więcej

Kara w zawieszeniu dla dowódcy za poniżanie podwładnej.

Logo dostawcyZamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.  PAP |  dodane 2013-09-25 (16:50) 1 rok 27 dni 22 godziny i 12 minut temu
drukuj

Karę w zawieszeniu wymierzył Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie dowódcy jednostki za poniżanie i naruszenie nietykalności cielesnej swej podwładnej, oficer, z którą wcześniej był w związku. Tej sprawy w ogóle nie powinno być - mówił sąd w wyroku.

O tej precedensowej sprawie Żandarmerię Wojskową zawiadomiła trzy lata temu ppor. Katarzyna R., wojskowa lekarka, dwukrotna uczestniczka misji w Afganistanie, na co dzień służąca w jednostce w Krakowie. Kobieta popadła w konflikt ze swym przełożonym ppłk. Zbigniewem R., z którym przedtem łączył ją związek - już wtedy była jego podwładną. Jak twierdzi kobieta, związek rozpadł się z powodu przemocy wobec niej. W związku z tym zgłosiła sprawę wyższym przełożonym; chciała być przeniesiona do innej jednostki. Wówczas ppłk R. miał zacząć ją szykanować w pracy utrudniając służbę.

W listopadzie 2011 r. kobieta złożyła wniosek o ściganie swego dowódcy, ale i to nie spowodowało żadnych decyzji kadrowych w jej sprawie. Postępowanie przygotowawcze trwało dwa lata (w tym czasie Katarzyna R. dwukrotnie była w Afganistanie) aż latem tego roku rozpoczął się proces.

Groził nożem i uderzał

Ppłk Zbigniew R. jest oskarżony m.in. o to, że od maja 2009 r. do końca marca 2010 r. kilkakrotnie znęcał się fizycznie i psychicznie nad ppor. Katarzyną R., grożąc jej nożem, przyduszając, używając wulgaryzmów, szarpiąc, uderzając, a nawet gryząc w twarz. Wojskowa Prokuratura Garnizonowa przyjęła, że inkryminowane zdarzenia - choć miały miejsce w okolicznościach prywatnych - mają znaczenie w kontekście podległości służbowej oficera przełożonego i podwładnego. Grozi za to do 5 lat więzienia. Oskarżony dowódca nie przyznawał się do zarzutów. Jego zdaniem zdarzenia opisane przez Katarzynę R. przebiegały inaczej.

W środę WSO w Warszawie wydał wyrok w tej sprawie. Oskarżony został skazany na karę łączną 4 miesięcy ograniczenia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na roczny okres próbny. - Nie lubię damskich bokserów w żadnej postaci, ale nie to, lecz całokształt sprawy miał wpływ na wymiar kary - mówił w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia ppłk Robert Gmyz.

Przepisy wojskowe, a nie cywilne

Sąd dał wiarę pokrzywdzonej, że doszło do aktów przemocy słownej i fizycznej wobec niej - o czym świadczą m.in. zeznania oraz obdukcja lekarska, ale przede wszystkim rozważał, jaką kwalifikację prawną zastosować do tych czynów - wojskową czy cywilną. W grę wchodziły "wojskowe" przepisy o psychicznym i fizycznym znęcaniu się przełożonego nad podwładnym (zagrożone karą do 5 lat więzienia), przepisy o poniżaniu, znieważaniu oraz uderzeniu lub naruszeniu nietykalności cielesnej podwładnego przez przełożonego (możliwa kara do 2 lat więzienia) lub typowo cywilne przepisy o pobiciu, znieważeniu lub znęcaniu się.

- Sprawa jest nietypowa, ale w sensie podmiotów w niej uczestniczących czyli oficerów. Bo w innym sensie niestety jest typowa - ocenił Gmyz. Uznał, że adekwatne będą przepisy z części wojskowej, dotyczące poniżania i uderzenia oraz naruszenia nietykalności cielesnej podwładnej przez przełożonego. - Pokrzywdzona jest osobą mocną psychicznie, dwukrotna uczestniczka misji w Afganistanie. To oskarżony mieszkał u pokrzywdzonej, a nie na odwrót. Dlatego trudno mówić o znęcaniu się w klasycznym sensie - wyjaśnił sędzia.

- Gdyby uznać, że działo się to w realiach niewojskowych, to sprawa byłaby przedawniona, gdyż zawiadomienie pokrzywdzonej złożono po terminie. Zdaniem sądu to była sprawa wojskowa, która jednak w ogóle nie powinna tu trafić, bo oskarżony błyskawicznie powinien zrobić wszystko, aby ta pani została przeniesiona do innej jednostki - albo samemu się przenieść. I wtedy sprawa do sądu by nie trafiła - mówił sędzia.

Nieodpowiedni związek

Zarazem sąd zauważył, że i pokrzywdzona ponosi pewną odpowiedzialność w całej sprawie, bo weszła w związek z oficerem przełożonym. - Ale to on ponosi większą odpowiedzialność, jako dowódca - podkreślił sędzia.

Ze względów proceduralnych sąd uniewinnił oskarżonego dowódcę od zarzutu niedopełnienia obowiązków, jaki mu postawiono w tej sprawie. Chodziło o to, że pewnego dnia zarówno pani podporucznik, jak i oskarżony dowódca pili razem alkohol, a następnego dnia mieli udać się na ćwiczenia strzeleckie, podczas których pani doktor miała stanowić zabezpieczenie lekarskie. Zarzut dotyczy tego, że dowódca nie wszczął wobec niej - choć powinien - postępowania dyscyplinarnego. Sąd uznał, że w chwili zdarzenia obowiązywały inne niż dziś przepisy, które w sytuacjach takich jak ta - gdy okoliczności sprawy są niewątpliwe - pozwalały dowódcy poprzestać na rozmowie ostrzegawczej z podwładnym, bez wszczynania "dyscyplinarki".

Wyrok jest nieprawomocny i można się od niego odwołać do Izby Wojskowej Sądu Najwyższego. Nie wiadomo, czy oskarżony to zrobi, bo ani on, ani jego obrońca, nie był obecny w środę w Sądzie. Po rozpoczęciu procesu i opisaniu tej sprawy w PAP, ppor. Katarzyna R. doczekała się przeniesienia do centrum szkolenia lekarzy wojskowych w Łodzi, gdzie ma zacząć służbę od października. Niedługo później wyjeżdża po raz trzeci do Afganistanu.

(sol)

Bądź na bieżąco z wiadomości.wp.pl

oceń
tak 0 0%
nie 2 100%

W innych serwisach

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


Opinie (2)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Wildchild 2013-09-26 (13:30) 1 rok 27 dni 1 godzinę i 32 minuty temu

to ciekawe bo wychodzi, że oboje pili wódę, oboje mieli jechać na manewry, a tylko ona powinna zostać ukarana dyscyplinarnie. nie ma to jak "wojskowe zasady" w chorym kraju.

odpowiedz

0
0
~seb 2013-09-25 (19:46) 1 rok 27 dni 19 godzin i 16 minut temu

Chińska dziewczyna o twarzy ducha
Podobno, gdy człowiek zaczyna za duzo wpatrywac sie w glupoty to zaczyna wygladac jak Chińska dziewczyna o twarzy ducha,Podobno, gdy człowiek zaczyna za duzo wpatrywac sie w glupoty to zaczyna wygladac jak Chińska dziewczyna o twarzy ducha

odpowiedz

Szukaj w serwisie

Bądź z nami na bieżąco

Najważniejsze wiadomości

Wybuch gazu w Katowicach. Zawalone 3 kondygnacje budynku
dodane 2014-10-23 (05:51) 9 godzin i 11 minut temu

materiał wideo

Rosyjska prasa: Polska chce wydalić rosyjskich dyplomatów
dodane 2014-10-23 (09:28) 5 godzin i 34 minuty temu

Koniec "śmieciowego jedzenia" w szkołach
dodane 2014-10-23 (10:16) 4 godziny i 46 minut temu

Ekspertka: weto Polski na szczycie - niewygodne dla Tuska
dodane 2014-10-23 (07:10) 7 godzin i 52 minuty temu

Rosyjski samolot naruszył przestrzeń powietrzną Estonii
dodane 2014-10-22 (17:25) 21 godzin i 37 minut temu

więcej wiadomości

Wyślij newsa #dziejesiewpolsce

Masz ciekawego newsa, zdjęcia film. Wyślij do nas.

wyślij

Najlepsze materiały publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy Radosław Sikorski powinien zostać odwołany z funkcji marszałka sejmu?

liczba oddanych głosów: 6035