więcej

Kiedy mąż pije.

Gość Niedzielny |  dodane 2009-09-11 (10:08) 5 lat 20 dni 16 godzin i 9 minut temu
drukuj


Kiedy mąż pije
opinie
Kobieta, która ma męża alkoholika, cierpi bardziej niż on. Jola zna to cierpienie. Ale zna też drogę wyjścia.

Obawy miałam, zanim jeszcze wyszłam za mąż – wspomina Jola. – To było 25 lat temu. Picie Jacka już wtedy było chore. Ale miałam 20 lat i skończoną szkołę. Chciałam wyjść z domu, usamodzielnić się, założyć rodzinę. Moje obawy bardzo szybko przerodziły się w dramat. Myślałam, że sobie z tym poradzę. Najpierw ukrywałam to. Potem szantażowałam go, żeby poszedł się leczyć. Mówiłam, że jak nie, to odejdę. Parę razy odchodziłam na dwa, trzy miesiące. To działało, ale na krótką metę.

– Mieliśmy już wtedy dwie córki. Bałem się, że stracę z nimi kontakt. A żona? Chciała mi je zabrać, więc uważałem ją za wroga. Samo jej odejście nie było dla mnie wielkim dramatem – przyznaje dziś Jacek.

– Kiedy alkoholik trzeźwieje, potrafi być bardzo przekonujący – mówi Jola. – Jacek chodził za mną, prosił. Nawet próbował się leczyć. Wtedy wracała mi wiara. Modliłam się i mówiłam sobie, że skoro przysięgałam przed ołtarzem, to będę ratować to małżeństwo. Tak się to ciągnęło 8 lat. Wtedy spotkałam kobietę, która też miała męża alkoholika i – w przeciwieństwie do mnie – próbowała gdzieś szukać pomocy.

Zabiłam te uczucia

Tak trafiłam do Klubu Abstynenta i Al-Anon – samopomocowej grupy dla rodzin osób uzależnionych od alkoholu. Byłam zszokowana. Po latach tkwienia w szarym świecie, obracającym się tylko wokół alkoholika i alkoholu, zobaczyłam, jak kobiety o podobnych problemach z radością opowiadały o swoich codziennych sprawach i o uczuciach, które ja już zabiłam. I nawet nie byłam tego świadoma.

To spotkanie zadziałało na mnie tak, że zapytałam jedną z tych kobiet: „Gdzie ty się tego nauczyłaś?”. A ona na to, że jest taka przychodnia, są fajne terapeutki... I tak trafiłam na psychoterapię dla żon alkoholików. Trwała pół roku. Bardzo dużo mi to dało. Otwarło mi drogę do samej siebie. Zrozumiałam, że jeśli ja nie będę szczęśliwa, to moje dzieci nie będą szczęśliwe.

Na czym polegał mój problem? To się nazywa: współuzależnienie. Człowiek zaczyna żyć życiem drugiego człowieka, najczęściej życiem uzależnionego męża. Nieustannie go kontroluje. Kieruje się zasadami: „Nie czuj. Nie mów. Ukrywaj. Jeśli trzeba, skłam, żeby ukryć problem, żeby wszystko jako tako grało”. W to wszystko włączane są dzieci. Nie są już tylko dziećmi. Muszą przyjmować role, które narzuca im matka. Osobie współuzależnionej wydaje się, że wie, co druga osoba czuje i czego potrzebuje. To współuzależnienie jest większym cierpieniem niż uzależnienie, bo uzależniony znieczula się alkoholem czy narkotykami, a współuzależniony nie. Żyje w skołowanym świecie, skupia się na innych, w kółko zastanawia się, czy dobrze zrobił. To jest chore i dostarcza wielu cierpień. Uwolnienie się z tego kosztuje lata pracy.

Akt odwagi

– Trudno jest zmienić swoje myślenie i zachowanie. Ale powolutku zaczęłam się inaczej zachowywać. Mniej było kłótni, mniej wulgarności. Postępowałam mądrzej, zgodnie z zasadą twardej miłości. Na czym ona polega? Na tym, żeby akceptować alkoholika, ale nie akceptować jego zachowań. Pozwolić mu ponosić ich konsekwencje. Nie ukrywać tego przed światem. Jeśli wróci brudny, nie prać. Niech sam sobie wypierze. Jeśli nabałagani, coś zarzyga – sam musi posprzątać. Jeśli się awanturuje, okrada dzieci albo je molestuje – trzeba wezwać policję. I domagać się, żeby poszedł na terapię.

Bądź na bieżąco z wiadomości.wp.pl

oceń
tak 7 100%
nie 0 0%

Przeczytaj też

Nietypowe ogłoszenia, czyli jak się u nas "reklamuje" alkohol

dodane 2009-12-07 (01:38) 4 lata 9 miesięcy 25 dni i 39 minut temu

Miedwiediew: alkoholizm to nasza plaga narodowa

dodane 2009-11-19 (21:31) 4 lata 10 miesięcy 12 dni 4 godziny i 46 minut temu

Paliła papierosy przez 95 lat; "czas z tym skończyć"

dodane 2009-09-12 (21:15) 5 lat 19 dni 5 godzin i 2 minuty temu

Porażające dane dotyczące alkoholizmu wśród kobiet

dodane 2009-08-17 (01:15) 5 lat 1 miesiąc 15 dni 1 godzinę i 2 minuty temu

Nastolatka: dziękuję rodzicom, że mogłam pić w domu

dodane 2009-07-07 (15:30) 5 lat 2 miesiące 24 dni 10 godzin i 47 minut temu

W innych serwisach


Opinie (210)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~paula 2012-07-02 (22:47) 2 lata 2 miesiące 29 dni 3 godziny i 30 minut temu

moj narzezcony tez pije...leczyl sie i to dlugo w osrodku zamknietym...bylo dobrze przez jakis czas ale dalej pije...pije po 5 dni potem 5 dni dochodzi do siebie i 5 dni jest dobrze...obiecuje ze juz nie bedzie aja mu wierze nie potrzebnie...doszlo do tego ze zaczal mnie bic...jestesmy razem 4 lata...za kazdym razem obiecuje sobie ze wroce do domu bo nie chce tajiego zycia...mam 23 lata i nic z zycia...przeplakane dnie, nieprzespane noce...szukania go bo do tego ma ataki padaczkowe choc nie ma stwierdzonej tej choroby...nie mam sily tyle zeby zakonczyc to...kazdej innnej powiedzialabym ze ma uciekac a sama nie umiem...pomozcie mi gdzie mam szuakc pomocy...

odpowiedz

0
1
~aluta 2009-09-13 (14:17) 5 lat 18 dni 12 godzin i 1 minutę temu

nie jest dobrze ale bedzie lepiej
moj niedoszly jeszcze maz, czyli narzeczony, nie pije juz od 2 lat. Jestesmy ze soba od pieciu, takze przez 3 lata przechodzilam gehenne. Mimo tego ze nie pije ja caly czas mysle co by bylo gdyby....Bardzo go kocham, ale co jakis czas wracaja wszystkie wspomnienia i wtedy sie zastanawiam czy moze powinnam go zostawic. Oczywiscie moja cala rodzina i znajomi go nienawidza, ale ja mam to gdzies. Bardzo jest ciezko przez to przejsc, zwłaszcza samemu, ale uwierzcie ze da sie.:) my jestesmy na dobrej drodze do tak wlasciwie zaczecia wszystkiego od poczatku, bo po drodze bylo oczywiscie wiezienie i odwyk, co znacznie zmienilo nasze relacje. Jestem dobrej mysli i trzymam kciuki za wszystkie zony alkoholików:)))

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

1
0
majka34 2012-04-15 (13:07) 2 lata 5 miesięcy 16 dni 13 godzin i 10 minut temu

mój mąż też Jacek i też pije, 5 lat po ślubie i jest coraz gorzej, przestałam sie łudzić ze to się zmieni bo sie nie zmieni, nie pije 4 -5 tygodni a potem znowu to samo, ale wreszcie zebrałam sie w sobie i składam pozew rozwodowy, chce zacząć normalnie żyć bo jak dotąd to żyje w ciągłym strachu i przestałam się już martwić co sie z nim stanie jak odejdę, ze sie zapije, trudno- dla mnie moje zycie stało sie ważniejsze

odpowiedz

0
1
~zuzka 2009-09-13 (13:44) 5 lat 18 dni 12 godzin i 33 minuty temu

ja z takim zyje 20 lat
Jest mi ciezko...,nie potrafilam odejsc jak syn byl malutki i nie potrafie teraz,byly awantury,siniaki pod oczami,prosby,blagania,odchodzilam-on przepraszal wiec wracalm(nie mialam dokad pojsc) ciesze sie z kazdego dnia kiedy nie pije,kiedy pije sama popadam w jakas paranoje-wiem powinnam odejsc ale wiem tez ze on sie zapije na smierc a tego sobie bym nie wybaczyla.taka juz jestem.Zal mi dziada!!! mial straszne dziecinstwo,nie zna uczuc,niby potrafi kochac ale nie potrafi sam w to uwierzyc-straszne.Chyba boi sie ze znow zostanie skrzywdzony-to trudne do wytlumaczenia-a ja z kolei chcialabym byc ta dobra,uratowac go kiedys:) nie uda sie -ja to wiem,ale jesli kiedys sie nie obudzi rano-nie bede miala do siebie zalu ze to przez to ze byl sam-ja chce go uratowac-walcze z nim caly czas-sam w to sie pch,nie chce zadnej terapii,lekarza,psychologa,nawet porozmawiac o tym nie chce:(

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

0
0
~emerytka 2009-09-26 (16:32) 5 lat 5 dni 9 godzin i 45 minut temu

Nie boj sie o mame
W razie czego przypierniczy ojcu garem.

odpowiedz

0
0
~emerytka 2009-09-26 (16:30) 5 lat 5 dni 9 godzin i 47 minut temu

Boje sie o mame
Nie boj sie o mame, mama w razie czego przypierniczy ojcu garem .

odpowiedz

0
0
~anda 2009-09-17 (17:25) 5 lat 14 dni 8 godzin i 52 minuty temu

trzeźwe myślenie
ajaka masz gwarancję, ze do tego nie wróci? Skoro juz przed ślubem potrafił Ci zrobić z życia piekło, a Ty sie na to zgodziłaś, to co będzie po? To jest nuie tylko Twój wybór? Będę dzieci, czy chesz dla nich takiego ojca? Czy chcesz całeż ycie sie bać, ze znowu zacznie pić?

odpowiedz

0
0
~ktoś 2009-09-13 (13:46) 5 lat 18 dni 12 godzin i 31 minut temu

alkoholizm
moi rodzice to Jacek i Jola. Niestety tata pije : (

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

1
0
~ASIK 2009-09-13 (12:46) 5 lat 18 dni 13 godzin i 31 minut temu

czytajcie i gęboko to przemyślcie
Znam ten temat z autopsji niestety-mój ojciec był najgorszym koszmarnym alkoholikiem jakiego można sobie wyobrazic, przeszliśmy przez niezłe piekło i musieliśmy jednocześnie udawac że wszystko gra i nic się nie dzieje! Ale karta się odwróciła - ojciec jest po udarze mózgu.Wyciągneliśmy go ze stanu 'roślinnego", zmienialiśmy pampersy itd.Zrozumiał kto jest dla niego ważny (nie koledzy od kieliszka, a rodzina), jest trzeźwy bo go pilnujemy i potrafimy mu wyciągnąc piwo z dłoni (choc wcześniej płakalibyśmy ze strachu, a jesteśmy dorośli), a on jest nam za to wdzięczny i od nowa układa wszystko i wartościuje. Jest zupełnie innym człowiekiem choc tym samym jednocześnie i z perspektywy wiem już (choc wcześniej uważałam go za przypadek beznadziejny!!), że każdy człowiek zasługuje na szansę i pomoc. Wymaga to masę siły i odporności psychicznej - nie ważne skąd to się czerpie. Jeśli bohaterom artykułu pomogło zbliżenie do Boga to ja się cieszę:)) wam może pomoże coś innego - to nie takie ważne.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

2
0
~LLa 2009-09-14 (09:34) 5 lat 17 dni 16 godzin i 43 minuty temu

brak mieszkań socjalnych
dla tych kobiet, które dałyby sobie radę same, bo najczęściej to one utrzymują dom. Jedyna droga - to ucieczka do rodziny. Ale nie zawsze tak się da. Praca, szkoła dzieci i co tu dużo mówić, wiele z nas w mieszkanie włożyło dużo pieniędzy, pracy, uczucia. Kto za to wynagrodzi? Żyję w takim związku 20 lat. Idę teraz na studia. Nie myślę o alkoholiku, zaczynam myśleć o sobie, o moich marzeniach. Płaczę codziennie do poduszki za los jaki dostałam, ale co nas nie zabije to nas wzmocni.

odpowiedz

1
0
~guest 2009-09-13 (14:32) 5 lat 18 dni 11 godzin i 45 minut temu

DDA
Jak zwykle, dzieciom poświęcono jeden akapit. Kościół ma dla nich tylko "czcij ojca swego i matkę swoją". Amen. I tyle. Stąd dzieciaki alkoholików żyją w rozdwojeniu - nienawidzą rodziców, a nawet nie dopuszczają do siebie myśli, że czują nienawiść. Bo przecież jak można nienawidzić rodziców, toż to grzech, niewdzięczność za dar życia i takie tam, bla bla bla. Dzieci alkoholików, ratujcie siebie! Nie żyjcie życiem rodziców i nie traćcie własnych sił na ich ratowanie, bo te siły też są ograniczone. Może nie wystarczyć sił DLA WAS SAMYCH. Brutalna prawda jest taka, że w rodzinie alkoholowej nie jesteście ważni. Ważne jest tylko uzależnienie. Jeśli jesteście nieszczęśliwi, poszukajcie terapii i stron poświęconych DDA.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

0
0
~jo 2009-09-14 (08:51) 5 lat 17 dni 17 godzin i 26 minut temu

kobieta
on ucieka od milosci

odpowiedz

2
0
~00silver 2009-09-13 (13:55) 5 lat 18 dni 12 godzin i 22 minuty temu

alkoholik w rodzinie
mam ojca alkoholika, ten problem zaczął się kilka lat temu. Są gorsze i lepsze dni, czasem kilka dni z rzędu jest pijany, a czasem przez jakiś czas nie pije. Było wiele kłótni przez niego. Teraz nawet gdy o tym mówię, łzy płynął mi do oczu. Gdy poczytałam trochę o tym w internecie, to dopiero teraz uświadomiłam sobie, że wszyscy wraz z mamą i rodzeństwem jesteśmy współuzależnieni. Przestałam ufać ludziom, wiele rzeczy stało mi się obojętne. Wstydzę i boję się opowiedzieć o tym komukolwiek, wszystkie uczucia, gniew, rozczarowanie, bezradność, smutek tłumię w sobie.... Święta ostatniego Bożego Narodzenia były koszmarem, bałam się Wielkanocy, by nie było podobnej sytuacji. Staram się unikać różnego rodzaju "spotkań rodzinnych" gdzie prawie każdy się nachla, jedyną myślą wtedy jest: uciec z tad. A i tak każdy udaje, że nic się nie dzieje. Tylko wewnątrz rodziny, tj. mama i rodzeństwo wiemy, że ojciec jest alkoholikiem. Znienawidziłam alkohol, z wyboru nie piję, wiele rówieśników tylko szuka okazji do picia %, na pytanie po co piją, odpowiadają, że po alkoholu jest fajna zabawa.... moje odczucia są inne, dla mnie ten kto pije i nie potrafi się bawić bez alkoholu jest żałosny.... Napisałam ten post chyba po to, żeby sobie trochę ulżyć, wygadać się, powiedzieć komuś o problemie jednocześnie ukrywając go....

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

1
0
~degi 2009-09-12 (23:14) 5 lat 19 dni 3 godziny i 3 minuty temu

mąz pijak
A po co trwać w takim małżeństwie???? Jak jest taka sytuacja, to kopnąć dziada w tyłek i koniec.Po co łazić po psychologach i innych uczonych. Co znaczy "slubowałam".W imię jakiejs formułki dać się sciagnąc na dno i żyć w piekle?Jak taka sytuacja powstaje należy natychmiast pogonić dziada.Zyć z alkoholikiem, narkomanem, seksoholikiem????Po co z takimi kobiety siedzą??I później lamentują. Jak byłyby konsekwentne i wygnały takiego, to inaczej by to wygladało.I nie łaziłyby po psychologach.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

0
0
~leon 2009-09-13 (16:02) 5 lat 18 dni 10 godzin i 15 minut temu

to smutne
ale kobiety wypite są wesołe

odpowiedz

0
0
~mira 2009-09-13 (12:55) 5 lat 18 dni 13 godzin i 22 minuty temu

nadzieja...
Mój mąż jest alkoholikiem. Od 5 lat nie pijącym ale alkoholikiem. To był koszmar kiedy pił. I nikt kto tego nie przeszedł nigdy nie zrozumie. Co czuje ta druga osoba, co czują dzieci. Nie ma sensu rozmowa z osobą, która tego nie rozumie bo za Twoimi plecami i tak Cię skrytykuje. Teraz każdego dnia dziękuję Bogu, że mój mąż jest trzeźwy i każdego dnia myślę o tym co się stało. Byłam silna-przeszłam terapię dla żon alkoholików i dałam radę. Pozwoliłam spaść mu na same dno...i udało się. Teraz jest przy nas ale wie, że nie może się poddać. Najważniejsze, żeby mu nie wypominać tego co się stało.To nie ma sensu. Liczy się teraz i tu. Moje drogie-żadne książki nie nauczą Was jak postępować. To trzeba czuć i chcieć zrobić. Mądry psycholog nie powie,"że musisz robić tak i koniec i nie ma innej drogi". Mądry psycholog nakieruje i podpowie a Ty bierzesz to co najlepsze z terapii. Pozdrawiam i powodzenia Żona alkoholika

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

0
0
~kikaldo 2009-09-13 (13:54) 5 lat 18 dni 12 godzin i 23 minuty temu

A mnie się udało po 12 latach-choroby!!3-terapiach!
Alkoholizm,choroba straszna i niestety śmiertelna,która zabija cię powoli,rujnując życie własne i ludzi dookoła-podstępna!Cieszę się,że po5-ciu latach walki ,2 nie dokonczonych terapiach(bo zapiłem)udało się za3-cim.Trzeżwieję już prawie rok i wiem że było warto walczyć o siebie--życzę wszystkim trzeżwości i pogody ducha na co dzień!!.

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

1
0
pomponinka 2009-09-11 (10:54) 5 lat 20 dni 15 godzin i 23 minuty temu

trzymam
kciuki za każdą kobietę ,która che się wyrwać, wyrywa się i wyrwała z takiego bagna!!!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

1
0
~ETOH 2009-09-13 (12:55) 5 lat 18 dni 13 godzin i 22 minuty temu

...ale nie w Polsce
Niestety w naszym "ukochanym" kraju nie chroni się rodziny. Alkoholicy powinni być odseparowani od swoich bliskich do momentu podjęcia terapii. Nie może być tak, że to ofiary muszą uciekać ze swoich domów, a alkoholik rujnuje (wyprzedaje, zadłuża) wspólny majątek. Niestety nie ma w nszym kraju mechanizmów chroniących rodzinę przed alkoholikiem. Daleko nam do takich standardów jak w filmie "Rozdartre dusze".

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~motylemjestem 2009-09-13 (13:08) 5 lat 18 dni 13 godzin i 9 minut temu

A jak to jest jak żona pije?
??? Jestem ciekaw co o tym myślą panie.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Szukaj w serwisie

Bądź z nami na bieżąco

Najważniejsze wiadomości

14. premier III Rzeczypospolitej wygłosiła exposé
dodane 2014-10-01 (10:05) 16 godzin i 12 minut temu

Bronisław Komorowski: dobre expose
dodane 2014-10-01 (11:40) 14 godzin i 37 minut temu

Dreamliner zawrócił do Warszawy. Na pokładzie zmarł pasażer
dodane 2014-09-30 (20:11) 1 dzień 6 godzin i 6 minut temu

Telewizja Trwam ukarana karą 50 tys. zł za nawoływanie do niszczenia Tęczy
dodane 2014-09-30 (15:21) 1 dzień 10 godzin i 56 minut temu

więcej wiadomości

Wyślij newsa #dziejesiewpolsce

Masz ciekawego newsa, zdjęcia film. Wyślij do nas.

wyślij

Najlepsze materiały publikujemy na stronie głównej serwisu.