Trwa ładowanie...
d42qryc
zbigniew brzeziński

Świat wspomina Zbigniewa Brzezińskiego. Donald Tusk: tak będzie, Profesorze

"Inteligentny strateg", "wizjoner", "wielki przyjaciel" - tak politycy wspominają zmarłego politologa, byłego doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA Jimmy'ego Cartera, Zbigniewa Brzezińskiego.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Świat wspomina Zbigniewa Brzezińskiego. Donald Tusk: tak będzie, Profesorze
(PAP/EPA)
d42qryc

Był "bardzo inteligentnym strategiem" i był doradcą oraz wsparciem dla Jana Pawła II. - Brzeziński miał wielki autorytet i był bardzo szanowany - podkreślił dziennikarz i były włoski polityk Jaś Gawroński wspominając zmarłego Zbigniewa Brzezińskiego.

Autor głośnych wywiadów z Janem Pawłem II podkreślił, że "polskość Zbigniewa Brzezińskiego była bardzo ważna także dla papieża, który go słuchał".

- Brzeziński mu doradzał, był faktycznym moralnym wsparciem dla Jana Pawła II - dodał Jaś Gawroński.

d42qryc

Zapytany o to, czy Brzeziński miał wpływ na papieża i jego spojrzenie na wielką politykę, Gawroński odparł: " Trudno było mieć wpływ na Jana Pawła II".

Kwaśniewski: twardo stąpał po ziemi

- Prof. Zbigniew Brzeziński łączył wizjonerstwo z politycznym pragmatyzmem; twardo stąpał po ziemi, nie rezygnując z marzeń - wspomina zmarłego były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Odnosząc się do roli, jaką odegrał Brzeziński w stosunku do Polski były prezydent podkreślił, że profesor "przez całe swoje życie był zaangażowany w sprawy polskie". Jak mówił, w okresie PRL Brzeziński "bardzo chciał pomóc, bardzo marzył o tym, żeby Polska stała się krajem demokratycznym". Najistotniejsze - zdaniem Kwaśniewskiego - było jednak praktyczne wsparcie, jakiego udzielił profesor "w zakotwiczeniu Polski w systemie północnoatlantyckim, co "zaowocowało polskim członkostwem w NATO".
<BR><BR>
- Ja to pamiętam dokładnie, bo jako prezydent współpracowałem z nim bardzo blisko w tym okresie do wejścia Polski do NATO w 1997 r. Mieliśmy wiele spotkań w Warszawie, w Waszyngtonie; on był ogromnie zaangażowany - wspominał Kwaśniewski.
<BR><BR>
Jak opowiadał były prezydent, jego pierwsze spotkania z Brzezińskim miały miejsce w latach 90. i rozmawiano głównie o kwestiach natowskich. Zaznaczył, że Brzeziński był dla procesu polskiej integracji transatlantyckiej "niezwykle pomocny" - m.in. dlatego, że "to był fantastyczny umysł analityczny". Kwaśniewski dodał, że w okresie po objęciu przez niego prezydentury, jego spotkania z profesorem stały się "dużo częstsze, a nawet formalne".

d42qryc

- To był człowiek, który z jednej strony był wizjonerem, widział wiele rzeczy, które rzeczywiście później się wydarzyły, a przy tym łączył to z takim politycznym pragmatyzmem; on zawsze wiedział, co można osiągnąć w danym momencie, a co jest nierealne, i przez to był bardzo pomocny - mówił były prezydent.

Kwaśniewski: jego rady miały głęboki sens

Zaznaczył, że jako doradca Brzeziński był "bardzo pragmatyczny". - To nie był taki ekspert pod hasłem: ja mam ideę, rzucam ją, a wy ją łapcie, a co później będzie - nie wiem. On bardzo interesował się także możliwościami implementacji, taką kuchnią polityczną i to powodowało, że jego rady, jego uwagi miały głęboki sens, bo nie były oderwane od rzeczywistości - mówił Kwaśniewski.

Były prezydent ocenił, że profesor był człowiekiem "niezwykle ciekawym ludzi i spotkań", "zadającym interesujące pytania, ale także z uwagą słuchającym". - Ja myślę, że dla niego to była taka kwestia warsztatowa wręcz; on w ten sposób poznawał również poglądy - dodał. Podkreślił, że Brzeziński był profesorem, który "nie tylko przekazywał swoją wiedzę, ale również był otwarty na poglądy innych ludzi".

d42qryc

Kwaśniewski wspominał również spotkanie z okazji 80. urodzin prof. Brzezińskiego, kiedy to z powitania gości "bezpośrednio przeszedł do prowadzenia seminarium politologicznego". - Zaczął moderować spotkanie, zadawał pytania, oddawał nam głos, komentował nasze wystąpienie; powiem szczerze, że moja żona zauważyła, że to było kilka godzin najbardziej interesującego seminarium politologicznego, jakie można sobie wyobrazić, a to były jego osiemdziesiąte urodziny u niego w domu - opowiadał.

W ostatnich latach - jak dodał były prezydent - profesor "wciąż był w dobrej formie". - On był bardzo krytyczny wobec tego, co się dzieje i w Ameryce, i w Polsce, nie był fanem ani obecnej władzy amerykańskiej, ani polskiej, ale w tym krytycyzmie był bardzo taki - jak to on - powściągliwy i realistyczny, nie było w tym zacietrzewienia w najmniejszym stopniu - podkreślił.

Zdaniem Kwaśniewskiego Brzeziński znalazł w swoim życiu równowagę pomiędzy rolą amerykańskiego polityka i stratega, a rolą przyjaciela Polski. - Nie miał żadnego, myślę, konfliktu wewnętrznego czy konfliktu interesów - mówił. Jak ocenił, wynikało to z jego "silnej osobowości" oraz przyjętej przez niego perspektywy strategicznej, w której "interesy strategiczne Polski i Ameryki nie są rozbieżne, lecz, w gruncie rzeczy, zbieżne".

Poroszenko o Brzezińskim: był prawdziwym przyjacielem Ukrainy

"Smutna wiadomość: odszedł Zbigniew Brzeziński - arcymistrz polityki międzynarodowej, legenda, epoka. Prawdziwy przyjaciel Ukrainy" - napisał na Facebooku prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, przekazując kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego.

Wyrazy współczucia rodzinie Brzezińskiego przekazał także minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin.

d42qryc

"Odeszła legenda. Kondolencje dla rodziny Zbigniewa Brzezińskiego, wielkiego światowego myśliciela, który zainspirował wschodnią Europę do odrzucenia komunizmu" - napisał szef ukraińskiej dyplomacji na Twitterze.

Brzezińskiego pożegnała na Twitterze także prezydent Litwy Dalia Grybauskaite.

"Zmarł Prof. Zbigniew Brzeziński, wybitny naukowiec, światowej klasy sowietolog i politolog. R.I.P." - napisał na Twitterze wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk napisał w sobotę na Twitterze, że zmarły w piątek profesor Zbigniew Brzeziński powiedział mu przed rokiem, iż "miejsce Polski jest w Europie".

Prof. Zbigniew Brzeziński, jeden z najbardziej wpływowych politologów i strategów polityki zagranicznych USA, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA Jimmy'ego Cartera (1977-81) zmarł w piątek w szpitalu w Falls Church w stanie Wirginia w wieku 89 lat.

Źródło: PAP, Twitter, Facebook

d42qryc

Podziel się opinią

Share
d42qryc
d42qryc
Więcej tematów