Trwa ładowanie...
d2wc0ij
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Szef MSW Niemiec: nie mamy mocnych instrumentów nacisku ws. uchodźców

Szef MSW Niemiec Thomas de Maiziere powiedział, że Berlin będzie domagał się od partnerów z UE solidarności w rozwiązaniu problemu uchodźców, choć - jak przyznał - nie dysponuje mocnymi instrumentami nacisku, by skłonić opornych do zmiany stanowiska.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Syryjscy uchodźcy na dworcu w Monachium (PAP/EPA, Fot: Thomas de Maiziere)
d2wc0ij

- To bardzo poważny problem - powiedział de Maiziere w rozmowie z telewizją ZDF. - Podczas ratowania Grecji Niemcy miały silną pozycję przetargową. Bez zgody Berlina wynik rozmów byłby dla wszystkich niekorzystny. W przypadku (uchodźców) jest inaczej - jeżeli inne kraje nie zgodzą się na kompromis, to będzie to korzystne dla nich, a niekorzystne dla nas - wyjaśnił szef niemieckiego resortu spraw wewnętrznych.

- Wiemy o tym, lecz Europa nie może tak dalej funkcjonować - podkreślił niemiecki polityk dodając, że "wzajemna solidarność jest po prostu konieczna".

Sprecyzował, że Berlin domaga się współpracy innych krajów przy podziale uchodźców wymagających ochrony ze względu na prześladowania. - Zdajemy sobie sprawę, że nigdy nie uzyskamy większości w UE dla rozdzielenia wszystkich docierających do Europy imigrantów - dodał de Maiziere.

d2wc0ij

- To trudna sprawa, ale z politycznego punktu widzenia w Europie wszystko ze wszystkim się łączy - zauważył minister nawiązując zapewne do wypowiedzi, że kraje z Europy Środkowej i Wschodniej mogą oczekiwać solidarności od całej UE wobec Rosji, jeśli włączą się do rozwiązywania problemu uchodźców.

De Maiziere powiedział, że uchodźcy powinni otrzymywać świadczenia w kraju, do którego ich skierowano. Inaczej dojdzie do "wtórnej migracji" - ostrzegł. Jego zdaniem wysoki poziom świadczeń w Niemczech jest "magnesem" dla imigrantów. Osoba starająca się o azyl, przebywająca w Niemczech z rodziną, otrzymuje świadczenia w wysokości ok. 1000 euro miesięcznie - dwa razy więcej niż wynosi przeciętna pensja w kraju pochodzenia.

Pytany o sposób rozwiązania napiętej sytuacji na Węgrzech, gdzie koczują tysiące uciekinierów, de Maiziere powiedział, że należy stworzyć tam ośrodki pierwszej rejestracji imigrantów (tzw. hot spots). W tych placówkach powinny zapadać decyzje o skierowaniu azylantów do konkretnych krajów na terenie UE, lub o odesłaniu ich do kraju pochodzenia. Berlin gotowy jest do finansowego wsparcia władz węgierskich. Hot spots mają też powstać w Grecji i we Włoszech.

Minister zapewnił, że w tym roku Niemcy poradzą sobie z napływem imigrantów, zastrzegł jednak, że jego kraj nie będzie w stanie przyjmować takiej liczby obcokrajowców przez dłuższy okres. Napływ 800 tys. ludzi przez pięć, sześć czy siedem lat to "za dużo, nawet dla takiego kraju jak Niemcy" - podkreślił.

d2wc0ij

Podziel się opinią

Share

d2wc0ij

d2wc0ij
Więcej tematów