Trwa ładowanie...

Dzieci mają coraz więcej problemów w sieci. Dorośli nie mają o tym pojęcia

Co czwarty nastolatek ogląda patostreamy, a co drugi doświadczył internetowej agresji. W wirtualnym świecie młodzi spędzają co najmniej cztery godzinny dziennie, nierzadko logując się w nocy. Większość rodziców nie ma o tym pojęcia – potwierdzili to eksperci NASK.
Share
Dzieci mają coraz więcej problemów w sieci. Dorośli nie mają o tym pojęcia
Źródło: 123RF
d1we0ro

Takie niepokojące wnioski płyną z najnowszego raportu Państwowego Instytutu Badawczego NASK – "Rodzice Nastolatków 3.0". Badanie eksperci NASK przeprowadzili w październiku ubiegłego roku na reprezentatywnej próbie nastolatków i ich rodziców.

– Jesteśmy odpowiedzialnymi rodzicami. Troszczymy się o nasze dzieci. Czasem jednak coś nam umyka. W ferworze codziennych obowiązków nie zawsze mamy czas i siłę. Nie zawsze wiemy jak – mówi Marek Zagórski, Minister Cyfryzacji.

Czego nie wiemy o naszych dzieciach?

Współcześni nastolatkowie żyją w dwóch równoległych i naturalnych dla nich światach: realnym i wirtualnym. Praktycznie przez cały czas są online, z czego rodzice nie do końca zdają sobie sprawę. Jak wynika z badania, dorośli nie wiedzą, ile czasu ich dzieci spędzają w Internecie i co tam robią.

d1we0ro

– Porównanie odpowiedzi dorosłych i ich dzieci pokazuje, że rodzice mają złudne poczucie kontroli – przyznaje Anna Borkowska, psycholog z Akademii NASK. – Duża część młodych ludzi porusza się w wirtualnym świecie samodzielnie i też samodzielnie zmaga się z cyfrowymi zagrożeniami. Zdecydowana większość rodziców nie dowiaduje się o niebezpiecznych sytuacjach, których doświadczają ich dzieci w Internecie – dodaje ekspertka.

Czego nie wiemy?

Jak udowadniają badacze, rodzice są przekonani, że ich dzieci są w sieci około 2,5 godziny dzienne.

Natomiast nastolatkowie przyznają, że są to średnio ponad 4 godziny dziennie.

d1we0ro

Rodzicom wydaje się też, że ich dzieci wylogowują się z sieci o godz. 22 (tylko 1,8 proc. przyznało, że korzystają z Internetu o późniejszej porze).

Tymczasem 7,7 proc. nastolatków przyznaje, że surfuje po sieci po godz. 22 i zdarza się, że czas spędzony online przeciąga się do rana.

Nie wiem, nie słyszałem

Rodzice nie zdają sobie sprawy, co dokładnie ich latorośle robią w sieci. Co więcej, nawet nie starają się tego kontrolować.

d1we0ro

Tylko w co piątym domu jest zainstalowany filtr rodzinny lub inna technologia ograniczająca dostęp do niebezpiecznych treści zawierających sceny pornograficzne, przemoc itd. Ponad połowa rodziców twierdzi, że ustala zasady korzystania z Internetu, ale 65,3 proc. nastolatków obala ten mit, twierdząc, że w ich domu nie ma takich reguł.

Zagrożenia, na które narażeni są młodzi, to m.in. uzależnienie od smartfonów, które przekłada się na relacje w domu; internetowe nagonki, które mogą prowadzić do przemocy w realnym świecie; wciąż pojawiające się nowe "łańcuszki" czy obyczajowe skandale, których bohaterami są tzw. influenserzy (patostreamy, brutalne lub pornograficzne treści).

I tu mamy ten sam casus: rodzice nie wiedzą, jaka jest skala problemu.

11,8 proc. dorosłych twierdzi, że ich dzieci oglądają patostreamy. Tymczasem do przeglądania tego rodzaju treści przyznaje się dwa razy więcej nastolatków.

d1we0ro

Co czwarty rodzic nie wie, czy jego dziecko ogląda treści wulgarne i brutalne.

Zdecydowana większość, bo aż 84 proc. rodziców twierdzi, że ich dzieci nie doświadczyły przemocy słownej w Internecie. I znów pudło. Niemal co drugi nastolatek przyznaje, że doświadczył agresji internetowej, co czwarty był wyzywany online, a co piąty – ośmieszany.

– Regułą jest, że rodzice nie wiedzą wszystkiego o negatywnych zdarzeniach, doświadczeniach i działaniach swoich dzieci w Internecie – mówi dr Rafał Lange, ekspert Działu Badań Rynku i Opinii w NASK. – Rodzice prezentują postawy bardziej optymistyczne i mają tendencję do beztroski, jeśli chodzi o kontrolę nad tym, co ich dzieci robią w Internecie. Dzieje się tak mimo tego, że dostrzegają np. symptomy tzw. problematycznego użytkowania Internetu, czyli to, że nastolatki za długo przesiadują ze smartfonem, że robią się rozdrażnione, kiedy nie mają do niego dostępu, że z tego powodu zaniedbują obowiązki szkolne lub domowe – dodaje.

Zostawiasz dziecko samo na ruchliwej ulicy?

Co ciekawe rodzice i nastolatkowie zdają sobie sprawę z tych zagrożeń. Więcej niż 60 proc. dorosłych stwierdza, że ich dzieci powinny mniej czasu spędzać w Internecie, a aż 56 proc. nastolatków, że powinno ograniczyć czas korzystania ze smartfonu.

d1we0ro

Problem w tym, że po drugiej stronie jest praktycznie nieograniczony dostęp do informacji, sztuczna inteligencja, Internet rzeczy, sieć 5G, chmury obliczeniowe, automatyzacja… Im dalej w wirtualny gąszcz, tym ciemniej. Chcąc nadążyć za dziećmi, rodzice muszą stale rozwijać swoje cyfrowe kompetencje. Nadzór i kontrola rodzicielska muszą przenieść się także do Internetu.

– Wyobrażacie sobie, że zostawiacie dziecko samo na stadionie piłkarskim, na dworcu, lotnisku, koncercie. W tłumie nieznajomych osób. Nie do pomyślenia, prawda? Tymczasem każda minuta w Internecie jest właśnie takim wejściem w tłum. Tłum przede wszystkim obcych ludzi. W różnym wieku. O różnych zamiarach – zwraca uwagę minister Zagórski. – Zagrożenia, przed którymi staramy się uchronić swoje dzieci, nie znikają po zamknięciu drzwi do domu. Wchodzą do niego przez smartfon, tablet, komputer. Nasze dzieci mogą nam zaginąć w swoim własnym pokoju. Musimy poznać te zagrożenia i nauczyć się im zapobiegać – apeluje.

Jak?

Ministerstwo Cyfryzacji i NASK rozpoczynają kampanię "Nie zagub dziecka w sieci”. Rodzice na powyższej stronie internetowej uzyskają dostęp do poradników, artykułów i innych materiałów, w których znajdą odpowiedź na pytanie, jak opiekować się dzieckiem nie tylko offline, ale przede wszystkim online.

d1we0ro

W tym miejscu możemy również znaleźć ważne adresy, gdzie można zgłaszać nielegalne i niebezpieczne treści znalezione w sieci, a także numer telefonu na infolinię, gdzie dzieci i młodzież mogą porozmawiać o problemach, które napotkali w Internecie.

- Internet to nie tylko zagrożenia. To także nowe możliwości, dostęp do wiedzy, szansa na rozwijanie pasji. To od rodziców zależy, czy nauczą swoje dzieci konstruktywnego korzystania z sieci. Tak, aby potrafiły radzić sobie z zagrożeniami i jednocześnie umiejętnie korzystać z szans, które daje im internet. Chcemy im w tym pomóc – mówi Anna Borkowska z Akademii NASK.

d1we0ro

Podziel się opinią

Share
d1we0ro
d1we0ro
Więcej tematów