Fakt | dodane 2012-01-21 (13:41)
(msz, ib)
Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?
Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!
Jestem absolwentem PW (Poliotechniki Warszawskiej) wydziału MEiL ( Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa) specjalność "płatowce" oraz MS (Mechanika Stosowana) Posiadam 40 letnią praktykę. Twierdzę z całą stanowczością , że w tym przypadku ( masa samolotu, prędkość , rozmiary brzozy, wytrzymałość konstrukcji itd. ) urwanie skrzydła przez brzozę jest absolutnie NIEMOŻLIWE. Takie supozycje uważam za niebywałą głupotę i ignorancję lub świadome mataczenie. Całe tzw. "śledztwo" to polityczna hucpa nacechowana złą wolą i łajdactwem.
Jeden ekspert "tuskowski" mówi o 40 cm brzozie. Zapomina że przy ziemi miała 40 cm !!! Ruski szybko wszystkie drzewa wycięli , PO co ???
Ci co obwinaija brzoze o spowodowanie katastrofy to sa debile,a ci co dali sie nabrac na taki numer,to stado baranow .Natomiast cala ta banda (a przy najmniej polska banda) powinna na niej zawisnac i sprawdzimy wytrzymalosc "stalowej brzozy"ktora na wys. ok.5m roztrzaskala w drobny MAK sowiecki samolot.Taki bajer to miller moze opowiadac w przedszkolu.
sie zlamala....jak zapalka i ..... kolene brzozy tak samo sie rozerwaly........hhihi
jak powinniśmy usłyszeć, ścinającą się brzozę, przez skrzydło samolotu. Mamy gdzieś takie nagranie, żeby przyrównać? Czy to odgłos piły spalinowej a może odgłos tłuczącej się szklanki lub spadającego garnka?
Myślę,że za pewne Pan Miler się przejęzyczył i chciał powiedzieć,że nie Tu154 M uderzył skrzydłem w drzewo ,ale drzewo uderzyło w Tu 154 M bo wtedy za pewne skrzydło by nie miało żadnych szans na takie "braterskie"przywitanie en face./politycznyodjazd/
...a nie można by było pobrać próbek tej części brzozy, w którą żekomo uderzyło skrzydło samolotu i poszukać w nich mikrośladów skrzydła tak jak to robią agenci NCIS. Może to samolot Ił -72 sciął to drzewo a nie nasz tupolew? Pod warunkiem że ta brzoza jeszcze istnieje.
Pilot nie powinien; obniżać lot poniżej 100 m .lądować na autopilocie,kontynuować obniżania po otrzymaniu ze stacji naziemnej HORYZONT i ostrzeżenia automatycznego.Pilot po pojęciu decyzji odchodzimy,powinien wyłączyć autopilota i przejść na ręczne pilotowanie.Ale pomimo tego lądowali w mgle za wszelką cenę,może się uda.To jednoznacznie wynika z rejestratorów odczytanych taśm przez ekspertów.Komu zależy,żeby mieszać ,niech w spokoju pracuje dalej Prokuratura.FAKTY SĄ JEDNOZNACZNE ;SAMOLOT NIE POWINIEN WYSTARTOWAĆ Z WARSZAWY A JEŻELI JUŻ TO NIE POWINIEN LĄDOWAĆ W SMOLEŃSKU.RESZTA TO SZCZEGÓŁY,KTÓRE SĄ ISTOTNE ALE NIE MAJĄ WPŁYWU NA KATASTROFĘ-DECYZJE POD PRESJĄ CZY BEZ PRESJI PODJĄŁ DOWÓDCA SAMOLOTU
co tak liczą !! To skrzydło nie było od samolotu naddzwiękowego , które to ma niesamowitą wytrzymałość ! To było skrzydło ( a właściwie końcówka skrzydła ) z użebrowaniem i krawędzią natarcia samolotu pasażerskiego , nie było siekierą do cięcia drzew , i miało prawo przy takim uderzeniu się oberwać ! Wymyślacie jakieś niesamowite obliczenia bez pokrycia w rzeczywistości ! Robicie ludziom wodę z muzgu , a prawda jest taka że na 100% brzoza obcięła tą końcówkę i doszło do trzagedi , strasznej katastrofy , z winy człowieka , czyli pilotów lecących tym samolotem ! Może byli pod presją , ale nie mieli prawa robić cokolwiek wbrew przepisom i instrukcjom krwią lotników pisaną ! Poprostu, w tam panujących warunkach pogodowych , nie mieli prawa podchodzić do lądowania , zwłaszcza schodzić poniżej decyzyjnej wysokości ! To jest cała prawda o tej katastrofie ! A zaczęło się już w Warszawie od spuźnienia prezydenta , na pyskówce pilota z generałem , itp incydentom ! To naprawdę nie musiało się stać , zabrakło komuś rozsądku w tym locie !!! A Macierewicz , to wyjątkowy znawca !!!!!!! Najdurniejszy facet w tym sejmie !!! Przestańcie już robić zadrę w narodzie polskim , przestańcie razem z Rydzykiem skłócać naród polski ! Wogóle przestańcie sięw tym kraju kłócić za ciężkie pieniądze narodu polskiego !!!!!!!!!!!!!!! Mam naprawdę dość tego zakłamania i obłudy , tam na szczytach władzy !
Homo Sovieticus - co to za twory? Choroba, rasa czy przekonania? Sprawdzone źródła podają, że Homo Sovieticus to wszelkiej maści ekskrementy o poglądach komunistycznych, socjalistycznych, narodowo-socjalistycznych, socjaldemokratycznych, socjalliberalnych, zielonkawych, anarchistycznych, feministycznych, globalistycznych, laickich. Czym się karmią? Ich naturalnym pożywieniem jest ludzka krzywda i cierpienie. Lubią i potrafią zadawać ból zarówno fizyczny jak i psychiczny. Przywódcy partii lewicowych są odpowiedzialni za śmierć miliardów ludzi -Stalin, Hitler, Mao Zedong. To tylko wierzchołek czerwono-brunatnej góry. Jakie jest ich naturalne środowisko życia? Kochają ekosystem zgnilizny moralnej i etycznej. Homo Sovieticus nie występuje tam, gdzie króluje prawda i uczciwość. Pławią się w szambie pomówień, kłamstw i mitomani. Jak powstają? Powstają jako rak na zdrowym społeczeństwie. Czerpią swoją siłę z lęku, cierpienia, podziałów, nienawiści i w końcu z całkowitego upodlenia człowieka. Niszczą wszelkie prawdę i uczciwość w swoim otoczeniu tworząc ogniska patologii społecznej. Jak nie mogą zniszczyć, to ujadają jak wściekłe kundle, sypiąc jak z rękawa populistyczne oszczerstwa mające za cel dyskredytację uczciwych i prawych ludzi. Jak hasła trafią na podatny grunt czerwono-brunatna zaraza może się rozplenić na całe społeczeństwo. Są przykłady z historii. Po czym poznać, że się robi czerwono-brunatnie w naszej okolicy? Osobniki Homo Sovieticus cechuje całkowity brak zasad i honoru, kłamstwo i oszustwo są na porządku dzienny, złodziejstwo jest legalizowane, nagminnie występuję prześladowania i cenzura opozycji politycznej, nieodzowne są morderstwa polityczne jednak ich częstość jest uzależniona od demoralizacji "głowy" Homo Sovoeticus i stopnia degrengolady społecznej, mają miejsce, powstają łagry i obozy śmierci, nagminnie występują akty przemocy w każdej postaci. Czy w Polsce jest czerwono-brunatna zaraza? Jest. Pod rządami sekty tuskistów, czerwona zraza ma się dobrze. Rośnie liczba inwigilacji, "samobójstw" politycznych, prześladowań, kwitnie cenzura, kłamstwo i złodziejstwo. Partie mające w swoich szeregach Homo Sovieticus lub sprzedawczyków usłużnym czerwonym gadom to: PO, SLD, PSL, RP. Jak walczyć z Homo Sovieticus? Biorąc pod uwagę, że Homo Sovieticus to zarazem i rasa - hitlersynki, choroba - czerwono-brunatna zaraza jak i przekonania - działania o podłożu ideowym i psychologicznym, walka musi zostać ujęta w ramach stricte holistycznych. Jak tylko wyczujemy lewacki swad, należy zareagować. Nie można chować głowy w piasek, bagatelizować problemu, czekać aż się rozrośnie i sprawdzać "co to takiego". Na początku bronią jest odwaga, prawda i uczciwość. Ważnym czynnikiem jest praworządna edukacja społeczna. Te czynniki zawsze są skuteczne. Później można dołączyć bardziej zdecydowane działania, np. dać po czerwono-brunatnej gębie. Można też na jakiś czas zapewnić czerwono-brunatnym agitatorom odosobnienie. Oczywiście w warunkach humanitarnych. Zawsze lepiej edukować, wyizolować od społeczeństwa czy dać po gębie jak poddać całkowitej destrukcji fizyczno-psychicznej.
A czy jakiś członek z komisji śledczej wszedł na tą brzozę i pobrał próbki lakieru, czy coś w tym stylu?
uderzenia o brzozę nie słychać, a dwa wybuchy słychać ???
Nigdy nie będziecie już mieli pewności co się tak naprawdę stało. Im dalej w las tym więcej drzew, coraz wieceń domniemywań, przypuszczeń, aż w końcu dojdziecie do najdurniejszych wniosków. Zostawcie już ten temat, bo to ludzi coraz bardziej wkurza. Większość ludzi nie chce już nic na ten temat wysłuchiwać, dlaczego męczycie społeczeństwo tym tematem, przecież to podchodzi już pod nękanie.
Pytanie zasadnicze nadal jest tylko jedno: dlaczego maszyna na autopilocie, z systemem nawigacji tej klasy znajdowała się â zanim do czegokolwiek doszło â 70 do 100 metrów poniżej prawidłowej wysokości i w bok od lotniska. ([lotnik- ekspert od katastrof skomentował: Innych pytań już nie trzeba do udowodnienia zbrodni, jakkolwiek te pytania nie byłyby słuszne)]. - Kilkakrotne powtórzenie przez kontrolerów z wieży kontrolnej lotniska Siewiernyj, iż samolot jest na ścieżce i na kursie wskazuje na świadomy udział tych osób, może podszywających się pod kontrolerów, w utrzymywaniu załogi i szczególnie pilota na błędniej, katastrofalnej trajektorii.
Pytanie zasadnicze nadal jest tylko jedno: dlaczego maszyna na autopilocie, z systemem nawigacji tej klasy znajdowała się â zanim do czegokolwiek doszło â 70 do 100 metrów poniżej prawidłowej wysokości i w bok od lotniska. ([lotnik- ekspert od katastrof skomentował: Innych pytań już nie trzeba do udowodnienia zbrodni, jakkolwiek te pytania nie byłyby słuszne)]. - Kilkakrotne powtórzenie przez kontrolerów z wieży kontrolnej lotniska Siewiernyj, iż samolot jest na ścieżce i na kursie wskazuje na świadomy udział tych osób, może podszywających się pod kontrolerów, w utrzymywaniu załogi i szczególnie pilota na błędniej, katastrofalnej trajektorii.
Jak już ktoś napisał to cud, że samoloty które przeleciały przez wieżowce WTC 11 września weszły w nie jak w masło i poleciały dalej. Tu-154 przeciął gałązkę brzozy i stracił skrzydło !!!
Dlaczego dysput toczymy o brzozę? To dyskusja czysto akademicką !. Jaki wpływ na samolot i trajektorie jego lotu wywarło uderzenie w wierzchołek brzozy. Ja proponuję dyskusje, co robił IŁ-67 nad lotniskiem ? Dlaczego odleciał ?. Czy rzeczywiście nie powiodła się próba lądowania ?! ! ! . To w takiej sytuacji lotnisko powinno zostać ZAMKNIĘTE !. A jeśli on nie miał zamiaru lądować, to co robił nad lotniskiem?. Jakie miał zadanie?. " Rozstawiał" mgłę, a może zakłócał pracę urządzeń naszego TU-154? ? ? !.
Czy nikomu nie przyszło do głowy że nawet gdyby uderzył w to drzewo i ściął sobie skrzydło to nie powinien z takiej wysokości aż tak się rozbić. Przecież wszyscy niby fachowcy twierdzą że ściął te drzewo na wysokości 6m (no niech im tak będzie) i po uderzeniu dopiero Kapitan poderwał wolant i gaz do dechy (tak fachury ze cccp twierdzą), i ci sami eksperci twierdzą że samolot musi mieć trochę czasu aby zaczął reagować na poderwanie maszyny, no to nawet mój synek 2,5 roku nie może tego zrozumieć czemu ten samolot nie usiadł tylko po zderzeniu z drzewem poderwał się do góry (gdzie sami eksperci stwierdzili że to nie możliwe) obrócił się na grzbiet i runął z wielkim impetem w glebę. Bardzo to jest zadziwiające, prawda ?
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24
Rutkowski radykalnie zmienia zdanie ws. Katarzyny W.
dodane przez: mb