Naukowcy przyjęli ze
sceptycyzmem rewelacje autorów filmu dokumentalnego,
wyprodukowanego przez znanego reżysera Jamesa Camerona, o rzekomym
grobowcu Jezusa i jego rodziny. Hipoteza o rzekomym grobie Jezusa nie wytrzymuje standardów archeologicznych - twierdzi jeden z odkrywców grobowca.
Film "Zaginiony grobowiec Jezusa", którego reżyserem jest Simcha
Jacobovici z Toronto, ma być pokazany w telewizji
Discovery
Channel 4 marca.
Na zapowiadającej go konferencji prasowej w Nowym Jorku Cameron
zaprezentował dwie kamienne urny (ossuaria) z
grobowca odkrytego w czasie prac budowlanych w Jerozolimie 27 lat
temu.
Według autorów filmu miały one zawierać szczątki Jezusa i Marii
Magdaleny, a pozostałe odnalezione w grobowcu ossuaria - szczątki
innych członków rodziny Chrystusa.
Naukowcy odrzucili jednak tę hipotezę już w 1996 roku, gdy
telewizja
BBC nadała krótki
film dokumentalny na ten temat.
Przypomina się, że dokument wyprodukowany przez Camerona,
zdobywcę Oscara za "Titanica", pojawił się wkrótce po wielkim
sukcesie filmu "Kod Da Vinci", w którym Maria Magdalena ma dziecko
z Jezusem.
Izraelski archeolog Amos Kloner, jeden z odkrywców grobowca,
ocenił, że hipoteza o grobowcu rodziny Jezusa nie wytrzymuje
standardów archeologicznych, ale jest dochodową opowieścią
telewizyjną.
Po prostu chcą na tym zrobić pieniądze - oznajmił
Kloner.
Według niego w grobowcu pochowano żydowską rodzinę o popularnych
wówczas imionach, podobnych do tych, jakie nosili bliscy Jezusa.
Poza tym rodzina Jezusa, pochodząca z Nazaretu, była zbyt uboga,
aby mieć wspólny grobowiec w Jerozolimie.
Wypowiadający się w filmie Stephen Pfann, biblista z uniwersytetu
w Jerozolimie, uważa, że chrześcijanie "tego nie kupią".
Sceptycy zechcą zobaczyć coś, co wskaże słabe punkty w
historii, którą tak wiele ludzi tak bardzo sobie ceni - powiedział.
W grobowcu sprzed 2 tys. lat znajdowało się w sumie 10 urn.
Wyryte na nich inskrypcje przetłumaczono m.in. jako
Jezus syn
Józefa, Maria, Józef, Maria Magdalena oraz Juda syn Jezusa.
Jacobovici, który jest współautorem świeżo wydanej książki "
Grób
rodzinny Jezusa", twierdzi, że dowodem na prawdziwość
prezentowanej przez niego tezy jest napis na jednym z ossuariów:
"Mariamene". We wczesnych tekstach chrześcijańskich w ten właśnie
sposób była określana Maria Magdalena.
Poza tym na korzyść odkrycia przemawiają - według autorów filmu -
przeprowadzone badania statystyczne i testy DNA.
Statystyka wykazała, że prawdopodobieństwo zbieżność imion na
ossuariach z imionami rodziny Jezusa wynosi 1:600. Badania DNA zaś
wskazują, że osoby pochowane w urnach przypisywanych Jezusowi i
Marii Magdalenie nie były bratem i siostrą, a zatem mogły być
małżeństwem.
(mam)