Roman Giertych (strona 11 z 53)

Giertych kontra Kaczyński. "Będzie bulterierem"

Giertych kontra Kaczyński. "Będzie bulterierem"

Roman Giertych wystartuje do Sejmu z ostatniego miejsca na liście Koalicji Obywatelskiej w regionie świętokrzyskim. Jarosław Kaczyński również ma tam startować z list Prawa i Sprawiedliwości. Wirtualna Polska zapytała Polaków w Białymstoku, co myślą o takim rozwiązaniu. - Mówiąc kolokwialnie, to bardzo łebski facet, bardzo inteligentny. Mam nadzieję, że poradzi sobie z politykami PiS-u w tym rejonie i zostanie wybrany - mówił o Romanie Giertychu jeden z naszych czytelników. Nie każdy jednak wypowiadał się o nim tak pozytywnie. Jedna z kobiet wprost stwierdziła, że nie lubi Giertycha. Wielu czytelników WP mówiło z kolei, że kojarzy kandydata KO z telewizji. - To, co ma za sobą, nie trzeba tłumaczyć - słyszymy. Niektórzy twierdzą, że Giertych kandyduje z Koalicji Obywatelskiej, bo "zrozumiał to, co zrobił kiedyś i teraz powinien traktować politykę poważnie, bo ma duży potencjał". - Myślę, że Donald Tusk dobrze postawił. (Giertych) będzie takim bulterierem - powiedział jeden z uczestników sondy. - Super, jestem dumna z niego. Jestem za - usłyszeliśmy od jednej z kobiet. Zapytaliśmy też naszych czytelników, jak wspominają Giertycha jako ministra edukacji. - Robił błędy, ale nie takie jak teraz pan Czarnek. - Wprowadził fartuszki (mundurki - przyp. red.) do szkoły. Moje dzieci się uczyły i musiały kupować. Nie obchodziło go, czy rodzice mają pieniądze, czy nie - usłyszeliśmy.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Śmiszek "przyłapany". Przy okazji "wkopał" też Biedronia

Śmiszek "przyłapany". Przy okazji "wkopał" też Biedronia

Krzysztof Śmiszek - były działacz Wiosny, poseł na Sejm RP, od 2021 roku wiceprzewodniczący Nowej Lewicy i kandydat tego ugrupowania w jesiennych wyborach parlamentarnych był gościem programu "Gra o głosy", cyklu przygotowanego przez Wirtualną Polskę i Radio ZET na czas kampanii. Jednym z elementów programu jest seria pytań, dzięki którym słuchacze, widzowie i czytelnicy mogą poznać poglądy polityków walczących o ich głosy. - Robert Biedroń czy Włodzimierz Czarzasty? - Robert Biedroń. Nie miałbym po co wracać do domu, gdyby była inna odpowiedź - stwierdził Śmiszek po pierwszym pytaniu zadanym przez prowadzących, Beatę Lubecką i Patrycjusza Wyżgę. Postawiony przed wyborem możliwości wyższych podatków dla najlepiej zarabiających albo opodatkowania Kościoła katolickiego, wskazał to pierwsze rozwiązanie. - To będzie więcej pieniędzy - zaznaczył kandydat Lewicy na liście z Wrocławia. Opowiedział się też za energią z wiatru, a przeciw tej z atomu, przyznając jednocześnie, że jeździ samochodem Biedronia z silnikiem Diesla. - Trzeba będzie zmienić na elektryczny - dodał (wcześniej przyznał, że do studia przyjechał taksówką, a rowerem nie jeździ). Krzysztof Śmiszek nie chciał wybierać między wizją szkoły zarządzanej przez Romana Giertycha i Przemysław Czarnka. - Broń nas panie Boże od jednego i drugiego. Żaden z nich. A kysz - mówił. Jego zdaniem Krystyna Pawłowicz narobiłaby mniej szkód w Sejmie niż w Trybunale Konstytucyjnym. Na zakończenie serii pytań Śmiszek zdradził, że zdarzyło mu się palić marihuanę. - Za granicą, bo w Polsce nie można - zastrzegł, dodając, że Lewica jest za legalizacją marihuany, a on sam jest członkiem zespołu parlamentarnego w tej sprawie. Więcej w materiale wideo.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski