał i dowiedz się, co mieszkańcy stolicy Podlasia sądzą na temat afery wizowej i kryzysu migracyjnego w Polsce.