Media o szczycie NATO: kryzys Sojuszu i umocnienie Europy
Kryzys Sojuszu ogłosił dziennik
"Sueddeutsche Zeitung", analizując rezultaty szczytu NATO w
Bukareszcie. Większość gazet chwali tymczasem kompromis w sprawie
Ukrainy i Gruzji oraz podkreśla, że zdecydowana postawa wzmocniła
znaczenie Europy w NATO.
04.04.2008 14:25
Komentator "Sueddeutsche Zeitung" Stefan Kornelius ocenia, że spór o objęcie Ukrainy i Gruzji Planem Działań na rzecz Członkostwa w NATO jest w istocie sporem o to, jak układać relacje z Rosją. Według gazety to prezydent George W. Bush powiązał te sprawy bezpośrednio ze sobą, ogłaszając, że zgoda w sprawie MAP dla Kijowa i Tbilisi będzie sygnałem, iż oba państwa są i pozostaną suwerenne i niezależne.
"W rezultacie Niemcy znalazły się w niewygodnej sytuacji, bo większość krajów Europy Wschodniej i Południowej podzieliło tę opinię stawiającą sprawy na ostrzu noża. Merkel została postawiona obok Gerharda Schroedera w szeregu dobrych przyjaciół Władimira Putina" - ocenia "SZ".
Dodaje, że Sojusz wyszedł osłabiony z tego sporu, który uwydatnia brak strategicznej perspektywy w NATO. Jak ocenia autor "SZ", NATO, które zastanawia się nad tym, czy w przyszłej strategii nie przyjąć roli globalnej organizacji zarządzającej kryzysami, samo jest pogrążone w kryzysie.
Z kolei "Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze, że z kompromisem, który przyjęto w Bukareszcie, George W. Bush może żyć. "Nie ma oznak pogorszenia (stosunków). Chodzi o niuanse, a nie różnice zdań w sprawach zasadniczych. Ciche porozumienie było możliwe także dlatego, że pomiędzy Bushem a Merkel panuje niezmącone zaufanie" - pisze "FAZ".
Dziennik dodaje, że wyraźne stwierdzenie NATO, iż Ukraina i Gruzja pewnego dnia staną się członkami Sojuszu, dostatecznie sygnalizuje, że Rosja w tej sprawie nie ma nic do powiedzenia.
"FAZ" podkreśla jednocześnie, że stanowisko Rosji wpłynęło na odłożenie przez NATO objęcia Kijowa i Tbilisi MAP. "W ważnych sprawach: Kosowa, tarczy antyrakietowej, Iranu, potrzebna jest zgoda z Moskwą. Wydaje się rozsądne, by nie obciążać tego zestawu kolejnymi spornymi tematami. To dotyczy też Busha" - pisze dziennik
Także "Berliner Zeitung" ocenia, że Rosja nie może mieć prawa weta w sprawach dotyczących rozszerzenia NATO, ale nie oznacza to, iż Sojusz nie musi uwzględniać jej zdania. "Rosja to trudny partner, autorytarny i nieobliczalny. Mimo to Europa musi go ze sobą związać, tak mocno, jak to możliwe. Gdy chce się to uczynić, nie można prowokować" - ocenia gazeta.
Dodaje, że w Bukareszcie Europie udało się nadać większe znaczenie jej własnym interesom na kontynencie niż interesom amerykańskim. Podobnie "Der Tagesspiegel" ocenia, że "waga Europy rośnie". Zdaniem "Frankfurter Rundschau" Pakt Północnoatlantycki pokazał, że nie jest "klubem potakiwaczy wobec propozycji Waszyngtonu".
Anna Widzyk