Strona główna serwisu
Czterej robotnicy zginęli przy rozbiórce komina

Czterej robotnicy zginęli przy rozbiórce komina

Czterej robotnicy zginęli podczas prac przy rozbiórce kilkudziesięciometrowego komina przemysłowego na terenie zakładów azotowych w Chorzowie. Pod pracownikami zawaliło się rusztowanie, na którym stali. Ofiary to mężczyźni w wieku 21, 23, 30 i 56 lat.


Wcześniej służby ratownicze informowały, że zawalił się remontowany komin. Faktycznie jednak zawaliło się przede wszystkim umocowane na jego koronie rusztowanie, z którego robotnicy prowadzili prace rozbiórkowe. Biegli ustalą, czy wraz z rusztowaniem runęła także część komina. Konstrukcja rusztowania wpadła do jego środka, wraz z gruzem.

Krótko po wypadku wydobyto ciała dwóch ofiar, dwaj kolejni robotnicy nie dawali oznak życia. Gdy strażakom udało się ich wydostać z gruzów, lekarz potwierdził, że oni także nie żyją.


Do wypadku doszło na terenie chorzowskich zakładów azotowych, ale w części nienależącej już do zakładów, a do katowickiej firmy European Silicon. Jej przedstawiciele nie udzielają informacji na temat wypadku, odsyłając do wykonawcy prac - Przedsiębiorstwa budowlano-handlowego Kraken z Katowic, które także odmawia komentarzy. Prawdopodobnie ofiary to pracownicy jeszcze innej firmy, wynajętej przez wykonawcę do robót na dużych wysokościach.

Teren wypadku zabezpieczają strażacy. Przyczyny wypadku wyjaśniają policja i prokuratura, przy udziale Państwowej Inspekcji Pracy, nadzoru budowlanego i innych służb. Zbadane będzie m.in., czy prace były odpowiednio zorganizowane oraz czy robotnicy mieli właściwe zabezpieczenia. Z relacji świadków wynika, że robotnicy mieli pasy zabezpieczające, ale nie byli przypięci linami, co uchroniłoby ich od upadku nawet po zerwaniu rusztowania.

Rozbierany komin pierwotnie miał ponad 100 m. Częściowo był już rozebrany. Służby ratownicze wstępnie szacują, że pracownicy spadli z wysokości nawet ok. 70 m, będzie to jednak jeszcze przedmiotem szczegółowych ustaleń.
PAP Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (72)
Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
0
~o 2010-08-03 (12:28) 20 godzin i 32 minut temu

Tak strasznie go żal, taki zdolny dwa kierunki studiów, pasje, praca i zawsze był radosny.Studiował z moja córką.....

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
0
~kaaza 2010-07-11 (00:31) 8 godzin i 29 minut temu

Znałam od wielu wielu lat jednego z nich.....Brednie...brednie piszą redaktorzy........Wypowiadają się zanim zdarzenie nie zostanie zbadane przez specjalistów. JAK TAK MOŻNA? Sorki ale oni byli linami przypięci - mieli wszystkie zabezpieczenia- wykonywali rozbiórkę najbezpieczniejszą metodą .Komin już rozbierali przez trzy tygodnie !!!!! LUDZIE ! LITOŚCI! NIE SZUKAJCIE W TRAGEDIACH TANIEJ SENSACJI.............................. Przesyłam wszystkim rodzinom zmarłych pracowników najgłębsze wyrazy współczucia.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
0
~smutek 2010-07-08 (20:36) 12 godzin i 24 minut temu

Nie wiem co za głupoty ludzie piszą ale za tą firmę ręczę wszystkim co mam. Byli najbardziej profesjaoalną firmą wysokościową na śląsku. Zawsze byli w pełni zaasekurowani, liny, uprzęże. Gdy chłopaki leżeli w prosektorium mieli resztki lin i uprzęże, kaski. Proszę nie wysówać beznadzienych i bezpodstawnych podejrzeń!

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1