Ozdoba, inspekcja, wielka polityka i mafia śmieciowa. Odsłaniamy kulisy starcia

Część urzędników uważa, że nie warto teraz kontrolować nielegalnie działających przedsiębiorców, bo można skończyć jak wiceminister klimatu. Politycy Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że ich kolega z Solidarnej Polski jedynie nieudolnie się legenduje.

Wiceminister klimatu Jacek OzdobaWiceminister klimatu Jacek Ozdoba
Źródło zdjęć: © East News | Zbyszek Kaczmarek/REPORTER
Patryk Słowik

- Jacek Ozdoba, jako pierwszy polityk, wypowiedział wojnę mafii śmieciowej. I, jak widzimy, przegrał - usłyszeliśmy od jednego z wysoko postawionych urzędników Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

- Jacek Ozdoba wiele mówi, chętnie lansuje się w mediach, ale przecież tu chodzi o politykę, a nie jakąś wymyśloną walkę z mafią śmieciową. Po prostu przeszarżował - uważa z kolei jeden z posłów PiS.

Minister z teką, ale bez pracy

Jacek Ozdoba, polityk Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, został kilka dni temu pozbawiony wszelkich kompetencji w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Jest wiceministrem, ale nie podlega mu już żaden departament ani urząd. Jego zadania, w tym nadzór nad Głównym Inspektoratem Ochrony Środowiska, przekazano innemu z wiceministrów - Edwardowi Siarce.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wytyka błędy Morawieckiemu. To wiceminister jego rządu

Powszechnie twierdzono, że okrojenie wiceministra z kompetencji to zemsta Mateusza Morawieckiego za nieprzychylną premierowi wypowiedź Ozdoby w Wirtualnej Polsce.

Ozdoba w ostrych słowach skrytykował działalność premiera w zakresie relacji Polski z Unią Europejską, powiedział o "paśmie porażek".

Chwilę później stanowiska nie stracił (wywołałoby to dodatkowe spory wewnątrz koalicji PiS z Solidarną Polską), ale minister klimatu Anna Moskwa odebrała mu wszelkie merytoryczne uprawnienia.

Szkopuł w tym, że Ozdoba - jak mówią politycy Solidarnej Polski oraz przyznał rzecznik prasowy PiS Rafał Bochenek - nadzoru nad inspekcją środowiska wcale nie utracił wskutek nieprzychylnej wypowiedzi.

- To zmiana organizacyjna, ale zaplanowana już od jakiegoś czasu przez panią minister Moskwę - mówił Bochenek w Radiu ZET. I wskazywał, że krytyka premiera i zmiana organizacyjna po prostu zbiegły się w czasie.

Kontrola wszystkiego

Portal gazeta.pl, po odebraniu nadzoru nad inspekcją ochrony środowiska, ujawnił pismo, które Jacek Ozdoba wysłał w październiku do wojewodów (to wojewodom podlegają formalnie wojewódzcy inspektorzy ochrony środowiska).

Nakazał, by skontrolować wszystkie składowiska odpadów w Polsce.

Decyzja o kontroli została przez część wojewodów i inspektorów przyjęta jako oczywista, ale niektórzy dopatrzyli się w niej motywacji politycznej.

Pismo wiceministra datowane jest bowiem na 19 października 2022 r. Tymczasem w połowie września szerokim echem odbił się reportaż "Superwizjera TVN", w którym podano, że dwaj dolnośląscy radni twierdzą, iż (ówczesny) szef kancelarii premiera Michał Dworczyk blokował zaplanowaną w budżecie województwa kontrolę składowiska odpadów w Rudnej Wielkiej na Dolnym Śląsku, gdzie wcześniej wykryto nieprawidłowości. Sam Dworczyk zarzut uważa za wyssany z palca.

O składowisku w Rudnej Wielkiej i politycznych sporach z nim związanych media zresztą pisały wielokrotnie.

"Dziennik Gazeta Prawna" informował, że w 2018 r. wykryto tam niebezpieczne dla zdrowia odpady medyczne. Było tam wszystko: strzykawki, leki, fekalia, krew, fartuchy chirurgiczne, opatrunki, pieluchy. Ustalono, że na wysypisku składowano nielegalnie odpady komunalne z Niemiec i Litwy.

"Postępowania prokuratorskie w tej sprawie nadal trwają. W opinii biegłego sądowego dr. Mateusza Cuskego, zleconej przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy, czytamy, że składowisko może rozprzestrzeniać wirusy - m.in. HIV i żółtaczkę. A jest wręcz pewne, że jakość powietrza i wody w okolicy pozostawia, najdelikatniej mówiąc, wiele do życzenia" - opisywał "DGP". Wspominał też już na początku 2021 r. o zastrzeżeniach wojewódzkich radnych do działania niektórych członków rządu.

Nasz rozmówca z jednego z inspektoratów: - Ozdoba wziął się za składowisko w Rudnej Wielkiej, czyli zrobił to, czego bali się robić jego poprzednicy.

Pracownik innej inspekcji: - Ozdoba włączył się w grę polityczną. Pamiętajmy, że nieprawidłowości w 2018 r. znalazła dolnośląska inspekcja ochrony środowiska, co przeczy teorii, że minister Dworczyk politycznie blokował kontrole.

Niechęć do zmiany

Nasi rozmówcy z inspekcji ochrony środowiska są podzieleni w ocenach. Część twierdzi, że nie warto obecnie wypełniać polecenia wydanego przez Jacka Ozdobę - lepiej zaczekać na to, aż się okaże, jak bardzo zdeterminowany w tej kwestii będzie wiceminister Edward Siarka. Tym bardziej że do niektórych inspektorów dotarły sygnały - trudno zweryfikować, czy informacja jest prawdziwa, czy jest jedynie plotką - że niektórzy przedsiębiorcy dość otwarcie sygnalizowali swoje zadowolenie z pozbawienia Ozdoby nadzoru nad inspekcją i przypisywali sobie w tej kwestii zasługi.

Tę narrację w inspekcji mimowolnie wzmocnił rzecznik Bochenek, który - jak wskazaliśmy wyżej - zauważył, że decyzja o pozbawieniu Ozdoby uprawnień nie wynikała z jego wypowiedzi o charakterze politycznym.

- Warto więc byłoby wyjaśnić, z czego wynikała - słyszymy od jednego z urzędników.

Ale są też wojewódzkie inspektoraty, w których Ozdoba jest nielubiany, a ich pracownicy uważają, że z jego wypowiedzi medialnych nic wymiernego dla jakości pracy inspekcji nie wynikało.

W ciągu tego samego dnia, od dwóch różnych inspektorów, usłyszeliśmy zarówno, że Ozdoba był najlepszym przedstawicielem rządu odpowiedzialnym za walkę z przestępczością środowiskową ("jako pierwszy dostrzegł śmieciową hydrę i zaczął z nią walczyć"), jak i komentarz, że był najgorszym wiceministrem ("skupiał się na mówieniu o wielkich karach i rzekomej mafii, a nie wiedział, jak paskudne są warunki pracy w inspekcji").

Politycy z kolei - zastrzegając, że mówią anonimowo, bo "sytuacja w Zjednoczonej Prawicy i tak już jest napięta" - komentują sprawę prosto: ci z Solidarnej Polski przekonują, że Ozdobę pozbawiono nadzoru nad inspekcją ochrony środowiska z obawy otoczenia premiera o to, że "mogą wyjść nieciekawe dla ludzi premiera rzeczy", z kolei ci z PiS, że młody krzykacz się doigrał.

To, co wszystkich łączy, to świadomość tego, że sytuacja, w której w rządzie jest wiceminister bez nadzoru nad czymkolwiek, a jego jedynym zadaniem jest wypełnianie poleceń szefowej - minister Moskwy - jest kuriozalna. I na dłuższą metę szkodliwa dla wszystkich rządzących.

Patryk Słowik, dziennikarz Wirtualnej Polski

Napisz do autora: Patryk.Slowik@grupawp.pl

Wybrane dla Ciebie
Strategiczny atak ukraińskich dronów. Celem kolejne miasto w Rosji
Strategiczny atak ukraińskich dronów. Celem kolejne miasto w Rosji
Zabójstwo 11-latki. Żurek: sprawczyni może trafić do poprawczaka
Zabójstwo 11-latki. Żurek: sprawczyni może trafić do poprawczaka
Sala balowa Trumpa coraz droższa. Ujawnił nową kwotę
Sala balowa Trumpa coraz droższa. Ujawnił nową kwotę
Posłowie PiS nagle zerwali się z miejsc. Okrzyki: "Hańba"
Posłowie PiS nagle zerwali się z miejsc. Okrzyki: "Hańba"
Stajenka przed Pałacem Prezydenckim. Przyjedzie spod Tatr
Stajenka przed Pałacem Prezydenckim. Przyjedzie spod Tatr
Braun wyprzedza Konfederację, UOKiK wlepia karę bankom [SKRÓT PORANKA]
Braun wyprzedza Konfederację, UOKiK wlepia karę bankom [SKRÓT PORANKA]
Partia Brauna wyprzedziła Konfederację. Wymowny wpis Sikorskiego
Partia Brauna wyprzedziła Konfederację. Wymowny wpis Sikorskiego
"Ludzie się będą bali". Gliński zszokował opinią ws. szybkich pociągów
"Ludzie się będą bali". Gliński zszokował opinią ws. szybkich pociągów
Morawiecki odejdzie z PiS? Czarnek: dokąd? Do Senyszyn?
Morawiecki odejdzie z PiS? Czarnek: dokąd? Do Senyszyn?
Wyciek danych Cenckiewicza. Szef BBN: farsa
Wyciek danych Cenckiewicza. Szef BBN: farsa
Nawrocki podpisał postanowienie. Polska weźmie udział w misji NATO
Nawrocki podpisał postanowienie. Polska weźmie udział w misji NATO
Partia Brauna wyprzedza Konfederację. Sukcesy m.in. na wsi
Partia Brauna wyprzedza Konfederację. Sukcesy m.in. na wsi