WP

SZ: Sukces Dulkiewicz nie jest zapowiedzią zwrotu w Polsce

Mieszkańcy Gdańska wybrali na prezydenta miasta kandydatkę liberalną – spadkobierczynię Pawła Adamowicza. Sukces Dulkiewicz nie jest jednak zapowiedzią politycznego zwrotu w całej Polsce – komentuje SZ.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Aleksandra Dulkiewicz została nowym prezydentem Gdańska
Aleksandra Dulkiewicz została nowym prezydentem Gdańska (WP.PL)
WP

"Aleksandra Dulkiewicz dostała podczas wyborów na prezydenta Gdańska spektakularny kredyt zaufania – dwa i pół miesiąca po zamordowaniu Pawła Adamowicza, który kierował miastem od dwóch dziesięcioleci. Cztery piąte Gdańszczan zagłosowały na Dulkiewicz, która startowała w wyborach jako polityczna spadkobierczyni swojego poprzednika" – pisze we wtorek warszawski korespondent "Sueddeutsche Zeitung" Florian Hassel.

"Wynik głosowania jest także odrzuceniem nacjonalistyczno-populistycznego stylu polskiego rządu. Nie należy jednak robić sobie nadziei na polityczny zwrot w Polsce" – zastrzega komentator.

Jego zdaniem z głosowania w Gdańsku nie można wyciągać wniosków dotyczących nadchodzących wyborów do Parlamentu Europejskiego i Sejmu, ani też wyborów prezydenckich w roku przyszłym.

WP

"Fenomen Dulkiewicz ogranicza się do Gdańska – miasta, które uważa się za liberalne i otwarte na świat" – zaznacza Hassel.

Zdaniem autora komentarza wynik kampanii wyborczej będzie zależał od innych czynników, między innymi od tego, czy podzielona opozycja zdoła przedstawić chwytliwe pomysły i czy stworzy silny sojusz. Nie wiadomo też, czy antydemokratyczne manewry i coraz wyraźniejsza korupcja w obozie rządowym wywołają oburzenie Polaków. Wielką niewiadomą jest zdaniem Hassela też to, czy "populistyczne kupowanie głosów", w tym rozszerzenie kręgu uprawnionych do zasiłków na dzieci, "chwyci: i zdecyduje tym samym o przyszłości kraju.

"TAZ": przygniatające zwycięstwo

WP

O "przygniatającym zwycięstwie" Dulkiewicz pisze Gabriele Lesser w lewicowym dzienniku "Tageszeitung" (TAZ).

Niemiecka dziennikarka zastrzega, że nowa pani prezydent nie będzie miała łatwego życia. Zwraca uwagę na groźby, jakie jako kandydatka na urząd prezydenta otrzymywała w czasie kampanii wyborczej, co zmusiło ją do wystąpienia o policyjną ochronę. Lesser wspomina też o obcięciu przez ministra kultury Piotra Glińskiego dotacji dla Europejskiego Centrum Solidarności.

Brakujące środki udało się zebrać podczas internetowej akcji, co świadczy o tym, że w Gdańsku można liczyć na solidarność.

Solidarność przyda się – pisze Lesser – jeżeli PiS w najbliższych miesiącach znów spróbuje "pisać na nowo historię". W 2019 roku w Gdańsku obchodzone będą dwie ważne rocznice: 4 czerwca przypada 30. rocznica pierwszych, częściowo wolnych demokratycznych wyborów w Polsce, a 1 września 80. rocznica wybuchu drugiej wojny światowej.

WP

Dotychczas Gdańsk był inicjatorem i gospodarzem tych uroczystości, jednak od dwóch lat rząd PiS próbuje odebrać Gdańszczanom tę rolę i chce upamiętniać w tym dniu "poległych" w katastrofie lotniczej w Smoleńsku.

Lesser zaznacza, że "popularna wśród zwolenników PiS" teza o zamachu na ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zginął w katastrofie, nie została udowodniona.

Przeczytaj także:
"NZZ": Polski rząd skacze ECS do gardła
Europosłowie o Adamowiczu i praworządności Orbana
NZZ: polityczna kultura w Polsce sięgnęła dna

Polub WP Wiadomości
WP
WP