Zbigniew Ziobro (strona 57 z 150)

"Dlaczego pan mnie zmusza?". Stanowcza riposta ws. Holland
5:16

"Dlaczego pan mnie zmusza?". Stanowcza riposta ws. Holland

Dlaczego mnie pan zmusza do słuchania PiS-owskich spotów? - tak Sławomir Nitras z Koalicji Obywatelskiej zareagował na nowy klip obozu Zjednoczonej Prawicy, uderzający w Agnieszkę Holland w związku z jej nowym filmem "Zielona granica". Tym razem do przeprosin za reżyserkę wezwał lidera KO Donalda Tuska minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. - Przecież ani Ziobro, ani Duda, ani Kaczyński tego filmu nie widzieli. Przecież wszyscy wiemy, że oni ten spot przygotowali zanim była premiera - komentował Nitras w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Zaznaczył, że sam również nie widział jeszcze obrazu Holland. Przypomniał jednocześnie, że artystka grała w filmie, który 20 lat był ocenzurowany w czasach PRL i była twórczynią filmu o ks. Jerzym Popiełuszce. - Jest wybitną artystką i atakowanie świata kultury to jest to, co robił Gomułka, Jaruzelski - stwierdził polityk Platformy Obywatelskiej, nazywając spoty PiS "nędznymi filmikami". - To jest propagandówka. To już jest stalinowskie - komentował Sławomir Nitras. Zaznaczył, że ma szacunek dla funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz policji, po czym nawiązał do zatrzymania posłanki KO Kingi Gajewskiej. - Widziałem stanowisko NSZZ Policjantów, który z oburzeniem reaguje na to, do czego znów zmuszani są w kampanii - mówił parlamentarzysta i kandydat opozycji. - To jest znów PRL. Stawiają "ZOMO", nie pytając tych chłopców i straszą ich, a na końcu się nimi zasłaniają. W normalnym państwie policja i Straż Graniczna nie łamią prawa. W Polsce? Przecież nie wiemy, co się dzieje w tych lasach - stwierdził gość WP. Podkreślił, że sytuacja jest skomplikowana, ale to dobrze, że ludzie kultury chcą wydarzenia dokumentować.
Michał Wróblewski

M. Wróblewski

Kaczyński woli Kukiza od Ziobry? Kaleta: "Za dużo grzybków w barszczu"
1
2:46

Kaczyński woli Kukiza od Ziobry? Kaleta: "Za dużo grzybków w barszczu"

Gospodarze programu WP i Radia Zet "Gra o głosy" zapytali Sebastiana Kaletę, dlaczego na konwencji wyborczej PiS w Końskich nie pojawił się Zbigniew Ziobro. - Był minister Wójcik i kilku innych posłów z Suwerennej Polski. (...) Wczoraj odbyła się konwencja programowa, a liczy się to, że nasze postulaty w tym programie się znalazły - oznajmił wiceminister sprawiedliwości. Prowadzący dopytywali, czy Solidarna Polska w pełni zgadza się z programem Zjednoczonej Prawicy. W tym kontekście zwrócili uwagę na postulat Pawła Kukiza dot. sędziów pokoju. - My nie kwestionujemy tej kwestii jako ideę, ale uważamy, że projekt, który został złożony w tej kadencji Sejmu nie wpisywał się w kształt polskiej konstytucji - zaznaczył. Kaleta podkreślił, że "brzmienie tego zapisu w programie nie przesądza, czy wybrana zostanie formuła drogi ustawowej, czy drogi poprzez zmianę konstytucji". - Mam wrażenie, że wy mydlicie oczy Pawłowi Kukizowi. Wpisaliście coś na odczepnego, by przymknął oko - zauważył prowadzący. - To nie Ziobro, tylko Kukiz przemawiał wczoraj na konwencji. Prezes woli Kukiza? - dodał. - Minister Ziobro na poprzednich konwencjach programowych PiS występował wielokrotnie. W związku z tym, że Kukiz startuje z list partii po raz pierwszy, to jak to się mówi za dużo grzybów w barszczu nie powinno występować - powiedział. - Państwo szukacie dziury w całym - skwitował.
Patryk Michalski

P. Michalski