Trwa ładowanie...
ycipk-3l5th1
CPK

Lotnicze cargo omija Polskę. Problem rozwiąże budowa CPK

Polski rynek transportu towarów drogą powietrzną to niespełna 1 proc. europejskiego. Aby zwiększyć ten udział, musimy zbudować nowoczesną infrastrukturę. Dzięki Centralnemu Portowi Komunikacyjnemu Polska ma szansę zbudować swoją pozycję wśród największych przewoźników cargo.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Samolotami w skali świata transportuje się jedynie 1 proc. towarów, a jego wartość stanowi aż 35 proc. wartości wszystkich przewożonych dóbr.
Samolotami w skali świata transportuje się jedynie 1 proc. towarów, a jego wartość stanowi aż 35 proc. wartości wszystkich przewożonych dóbr. (CPK, Fot: Marek Kwasowski)
ycipk-3l5th1

Globalny rynek przewozów towarowych rozwija się dynamicznie. Tylko w 2017 roku osiągnął 9-procentowy wzrost w stosunku do roku poprzedniego. Eksperci przewidują dalszy rozwój biznesu i wzrosty na poziomie 4–5 proc. rocznie.

W ubiegłym roku LOT przewiózł ponad 50 tys. ton cargo i poczty, co oznacza 20-proc. wzrost w porównaniu do 2017 roku. Polskiemu przewoźnikowi pomagają dostawy kolejnych Dreamlinerów (w ładowniach pod pokładami pasażerskimi transportowane są ładunki cargo) i rozbudowa połączeń dalekiego zasięgu. Niemniej do rozbudowy tego segmentu przewoźnikowi dramatycznie brakuje infrastruktury lotniskowej.

fot: Marek Kwasowski
Podziel się
ycipk-3l5th1

Dziś na rynku europejskim 80 proc. wszystkich przewozów stanowią te międzykontynentalne.

Ponad 60 proc. ładunków stanowią części składowe do najróżniejszej produkcji. Dynamicznie rozwija się także międzynarodowy handel elektroniczny i transport towarów, które muszą być dostarczone szybko i w odpowiedniej temperaturze, m.in. farmaceutyków.

Cargo przez Frankfurt i Amsterdam

Mimo że polska przestrzeń powietrzna jest jedną z najruchliwszych w Europie (jak wylicza Eurostat, w 2017 roku byliśmy pod tym względem numerem cztery, jeśli chodzi o ruch towarowy), to wciąż zbyt mało ładunków jest transportowanych samolotami z i do Polski.

ycipk-3l5th1

I choć krajowy transport towarów rozwija się dynamicznie, to wciąż stanowi mniej niż 1 proc. europejskiego.

Według Eurostatu, łączna masa towarów wraz z przesyłkami pocztowymi przeładowana na polskich lotniskach w 2017 roku wyniosła tylko 120 tys. ton (w samych Niemczech było to 4,8 mln ton). Niemal 80 proc. europejskiego przewozu cargo odbywa się dziś poprzez porty we Frankfurcie, Amsterdamie, Paryżu i Londynie, czyli duże lotniska przesiadkowe. W Polsce ruch cargo obsługują głównie lotniska w Warszawie i Katowicach, które jednak na lotniczej mapie transportu towarów nie znaczą wiele.

Co więcej, transport z Polski nie pokonuje zbyt długiej drogi. W pierwszym kwartale 2018 roku ponad połowa towarów wysłanych z krajowych portów wylądowała na lotniskach w Niemczech. Tylko niewiele ponad 20 proc. poleciało do Chicago, Nowego Jorku i Toronto, a było to możliwe dzięki połączeniom dalekiego zasięgu LOT-u.

ycipk-3l5th1
fot: Marek Kwasowski
Podziel się

CPK: impuls dla cargo w tej części Europy

Tymczasem transport towarów po prostu się opłaca. Przewozy lotnicze cargo są jednym z filarów rozwoju gospodarczego. Jak podaje IATA (Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych), kraje, które poprawią o 1 proc. obsługę ładunków powietrznych, mogą liczyć nawet na 6-procentowy wzrost w wymianie z zagranicą.

Chociaż samolotami w skali świata transportuje się jedynie 1 proc. towarów, to jego wartość stanowi aż 35 proc. wartości wszystkich przewożonych dóbr! W 2018 roku było to 6,2 bln dolarów. Powietrznym cargo przewozimy bowiem towary najbardziej wartościowe.

ycipk-3l5th1

Dalszy wzrost popytu na przewozy lotnicze nie będzie w Polsce możliwy bez budowy odpowiedniej infrastruktury. Potencjał jest spory. Nie ma dziś w Europie Środkowej i Wschodniej hubu o dużym znaczeniu. Lotnisko Chopina, numer jeden w Europie Środkowo-Wschodniej pod względem liczby pasażerów, nie ma szansy zostać istotnym hubem cargo. Do transportów cargo używane są ładownie lądujących w Warszawie samolotów rejsowych np. LOT-u, Emirates i Qatar Airways oraz odrzutowce frachtowe UPS, DHL i FedEx, ale nie ma potencjału do dalszego wzrostu. Już dziś bowiem Okęcie zbliża się do kresu swojej przepustowości.

Sytuację może zmienić budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego, czyli dużego portu przesiadkowego i przeładunkowego między Warszawą i Łodzią, który będzie funkcjonował w trybie 24/7. CPK – jak przekonuje Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu ds. CPK – ze względu na swoje położenie oraz możliwość organizacji dużej liczby połączeń długodystansowych może stać się międzynarodowym hubem cargo z dużymi możliwościami rozwoju.

Budowa CPK, który będzie zintegrowany z siecią połączeń drogowych i kolejowych (port lotniczy będzie połączony liniami kolejowymi z licznymi miastami kraju), zapewni odpowiednią infrastrukturę dla większej liczby kluczowych dla branży cargo samolotów szerokokadłubowych, której dziś tak bardzo brakuje na Lotnisku Chopina.

W ramach planowanych inwestycji CPK oprócz Portu Lotniczego Solidarność i nowych linii kolejowych (w sumie 1.600 km), powstaną również: obszar logistyczny cargo o wielkości 100 ha oraz rozległa infrastruktura biurowa, logistyczna, wystawiennicza i hotelarska. To wszystko będzie także zintegrowane z siecią autostrad i dróg ekspresowych. Z nowego systemu transportu będzie korzystał nie tylko ruch pasażerski, ale i towarowy.

ycipk-3l5th1

Pierwsze samoloty mają odlecieć z nowego lotniska w ciągu najbliższej dekady.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3l5th1

ycipk-3l5th1
ycipk-3l5th1
Bądź na bieżąco:
Więcej tematów