Strona główna serwisu
Rosja mogła dokonać agresji na Ukrainę -​ tak wynika ze stenogramów sprzed dwóch lat

Rosja mogła dokonać agresji na Ukrainę -​ tak wynika ze stenogramów sprzed dwóch lat

• Opublikowano stenogramy Ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa i Obrony z 2014 r.
• Wynika z nich, że istniało niebezpieczeństwo agresji Rosji na Ukrainę
• Niemcy i Amerykanie odradzali podejmowanie działań w odpowiedzi na zajęcie Krymu
Dokument to zapis rozmów prowadzonych podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Kijowie 28 lutego 2014 roku, gdy Krym zajmowały tzw. „zielone ludziki”. Jak się później okazało, byli to rosyjscy żołnierze w mundurach bez dystynkcji. Podczas posiedzenia przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Ołeksandr Turczynow odbył kilkuminutową rozmowę telefoniczną z przewodniczącym rosyjskiej Dumy Siergiejem Naryszkinem.

Naryszkin miał grozić podjęciem ostatecznych środków, jeśli na Ukrainie "zginie choćby jeden Rosjanin albo osoba rosyjskojęzyczna". Ochrona ludności rosyjskojęzycznej była propagandową argumentacją, wykorzystywanym przez Kreml dla uzasadnienia jego agresywnej polityki.

Ze stenogramów z posiedzenia wynika również, że ówczesny szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wałentyn Naływajczenko przekazał, iż wywiady amerykański i niemiecki poinformowały go o koncentracji rosyjskich wojsk przy granicy i możliwości ich wprowadzenia na Ukrainę kontynentalną. Według twierdzeń ówczesnego szefa SBU, Niemcy i Amerykanie odradzali Ukrainie podejmowanie aktywnych działań w odpowiedzi na zajęcie Krymu przez Rosjan, bo mogłoby to być wykorzystane przez Rosję jako pretekst do szeroko zakrojonej agresji lądowej.


Wchodzący w skład Ukrainy Półwysep Krymski został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 roku po referendum uznanym przez władze Ukrainy i Zachód za nielegalne.
IAR, PAP Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (61)
Nie zgadzam się z opinią
12
Zgadzam się z opinią
58
~DLA OLGINO ZAPOMNIANA WOJNA 2016-02-22 (19:29) 18 godzin i 51 minut temu

Wojna zimowa (wojna radziecko-fińska 1939-1940) - konflikt zbrojny pomiędzy Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) a Finlandią, toczący się w okresie od 30 listopada 1939 do 13 marca 1940 roku. Starcie to odsłoniło wszystkie słabe punkty Armii Czerwonej, która poniosła bardzo wysokie straty. Agresja spotkała się z międzynarodowym potępieniem, w wyniku którego ZSRR został wykluczony z Ligi Narodów. Finlandia, pomimo utraty części terytorium, zdołała obronić swoją niezależność.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3

Nie zgadzam się z opinią
6
Zgadzam się z opinią
28
~Lejkowitz 2016-02-22 (18:08) 20 godzin i 12 minut temu

Mogę wyliczyć mnóstwo rzeczy, które mogłaby zrobić Rosja.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3

Nie zgadzam się z opinią
8
Zgadzam się z opinią
29
~ZAPOMNIANA WOJNA - SIŁY ZSRR 2016-02-22 (19:45) 18 godzin i 35 minut temu

Finlandia miała za przeciwnika mocarstwo, które od dziesięciu lat intensywnie się zbroiło. W państwie o powierzchni 21,7 mln km2, liczącym w 1939 roku 171 mln ludności, znajdowało się pod bronią przeszło 2,5 mln ludzi, a w kilkunastu okręgach wojskowych, na które kraj był podzielony, było trzydzieści pięć korpusów piechoty, siedem korpusów kawalerii i cztery korpusy pancerne. W wojskach pancernych w 1939 roku znajdowały się ponadto dwadzieścia cztery samodzielne lekkie brygady pancerne, cztery ciężkie brygady pancerne i trzy brygady czołgów - miotaczy płomieni. Każda lekka brygada pancerna miała 295 czołgów typu BT i T-26, a ciężka - 139 czołgów T-28 i T-35. W dwu pięcioletnich planach gospodarczych 1928-1932 i 1933-1937 pierwszeństwo uzyskał przemysł zbrojeniowy. W wyniku tego i intensywnej rozbudowy oraz przeprowadzonych prac konstruktorskich szybko wzrastała produkcja uzbrojenia. W styczniu 1939 roku Armia Czerwona miała 56 tysięcy dział i moździerzy, 15 tys. czołgów i 8 tys. samolotów. Niektóre wzory uzbrojenia ustępowały wprawdzie najnowszym zdobyczom techniki (zwłaszcza w lotnictwie), lecz w licznych biurach konstruktorskich powstawały wciąż nowe modele. Uzbrojenie radzieckie, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie odbiegało tak bardzo od poziomu techniki uzbrojenia i sprzętu w Europie i na świecie. W sprzęcie pancernym, którego produkcję ZSRR rozwinął na masową skalę w latach trzydziestych, dominowały czołgi lekkie, zwłaszcza czołg BT. Dwie wersje: dwunastoipółtonowy BT-5 i czternastotonowy BT-7, których produkcja przekroczyła 10 tysięcy sztuk, były najbardziej rozpowszechnione w Armii Czerwonej aż do pierwszych miesięcy wojny z Niemcami. Były one głównie przeznaczone do działań ofensywnych, zwłaszcza do głębokich wypadów po równych szosach zachodniej Europy. Obok lekkich, dziewięciotonowych czołgów T-26, Armia Czerwona była wyposażona w dwudziestoośmiotonowe czołgi średnie T-28 z armatą 76,2 mm oraz czterdziestopięciotonowe czołgi ciężkie T-35 z haubicą 76,2 mm i dwiema armatami 45 mm. Pewną nowością w armii radzieckiej, która nie znalazła wówczas naśladownictwa w innych armiach europejskich, były czołgi amfibie. Głównym mankamentem Armii Czerwonej było lotnictwo wprawdzie duże liczebnie, ale w zakresie rozwiązań konstrukcyjnych odbiegało od lotnictwa brytyjskiego czy niemieckiego. Główne samoloty myśliwskie I-16, tzw. iszaki, pamiętały jeszcze czasy wojny domowej w Hiszpanii, były wprawdzie zwrotne i silnie uzbrojone, ale stosunkowo wolne jak na ówczesne czasy. Natomiast nowocześniejsze konstrukcje, takie jak: "latający czołg" Ił-2 czy myśliwiec Jak-1, na przełomie 1939 i 1940 r. wchodziły dopiero w fazę testów. Oprócz ogromnej dysproporcji w siłach lądowych na korzyść Związku Radzieckiego przemawiała także duża przewaga w siłach morskich. Flota Bałtycka, która miała wspierać działania na Przesmyku Karelskim była najsilniejszym związkiem taktycznym z czterech flot radzieckich. W jej skład wchodziły 2 okręty liniowe, 2 ciężkie krążowniki, 26 niszczycieli, 65 okrętów podwodnych i 500 samolotów lotnictwa morskiego. Sytuację Finlandii pogorszyło jeszcze zajęcie Estonii przez ZSRR na mocy układu z Niemcami. Oprócz tego w okolicach Murmańska i Archangielska stacjonowała Flota Północna. Przeciwko Finlandii wydzielono ogółem dwadzieścia dywizji piechoty, jeden korpus i pięć brygad pancernych oraz liczne samodzielne oddziały i pododdziały artylerii, saperów i łączności. Radzieckie plany zakładały ofensywne działania na lądzie wzdłuż całej 1600-kilometrowej granicy.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3

Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
10
~Olgino - dopominajcie się o cmentarz... 2016-02-22 (22:09) 16 godzin i 11 minut temu

... w Finlandii. Polskę zaczepiają o brzydkie pomniki, a swoich stamtąd nie zabrali. Po jednej bitwie soso stwierdził, że zginęło tam trzystu żołnierzy. Finowie wydali tyle ciał, reszta została. W końcu sami musieli ich pochować. Co? O tym na histErii w szkole nie uczą?

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
9
~ZAPOMNIANA WOJNA - PRZEBIEG 2016-02-22 (19:46) 18 godzin i 34 minut temu

30 listopada 1939 roku Armia Czerwona ruszyła na Finlandię. W założeniu miała ją roznieść na butach swoją liczebnością. Stalin skierował na ten maleńki kraj 450 tys. żołnierzy. Finowie dysponowali armią w liczbie ok. 34 tys. ludzi. Armię wspierała Gwardia Obywatelska - ok. 110 tys. przeszkolonych członków. Dowódcy radzieccy nie spodziewali się takiego oporu. Finowie, mimo niewielkiej liczebności, byli dobrze przygotowani na przyjęcie najeźdźcy. Postrach wśród żołnierzy Armii Czerwonej siały pola minowe i miny pułapki, których Rosjanie nie potrafili wykryć z powodu braku sprzętu (dojechał z opóźnieniem), oraz doskonale zamaskowane stanowiska ogniowe. Największym wrogiem czerwonoarmistów okazała się bezlitosna natura. Licho ubrane wojsko marzło w głębokich śniegach w samym środku zimy przy temperaturach spadających do - 30 stopni C. Typowy ubiór czerwonoarmisty składał się z cienkiego munduru, sukiennego płaszcza i czapki budionowki. Z pewnością nie był to strój na podbiegunową zimę. Finowie walczyli w kożuchach, futrzanych czapkach i dobrych butach. Mieli też narty, karabiny snajperskie i żywność. Co więcej, do ataku na Finlandię perfidni decydenci wysłali poborowych z południowych, ciepłych regionów imperium (Ukraina) i Azji Centralnej. Chodziło o uniknięcie dezercji, której dowódcy radzieccy spodziewali się po poborowych z obszarów graniczących z wrogiem. Nieprzyzwyczajeni do ostrego klimatu żołnierze umierali z zimna. Dodatkowo dowódcy oddziałów "motywowali" żołnierzy do ataku zabierając im płaszcze. Szli do szturmu w samych mundurach - a odwrotu nie było. Każdy kto się cofnął dostawał kulkę w plecy. Morale skutecznie podkopywali fińscy snajperzy, strzelający do czerwonoarmistów jak do kaczek na zamarzniętym stawie. Mimo bohaterskiej walki i kilku zakończonych sukcesem kontrofensyw, Finowie musieli ulec przeważającym siłom wroga. Pod koniec zimy obie strony były skrajnie wyczerpane i w nocy z 12 na 13 marca 1940 zdecydowały się podpisać rozejm. Rosjanie obawiając się, że po stronie Finlandii do wojny przystąpią Wielka Brytania i Francja, zgodzili się na zdobycze terytorialne nieproporcjonalnie małe w stosunku do poniesionych strat w ludziach i sprzęcie. Do ZSRR przyłączono obszar o powierzchni ok. 35 tys. km2 - kompletnie opustoszały, gdyż mieszkańcy tych terenów uciekli z nich na teren okrojonego państwa fińskiego. Zwycięstwo, ale za jaką cenę? Oficjalne dane radzieckie podają, że w Finlandii życie oddało 230 tys. żołnierzy. Późniejsze badania podniosły tę liczbę do 273 tys. zabitych. Nikita Chruszczow w swoich pamiętnikach napisał, że wojna z Finlandią kosztowała ZSRR milion żołnierzy (łącznie zabitych i rannych w stopniu eliminującym z dalszej walki). Po stronie fińskiej padło ok. 23 tys. żołnierzy. Skutkiem wojny było późniejsze przyłączenie się Finlandii do III Rzeszy podczas jej inwazji na ZSRR.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
9
~DLA OLGINO ZAPOMNIANA WOJNA 2016-02-22 (19:42) 18 godzin i 38 minut temu

Po niemieckiej i sowieckiej agresji na Polskę, w zawartym w Moskwie 28 września 1939 r. pakcie o granicach i przyjaźni III Rzesza i ZSRR dokonały wytyczenia granicy na terytorium Rzeczypospolitej i ostatecznego podziału stref wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. Bezzwłocznie po podpisaniu paktu ZSRR zwrócił się do Litwy, Łotwy i Estonii z żądaniem zawarcia umów przewidujących wprowadzenie Armii Czerwonej na terytorium trzech państw bałtyckich i utworzenie tam sowieckich baz wojskowych. Wobec przytłaczającej przewagi Armii Czerwonej kraje te przyjęły ultymatywne warunki ZSRR, zawierając na przełomie września i października 1939 żądane układy. Analogiczne żądania zostały wysunięte wobec Finlandii. 12 października 1939 ZSRR wystąpił z ostatecznym żądaniem przesunięcia granicy fińsko-radzieckiej o 25 km na północny zachód od istniejącej linii granicznej - czyli cesji przez Finlandię swego terytorium wraz z fortyfikacjami Linii Mannerheima. Żądano także wydzierżawienia półwyspu Hanko dla ZSRR na 30 lat w celu utworzenia tam bazy dla marynarki sowieckiej. W zamian "zaoferowano" dwa razy większy obszar Karelii (słabo rozwiniętej i zaludnionej tajgi). ZSRR żądał również demontażu fortyfikacji Linii Mannerheima. Rząd fiński, w przeciwieństwie do rządów krajów bałtyckich odmówił spełnienia sowieckiego ultimatum.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
9
~ZAPOMNIANA WOJNA - SIŁY FINLANDII 2016-02-22 (19:44) 18 godzin i 36 minut temu

Wojsko fińskie w przededniu działań wojennych liczyło ogółem około 34 tysięcy ludzi, z czego blisko 29 tys. przypadało na wojska lądowe, a po 2,5 tys. na lotnictwo i marynarkę wojenną. W skład wojsk lądowych wchodziły: dowództwo korpusu, trzy dowództwa dywizji, liczące łącznie dziewięć pułków piechoty, cztery bataliony strzelców, dwupułkowa brygada kawalerii, pułk saperów, pułk taborów oraz jednostki artyleryjskie złożone z czterech pułków artylerii polowej, trzech pułków artylerii nadbrzeżnej i pułku artylerii przeciwlotniczej. W końcu listopada 1939 roku oddziały artyleryjskie dysponowały łącznie 599 działami, w tym 397 lekkimi oraz 202 ciężkimi. Oprócz tego 50 dział polowych używała artyleria nadbrzeżna. Czołgi i samochody pancerne zgrupowane były w dwóch kompaniach. Ponadto istniał korpus ochrony granicy, liczący około 6 tys. żołnierzy. Kadra armii liczyła 4,8 tys. ludzi, w tym 1,8 tys. oficerów. Jeżeli chodzi o broń ręczną to na dzień 30 listopada 1939 r. armia fińska posiadała 254 tys. karabinów powtarzalnych, 18 tys. sztuk krótkiej broni, 4 tys. pistoletów maszynowych, 4 tys. lekkich karabinów maszynowych, 2,4 tys. ciężkich karabinów maszynowych. Ponadto dysponowano 112 działkami przeciwpancernymi oraz 360 moździerzami kaliber 81 mm. Jeżeli chodzi o artylerię, to 30 października 1939 r. Finowie mieli: 397 armat (kal. 15-90 mm), 11 armat (kal. 105-122 mm), 90 armat (150-155 mm), 68 haubic (105-122 mm) i 33 haubice (150-155 mm). W skład obrony przeciwlotniczej przed rozpoczęciem wojny wchodziło: 70 ckm-ów na podstawach przeciwlotniczych, 34 działa przeciwlotnicze (kal. 20 mm), 52 działa Bofors (40 mm) i 36 dział Bofors (kal. 76 mm). Poważną wadą armii fińskiej była słabo rozwinięta łączność, co dało o sobie znać w trakcie działań. Marynarka wojenna miała trzydzieści cztery jednostki pływające, w tym dwa pancerniki obrony wybrzeża "Ilmarinen" (z 1934 roku) i "VäinämĂśinen" (z 1932 roku) o wyporności 3,9 tys. ton, trzy torpedowce, w tym jeden nowoczesny, pięć okrętów podwodnych, kilka kanonierek i stawiaczy min i okręt szkolny Suomen Joutsen. W jej skład wchodziła także licząca dziesięć kutrów Flotylla Ładoska. Trzy pułki i dwa samodzielne dywizjony artylerii nadbrzeżnej liczyły 291 dział kalibru od 100 mm do 305 mm. Ze względu na zamarzanie Bałtyku od listopada do marca, działania morskie były bardzo ograniczone. Artyleria wybrzeża odegrała dużą rolę w starciach, powstrzymując często ataki Armii Czerwonej przeprowadzane po skutej lodem wodzie. Lotnictwo składało się z trzech pułków: lotnictwa mieszanego (pięć eskadr i jeden klucz), lotnictwa myśliwskiego (dwie eskadry) i lotnictwa bombowego (dwie eskadry ), i wyposażone było w blisko 160 samolotów, w większości już odstających od nowoczesnych konstrukcji. Z tej liczby zdolnych do użycia było około 70 proc., w tym 46 myśliwców i 14 bombowców. Bazowały one na sześciu lotniskach. Transport w armii fińskiej w czasie wojny stanowiły głównie konie, zaprzęgane do sań.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
7
~ZAPOMNIANA WOJNA - TAKTYKA 2016-02-22 (19:47) 18 godzin i 33 minut temu

Niemcy, którzy do zimy 1941/1942 stosowali z wielkim powodzeniem strategię blitzkriegu, nie wyciągnęli lekcji z doświadczeń radzieckich w Finlandii i musieli także zapłacić za to później dużą cenę. Ku zaskoczeniu Stalina, inwazji ZSRR na Finlandię nie poparli fińscy socjaliści, którzy stanęli do walki z najeźdźcą. Na korzyść Finów działały też niekompetencja i przecenianie swoich sił przez rosyjskich dowódców pochodzących z nadania politycznego. Dowódcy radzieccy oraz żołnierze byli stale w niepewności, czy im samym albo ich rodzinom nie grozi np. stanięcie przed plutonem egzekucyjnym za zdradę (przez którą rozumiano np. odwrót w obliczu przewagi nieprzyjaciela). Armia sowiecka była też praktycznie nieprzygotowana na wojnę w warunkach zimowych i leśnych. Była też uzależniona od transportu samochodowego, co wymagało sporych ilości materiałów pędnych i części zamiennych, ponadto bardzo często pojazdy musiały mieć włączone silniki przez całą dobę, aby nie zamarzło w nich paliwo. Z kolei dużą trudnością dla armii fińskiej były braki w zaopatrzeniu, które musiano uzupełniać z materiałów zdobytych na wrogu. Pewne innowacje Finowie poczynili też w dziedzinie walki powietrznej: tworzyli formacje samolotów składające się z 4 sztuk każda (jednostka taka dzieliła się następnie na grupę 2 samolotów lecących nisko i 2 lecących wyżej), taktyka taka okazała się skuteczniejsza od rosyjskiej formacji delta (3 samoloty w każdej jednostce) i została wkrótce przyjęta przez większość sił powietrznych wszystkich krajów biorących udział w II wojnie światowej. Fińskie myśliwce zadały w całej wojnie bardzo duże straty radzieckiemu lotnictwu bombowemu, które odniosło tylko ograniczone sukcesy w realizacji swoich celów.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
7
~ZAPOMNIANA WOJNA - TAKTYKA 2016-02-22 (19:47) 18 godzin i 33 minut temu

Działania fińskie były w dużej części oparte na taktyce wojny podjazdowej. Ponadto Finowie zastosowali szereg nowatorskich metod, takich jak wykorzystanie szybkich jednostek narciarzy, stosowanie umundurowania maskującego, wykorzystanie znajomości terenu - ludzie walczyli najczęściej niedaleko od swojego miejsca zamieszkania. Nie cofano się także przed użyciem bardzo prostych metod, takich jak choćby koktajle Mołotowa, które z powodu niewystarczającej ilości broni przeciwpancernej musiały wystarczyć Finom do powstrzymania rosyjskich czołgów. Należy też wspomnieć o bardzo ciężkich warunkach atmosferycznych panujących w czasie wojny. Nierzadko walki toczono przy -40 st. C (niska temperatura była raczej sprzymierzeńcem Finów, przyzwyczajonych do takich warunków). Bardzo często nie podejmowano kontaktu z bojowymi jednostkami Armii Czerwonej, a uderzano w takie cele, jak np. kuchnie polowe, które były bardzo istotne w tych trudnych warunkach, strzelano do żołnierzy gromadzących się przy ogniskach. Świetnie wyszkoleni fińscy strzelcy wyborowi (z których wielu było w cywilu traperami i myśliwymi, więc broń była im nieobca), nazywani przez Rosjan "białą śmiercią", czynili duże spustoszenia w oddziałach radzieckich, a jeszcze większe w ich umysłach przez wywołanie permanentnego uczucia zagrożenia niespodziewanym strzałem "w plecy". Sławni stali się tacy snajperzy jak Simo Häyhä i Sulo Kolkka. Armia fińska udowodniła także, że liczne zagony pancerne są do zatrzymania. Radzieckie czołgi poniosły duże straty głównie wskutek słabego opancerzenia, które nie chroniło ich przed ogniem fińskich armatek przeciwpancernych Boforsa. Ponadto wojska pancerne ZSRR miały duże problemy ze sforsowaniem żelbetowych umocnień fińskich, ponieważ dysponowały zbyt małym kalibrem i aby zniszczyć fińskie bunkry, trzeba było dopiero ściągać na front ciężką artylerię. Jej użycie nastręczało duże trudności ze względu na kiepskie drogi w rejonie walk. ZSRR, mimo iż posiadał ogromną ilość różnorakiego uzbrojenia, nie mógł wykonać uderzenia takiego, jakie miało miejsce w wojnie obronnej w Polsce przez Niemców z trzech przyczyn: po pierwsze brakowało współdziałania broni pancernej z lotnictwem, po drugie główny atak nastąpił na stosunkowo wąskim i dobrze umocnionym odcinku, który uniemożliwiał rozwinięcie szerokiego natarcia i po trzecie wyjątkowo ostra zima komplikowała szybkie przemieszczanie się oddziałów zmechanizowanych ze względu na zamarzanie paliwa i oleju w silnikach.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
7
~DLA OLGINO ZAPOMNIANA WOJNA 2016-02-22 (19:40) 18 godzin i 40 minut temu

Finlandia była krajem demokratycznym, w którym przez wiele lat rząd formowała (lub w nim współuczestniczyła) Socjaldemokratyczna Partia Finlandii ze swym przywódcą (premierem 1926-1927) V. Tannerem. W 1932 r. ZSRR podpisał pakt o nieagresji z Finlandią (równolegle do analogicznego układu z Polską). W 1934 r. na mocy porozumienia przedłużono go na 10 lat. Oba układy zostały jednostronnie zerwane przez ZSRR jesienią 1939. W kwietniu 1938 r. rząd sowiecki rozpoczął negocjacje dyplomatyczne z rządem fińskim, mające na celu związanie Finów paktem obronnym przeciwko Niemcom. Wobec faktu, że elementem propozycji ZSRR była cesja przez Finlandię ufortyfikowanego terytorium na Przesmyku Karelskim i odstąpienie od jej neutralności dalsze rozmowy były bezprzedmiotowe. Po symbolicznym zakończeniu wielkiej czystki poprzez XVIII Zjazd WKP(b) w marcu 1939 (co Stalin uważał za niezbędną konsolidację zaplecza rewolucji) ZSRR rozpoczął epokę aktywnej polityki zagranicznej i zagranicznej ekspansji poprzez tzw. marsze wyzwoleńcze - tj. z użyciem sił Armii Czerwonej. 19 sierpnia 1939 Biuro Polityczne WKP(b) podjęło decyzję o zawarciu układu z III Rzeszą, sformalizowaną 23 sierpnia 1939 i umożliwiającą Niemcom izolację Polski i rozpoczęcie wojny. Pokonanie militarne RP było warunkiem wstępnym ekspansji terytorialnej ZSRR wobec pozostałych krajów regionu. Między III Rzeszą a ZSRR 23 sierpnia 1939 podpisany został tzw. pakt Ribbentrop-Mołotow. Tajny protokół do paktu zawierał postanowienia o podziale Europy Środkowej pomiędzy dwóch jego sygnatariuszy. Finlandia, która znalazła się w strefie wpływów przeznaczonej dla ZSRR nie zamierzała się z tym pogodzić.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
7
~DLA OLGINO ZAPOMNIANA WOJNA 2016-02-22 (19:37) 18 godzin i 43 minut temu

Finlandia wielokrotnie otrzymywała od połowy lat trzydziestych XX w. sowieckie propozycje współpracy wojskowej i "mniejszych" korekt linii granicznej. Główna obawa ZSRR wiązała się z możliwością uderzenia Niemiec z terytorium Finlandii i państw bałtyckich na Leningrad. Wobec zdecydowanej przewagi sowieckiej Floty Bałtyckiej nad Kriegsmarine na Bałtyku (zwłaszcza w rejonie Zatoki Fińskiej) był to jedynie argument dyplomatyczny i propagandowy. Finlandia uznawała propozycje ZSRR za nie do przyjęcia, w szczególności były one sprzeczne z deklarowaną przez rząd tego kraju neutralnością i dążyły do cesji terenów już ufortyfikowanych, które miały chronić przed agresją ze wschodu.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
5
Zgadzam się z opinią
8
~DLA OLGINO ZAPOMNIANA WOJNA 2016-02-22 (19:33) 18 godzin i 47 minut temu

Od 1809 do 1917 r. Finlandia była częścią Imperium Rosyjskiego jako Wielkie Księstwo Finlandii. Po I wojnie światowej granica fińsko-radziecka przebiegała zgodnie z tradycyjną (od 1812) wschodnią granicą Wielkiego Księstwa Finlandii i obejmowała wyłącznie fińskie tereny etniczne. Znajdowała się 32 km od granic Leningradu, który był bardzo ważnym ośrodkiem ZSRR ze względu na przemysł i potencjał ludnościowy. Finlandia po stłumieniu rewolucji komunistycznej na swoim terytorium nie uczestniczyła w wojnie domowej w Rosji, ani nie zgodziła się na wykorzystanie swego państwa przez siły białych przeciw bolszewikom, co wobec jej strategicznego położenia mogłoby wywrzeć decydujący wpływ na losy wojny domowej. W okresie międzywojennym była krajem neutralnym, związanym politycznie ze Szwecją, Norwegią, Danią - neutralnymi krajami skandynawskimi. Dla motywów działania władz ZSRR kluczowy wydaje się fakt, że Finlandia i państwa bałtyckie były częścią Rosji przez więcej niż cztery pokolenia i traktowano je jako część własnego kraju.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
13
Zgadzam się z opinią
16
~KRYM TO UKRAINA, OLGINO 2016-02-22 (19:27) 18 godzin i 53 minut temu

Konflikt na wschodzie Ukrainy nie przynosi żadnych korzyści, a same straty. Ukraińcy nie walczą o Donbas, po którym większość z nich nie będzie płakała, podobnie jak po Krymie. Jeżeli i kawałek wschodniej Ukrainy Rosjanom uda się wchłonąć, będą mieli tylko kolejny problem ze sporym obszarem biedy. Jeżeli "Noworosja" stanie się ziemią niczyją, to w długofalowym ujęciu Rosjanie mogą mieć większy problem z gniewem i bezprawiem, które się tam zrodzą. Na tym nie da się zarobić. Nawet jeśli wkrótce sytuacja na rynku surowców wróci do tej z czasów, gdy była najbardziej korzystna dla Rosji, kraj Władimira Putina i tak będzie zmuszony do tego, by w pewnym momencie szukać wsparcia u partnerów ze świata. Teoretycznie nie potrzebuje w tym kontekście UE i USA. Tylko, że zacieśnienie współpracy z Chinami i Indiami może oznaczać po prostu uzależnienie się od nich. Nie wspominając już o tym, że Pekin i New Dehli będą grały z Moskwą o wiele ostrzej niż zachodnie stolice. Jeśli nawet Chińczycy lub Hindusi zainwestują w ratowanie rosyjskiej gospodarki, na pewno nie pozwolą, by dzięki temu to Rosjanie grali pierwsze skrzypce.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
3
~banderosław 2016-02-24 (00:31) 13 godzin i 49 minut temu

niech żyje wolny Donbas, Krym i wakacje 2016 bez banderowskich zwyrodnialców !

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
6
~ZAPOMNIANA WOJNA - PRETEKST 2016-02-22 (19:44) 18 godzin i 36 minut temu

26 listopada artyleria Armii Czerwonej ostrzelała Mainilę - rosyjską wioskę, następnie rząd ZSRR ogłosił, że to "artyleria fińska dokonała tego wrogiego aktu, w wyniku czego życie straciło wielu żołnierzy radzieckich". ZSRR domagał się od Finów przeprosin za incydent i odsunięcia oddziałów wojskowych od granicy 20-25 km na zachód (czyli opuszczenia fortyfikacji). Finowie zaprzeczyli, jakoby ponosili jakąkolwiek odpowiedzialność za wydarzenia w Mainili (już wcześniej wycofano z tego rejonu artylerię, aby zapobiec tego typu incydentom) i całkowicie odrzucili żądania. 30 listopada 1939 (bez wypowiedzenia wojny) ZSRR dokonał agresji zbrojnej na Finlandię siłami 23 dywizji (450 tys. ludzi), które szybko osiągnęły linię Mannerheima. Agresja rozpoczęła się od bombardowania Helsinek, Viipuri i pięćdziesięciu innych miast fińskich przez lotnictwo sowieckie (Wojenno-Wozdusznyje Siły), ze zniszczeniami i stratami wśród ludności cywilnej. Równolegle do inwazji został utworzony przez ZSRR fiński rząd marionetkowy (składający się z przebywających w ZSRR fińskich komunistów). Jego istnienie ogłoszono 1 grudnia 1939 r. pod szyldem Fińskiej Republiki Demokratycznej w pierwszym okupowanym mieście na granicy - Terijoki (obecnie Zielenogorsk), a na jego czele stanął Otto Kuusinen. Natychmiast stał się jedynym rządem fińskim uznawanym przez ZSRR i miał stanowić narzędzie do podboju i sowietyzacji kraju. Ponadto rząd ów miał też oddziaływać propagandowo na morale żołnierzy fińskich o przekonaniach komunistycznych. Socjaldemokratyczna Partia Finlandii była natomiast częścią koalicji rządowej w 1939, a jej przywódca były premier V. Tanner - ministrem spraw zagranicznych Finlandii w okresie wojny zimowej. Cele postawione przed rządem Kuusinena wobec fińskiego oporu nie zostały osiągnięte. Fińska Republika Demokratyczna istniała do 12 marca 1940 r., kiedy to wobec utraty racji bytu została włączona do Karelsko-Fińskiej SRR.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
7
Zgadzam się z opinią
9
~KRYM TO UKRAINA, OLGINO 2016-02-22 (19:27) 18 godzin i 53 minut temu

O tym błędzie Władimira Putina mówiono już od pierwszych chwil wojny Rosji z Ukrainą. Gdyby na wieść o przejęciu władzy w Kijowie przez Majdan Rosjanie pozostali przy przypatrywaniu się rozwojowi sytuacji, być może już teraz wielu Ukraińców krzyczałoby na ulicach swoich miast, że to jednak w sojuszu ze wschodnimi braćmi najlepsza przyszłość. Bo przecież UE zamiast docenić majdanowską walkę i przelać miliardy euro, a najlepiej przyspieszyć akcesję, zaczęła tylko stawiać wygórowane wymagania. Nowy rząd zamiast ograniczyć bezrobocie ściągnął po radę Leszka Balcerowicza, który i na Ukrainie zaproponował terapię szokową. Gdyby nie wojna, Władimir Putin mógłby przemknąć przez Ukrainę na czele rocznicowego rajdu "Nocnych Wilków" z zatkniętymi za plecami flagami Ukrainy i Rosji, jak zrobił to kilka lat temu w drodze na zlot na Krymie. I pewnie więcej ludzi oklaskiwałoby go zamiast opluwać. Kreml wolał jednak wybrać drogę agresji i tylko nowej Ukrainie wyświadczył wielką przysługę. Dziś Ukraińcy mają możliwość jednoczyć się wokół tego, czego zabrakło po bezkrwawym odzyskaniu niepodległości na początku lat 90-tych, a później po sukcesie Pomarańczowej Rewolucji. Dziś Ukraina wie już, o co i z kim ma walczyć.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
2
~ech 2016-02-22 (19:22) 18 godzin i 58 minut temu

Nie ma co - świetnie doradzili.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
2
~Duchowny 2016-02-23 (10:49) 3 godziny i 31 minut temu

Cenckiewicz jest porazajacy i niebezpieczny.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
8
Zgadzam się z opinią
9
~KRYM TO UKRAINA, OLGINO 2016-02-22 (19:26) 18 godzin i 54 minut temu

Krótkie przekonanie o odrodzeniu ZSRR, które Władimir Putin i rzesza wpatrzonych w niego Rosjan przeżywali po aneksji przez "zielone ludzki" Krymu i udanym wtargnięciu do Donbasu mogło wprowadzić ich w stan silnego upojenia tym sukcesem. Jak po każdej upojnej imprezie, podczas której nie liczą się koszty, także i w tym przypadku najboleśniejszego kaca wywołuje jednak w miarę trzeźwe podliczenie niedawnych wydatków. W przypadku Rosji sytuacja wygląda tak, jakby tuż po utracie pracy zafundować sobie imprezowy maraton, który kosztował kilka pensji. Nieprawdą jest bowiem, że coraz silniejsze cięcia jeszcze w tegorocznym budżecie Federacji Rosyjskiej i plany oszczędnościowe na szereg kolejnych lat wymuszają tylko wprowadzone przez Unię Europejską i Stanu Zjednoczone sankcje. Rosyjski problem w tym, że na wojnę z Ukrainą i nową zimną wojnę z Zachodem Władimir Putin poprowadził swój naród w czasie, gdy akurat na łeb na szyję zaczął lecieć kurs rubla. I to głównie ze względu na stagnację rosyjskiej gospodarki, która niezbyt rozwijała się nawet wówczas, gdy relatywnie swobodnie mogła współpracować z najważniejszymi partnerami ze świata. No i ze względu na ceny ropy naftowej, na której wzbogacali się dotąd na Wschodzie, a którą dziś można kupić wręcz rekordowo tanio. Długo jednak nikt euro i dolarów raczej w rosyjski biznes nie wpompuje. Rosjanom zostają więc cięcia.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
1
~B-52 2016-02-23 (18:36) 19 godzin i 44 minut temu

Jak to?...mogła dokonać agresji...przecież dokonała!!!

odpowiedz

zgłoś do moderacji