Przestroga

Piętnaście lat temu Lech Wałęsa razem ze wspierającymi go postkomunistami, Unią Demokratyczną oraz kilkoma innymi partiami doprowadził do odwołania rządu Jana Olszewskiego. Ten gabinet nie miał wielkich szans na przetrwanie. Podjął się zadań, które zmobilizowały przeciwko niemu niemal wszystkie liczące się elity, wyrosłe jeszcze na kręgosłupie PRL.

Rząd Olszewskiego nie miał stabilnej większości, więc jego upadek był kwestią czasu. Skład tej ekipy był w wielu miejscach daleko idącym kompromisem: np. stanowisko ministra finansów dla Andrzeja Olechowskiego miało być ukłonem w kierunku międzynarodowej finansjery. Upadki rządów w demokracji są rzeczą absolutnie zwykłą. Niczym nadzwyczajnym nie są też ciężkie oskarżenia, jakie przy tej okazji opozycja wytacza rządowi, a rząd opozycji. Jednak było coś, co piętnaście lat temu wyróżniło Polskę spośród innych krajów demokratycznych. Rząd obalono w przyspieszonym tempie, by opinia publiczna nie mogła poznać dokumentów kompromitujących ważne osoby w państwie. Zrobiono to w świetle kamer.

W kraju o utrwalonych strukturach demokratycznych taki manewr nie byłby możliwy. Próba ukrycia przed opinią publiczną istotnych informacji o elitach władzy jest uznawana za jedną z najcięższych zbrodni przeciwko demokracji.

W Polsce wyrosło całe pokolenie dziennikarzy, uważających za element profesjonalizmu chowanie prawdy pod dywan i wspierających polityków, którzy nie chcą, byśmy za dużo wiedzieli. Ostatnio Trybunał Konstytucyjny, powołując się na ustawę zasadniczą, odebrał dziennikarzom i naukowcom dostęp do archiwów IPN. Nie mamy prawa czytać i publikować materiałów, które nie są tajne, a dotyczą ważnych spraw państwa. I tak jak piętnaście lat temu główne media cieszą się z tego, że będziemy mniej wiedzieli.

Największym kapitałem rządu Olszewskiego było to, że postanowił po raz pierwszy odkryć te sfery życia publicznego, które były przed nami mocno skrywane. Zrobił to całkowicie bezkompromisowo. Gdyby wtedy pod dywan schowano teczkę Lecha Wałęsy albo Leszka Moczulskiego, rząd pewnie na jakiś czas by ocalał. Odwołano by go później, a do historii przeszedłby jako mało istotne wspomnienie początków III RP. Z tamtej klęski narodził się kapitał, który procentuje do dziś. Jego istotą jest niezgoda na ukrywanie przed opinią publiczną agentów komunistycznych służb specjalnych.

Obecna ekipa musi o tym pamiętać. Ma wprawdzie dużo silniejszą pozycję polityczną, ma w miarę stabilną koalicję, ma wreszcie znaczne oparcie społeczeństwa. Ten kapitał może jednak łatwo roztrwonić poprzez zwlekanie z otwarciem archiwów IPN (mimo obietnic nie przeprowadzono szybkiej nowelizacji ustawy lustracyjnej) i wybiórcze traktowanie współpracy z bezpieką. Pokusa, by jednych agentów komunistycznych służb chronić, bo to nasi, a drugich ujawniać, bo należą do przeciwnego obozu, może doprowadzić do roztrwonienia kapitału PiS. Pamięc o 4 czerwca 1992 r. to radość pozagrobowego zwycięstwa, ale i przestroga. Polityka musi kończyć się tam, gdzie zaczyna się zwykła ludzka przyzwoitość.

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Mocne słowa Republikanina. "Dlaczego, do cholery, zdejmujemy sankcje"
Mocne słowa Republikanina. "Dlaczego, do cholery, zdejmujemy sankcje"
Cenckiewicz wymieniony. Gen. Polko zabiera głos
Cenckiewicz wymieniony. Gen. Polko zabiera głos
Przesuwają się czynności z zatrzymanym. Wiemy, dlaczego
Przesuwają się czynności z zatrzymanym. Wiemy, dlaczego
Zastępca komendanta spowodował wypadek. Nowe informacje
Zastępca komendanta spowodował wypadek. Nowe informacje
Wyciek z Pentagonu. USA rozważają kary dla sojuszników z NATO
Wyciek z Pentagonu. USA rozważają kary dla sojuszników z NATO
Sosnowiec żegna Łukasza Litewkę. Kolejki do księgi kondolencyjnej
Sosnowiec żegna Łukasza Litewkę. Kolejki do księgi kondolencyjnej
Kobieta zabita przez niedźwiedzia. Jest ruch prokuratury
Kobieta zabita przez niedźwiedzia. Jest ruch prokuratury
Ruch prokuratury ws. byłego senatora PiS. Zaskarżono decyzję sądu
Ruch prokuratury ws. byłego senatora PiS. Zaskarżono decyzję sądu
Dębski krytykuje wypowiedzi premiera. "Zastraszanie opinii publicznej"
Dębski krytykuje wypowiedzi premiera. "Zastraszanie opinii publicznej"
Rosja zaatakowała w korytarzu morskim. Celem cywilny masowiec
Rosja zaatakowała w korytarzu morskim. Celem cywilny masowiec
Kto może objąć mandat po Łukaszu Litewce? Na liście są dwa nazwiska
Kto może objąć mandat po Łukaszu Litewce? Na liście są dwa nazwiska
Tusk o dymisji Sławomira Cenckiewicza. Wskazuje na krwawą walkę w Pałacu
Tusk o dymisji Sławomira Cenckiewicza. Wskazuje na krwawą walkę w Pałacu