Trwa ładowanie...
d2pvyrz
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Ekspert: Najwięcej bojowników IS rekrutowanych jest wśród przyjaciół

Trzy czwarte tych, którzy stają się bojownikami dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS), rekrutowanych jest spośród przyjaciół, a 20 proc. spośród członków rodziny - mówi ekspert ds. terroryzmu z Uniwersytetu w Oxfordzie, Amerykanin Scott Atran.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ekspert: Najwięcej bojowników IS rekrutowanych jest wśród przyjaciół
(AFP, Fot: /Tauseef Mustafa)
d2pvyrz

Współzałożyciel Centrum Rozwiązywania Trudnych Konfliktów poinformował, że badania wykazują, iż "do radykalizacji rzadko dochodzi w meczetach", a niezwykle rzadko poprzez anonimowe, czy obce osoby, które rekrutują.

Atran wskazuje, że niektórzy rekrutowani do IS pochodzą z rodzin chrześcijańskich "i bywają najbardziej zagorzałymi bojownikami". Jak podkreśla, to chęć "zdobycia sławy i przeżycia przygody powodują, że ci młodzi ludzie przyłączają się do Państwa Islamskiego", a "dżihad oferuje im sposób na zostanie bohaterami".

Według amerykańskiego antropologa Państwo Islamskie ma "rewolucyjny powab", tak jak to było w czasach rewolucji francuskiej, rewolucji bolszewickiej, czy przy powstawaniu nazistowskich Niemiec.

d2pvyrz

- Państwo Islamskie to ostrze najbardziej dynamicznego kontrkulturowego ruchu od drugiej wojny światowej, z największą od tego czasu liczbą walczących sił ochotniczych - ocenił Atran na spotkaniu zorganizowanym przez komisję ds. walki z terroryzmem Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Ekspert, który rozmawiał ze schwytanymi bojownikami Państwa Islamskiego i związanego z Al-Kaidą Frontu al-Nusra, powiedział, że przywódcy IS "rozumieją młodych lepiej niż rządy państw, które z nimi walczą". Wiedzą, jak odwoływać się do buntowniczości i idealizmu młodzieży, a także są bardzo wprawni w wykorzystywaniu mediów społecznościowych w celu przyciągnięcia ludzi młodych w wieku od 15 do 24 lat - tłumaczy analityk.

Atran zaznacza, że kontrprzekaz Zachodu o tym, że IS jest złe, odcina głowy i chce kontrolować kobiety, nie jest skuteczny, czy uniwersalny. Podczas gdy o rekrutowanych do IS często mówi się, że mają "niskie morale", albo padają ofiarą "prania mózgów", większość bojowników, którzy przyłączają się do grupy, zwłaszcza ci z Europy, robi to ochoczo.

Jak podkreśla ekspert, zamachy terrorystyczne w Paryżu z 13 listopada, w których zginęło 130 osób, są integralną częścią planu gry Państwa Islamskiego, który "się nie zmieni" i "będzie kontynuowany".

d2pvyrz

Ich plan zawiera ataki na tzw. miękkie cele, ponieważ nie ma możliwości, aby bronić wszystkich kawiarni, teatrów, czy stadionów. Plan IS zakłada również wciągnięcie zachodnich mocarstw w konflikt na Bliskim Wschodzie, ponieważ "spowoduje to jedynie chaos" i wbije klin między muzułmanami i nie-muzułmanami.

Scott Atran dodaje na koniec, że zamachy z 9 września 2001 r. w Stanach Zjednoczonych kosztowały Al-Kaidę od 400 tysięcy do pół miliona dolarów, podczas gdy USA wydały już miliardy dolarów na interwencję i kwestię bezpieczeństwa.

d2pvyrz

Podziel się opinią

Share

d2pvyrz

d2pvyrz
Więcej tematów