więcej

Obserwują, śledzą, nagrywają z powietrza.

Logo dostawcy  Polska Zbrojna |  aktualizacja 2011-08-05 (08:02) 3 lata 28 dni 5 godzin i 33 minuty temu
drukuj


Obserwują, śledzą, nagrywają z powietrza
opinie
Muszą mieć świetną wyobraźnię przestrzenną i niemal ptasi instynkt. Choć nie zasiadają za sterami myśliwców, pilotują samoloty bezzałogowe. "Polska Zbrojna" opisuje zadania żołnierzy z Dywizjonu Rozpoznania Powietrznego.

Do służby w specjalności nowego typu w Dywizjonie Rozpoznania Powietrznego przyjęto najpierw ochotników z 49 Pułku Śmigłowców Bojowych i zwiadowców z jednostek z całego kraju. Przyszło też wielu kaprali zaraz po szkole podoficerskiej. Szybko okazało się, że od żołnierzy pracujących z bezzałogowymi samolotami rozpoznawczymi (BSR) wymagane są umiejętności wykraczające poza te, które mają żołnierze konwencjonalnych jednostek.

Fachowiec z wyobraźnią

Operatorzy, zarówno stojący na powietrzu, przy rozstawionych na trójnogach monitorach Orbiterów, jak i siedzący w kontenerach technicznych Aerostarów, muszą przede wszystkim wykazać się wyobraźnią przestrzenną, niemal ptasim instynktem.

Obraz, który widzą na monitorach, trzeba umieć odpowiednio interpretować. Do wyrobienia wyobraźni przestrzennej przyczyniają się w dużym stopniu gry komputerowe. Dlatego cenieni są tu szczególnie fani symulatorów lotniczych. Praktyka dowodzi, że po odbyciu u izraelskiego producenta Orbiterów i Aerostarów tajemniczych testów, będących częścią szkolenia, to oni mają największe szanse zostać operatorami BSR-a.

Praca operatora polega wyłącznie na wykonywaniu misji. Nie musi on zawracać sobie głowy startem i lądowaniami. Tych ostatnich nie da się jeszcze wykonać zza monitora. Docelowo ma to robić pokładowy komputer, tak jak w przypadku komputerowych strzelanek. Obecnie odpowiada za nie jednak tak zwany pilot zewnętrzny. Stoi on przy pasie i jest w stanie lepiej korygować lot maszyny niż operator znajdujący się przed monitorem. Do niego należy manewr startu i doprowadzenie maszyny na wysokość około 400 metrów bądź przejęcie powracającego samolotu na podobnej wysokości.

Po otrzymaniu parametrów (wysokość, prędkość, warunki pogodowe) od kończącego zadanie operatora pilot zewnętrzny sprowadza następnie maszynę na ziemię. -
Piloci zewnętrzni też rekrutują się częściowo z hobbystów. To zazwyczaj ludzie zajmujący się modelarstwem Remote Control podpułkownik Krzysztof Kiszczeński, dowódca Dywizjonu Rozpoznania Powietrznego
Piloci zewnętrzni też rekrutują się częściowo z hobbystów. To zazwyczaj ludzie zajmujący się modelarstwem Remote Control (RC) - mówi podpułkownik Krzysztof Kiszczeński, dowódca Dywizjonu Rozpoznania Powietrznego. - Właśnie oni najlepiej radzą sobie z nauką zdalnego sterowania samolotem. Zresztą do szkolenia nie wykorzystujemy BSR-ów, tylko modele RC - dodaje.

Trudno twierdzić, że praca w Dywizjonie Rozpoznania Lotniczego to zabawa garstki pasjonatów. Kapitan Mariusz Antkiewicz przyznaje: - Bardzo szybko to, co przywykło się uważać za hobby, staje się codzienną pracą.

Operatorzy, piloci zewnętrzni i technicy w razie konfliktu zbrojnego błyskawicznie zostaną przydzieleni wraz ze sprzętem do związków taktycznych na terenie całego kraju. Dywizjon jako całość istnieje więc wyłącznie w czasie pokoju - w jednym miejscu łatwiej jest się szkolić i przyjmować kolejne nowinki techniczne.

Gniazdo

Siedzibą Dywizjonu Rozpoznania Powietrznego jest 12 Komenda Lotniska w Mirosławcu. To dogodne miejsce, choćby dlatego, że nieopodal, w Drawsku Pomorskim, znajduje się poligon. BSR-y wykonują na potrzeby szkolących się tam wojsk loty zwiadowcze. Z jednej strony dowódcy oddziałów pancernych i piechoty mają okazję docenić wsparcie udzielane im przez latających zwiadowców, z drugiej zaś operatorzy uczą się wykrywania i identyfikacji najróżniejszego rodzaju obiektów i sprzętu wojskowego.

Pasy startowe w Mirosławcu są solidne i nie powinny być problemem dla Aerostarów o delikatnych podwoziach czy innych większych bezzałogowców, które w przyszłości może otrzymać DRP. Jak na razie jednak podłoże betonowe w ogóle nie jest potrzebne. Niewielkie Orbitery - a tylko one stacjonują teraz w Mirosławcu - są wystrzeliwane z prostej dwuszynowej wyrzutni, którą trzeba stabilizować na trawniku. Aby wzbić się w powietrze, potrzebują zaledwie 200 metrów pustej przestrzeni. Niewielkie drony wracają na spadochronie. W bazie w Mirosławcu przygotowano siedzibę dla żołnierzy dywizjonu i hangar. Ten ostatni jest na razie pusty - Aerostarów jeszcze nie ma, a Orbitera można trzymać w niewielkim pomieszczeniu. Jedna osoba jest w stanie go przenieść na rękach, a na stanowiska polowe przewozi się je jednym z 17 HMMWV, w które wyposażony jest dywizjon.

Baza w Mirosławcu ma też wady. Teren jest wietrzny, a więc lekkie BSR-y są narażone na kaprysy pogody. Problem stanowi też charakterystyczna dla całej Polski i szkodliwa dla zaprojektowanych w Izraelu maszyn wilgotność powietrza. Zachmurzenie natomiast powoduje, że mniejsza jest przydatność zwiadowczych dronów. - Aby zapewnić rozpoznanie, bezzałogowiec musi widzieć ziemię - przyznaje kapitan Antkiewicz. - Kiedy jest niski pułap chmur, można zejść niżej, ale to drastycznie ogranicza zasięg samolotu. Czasami trafi się na dziurę w chmurach, ale trudno liczyć na coś takiego, więc w pochmurne dni rzadko latamy - wyjaśnia.

Małe skrzydła

Żołnierze służący w Dywizjonie Rozpoznania Powietrznego nie mają żadnych przywilejów właściwych wojskom lotniczym. Operatorzy i piloci zewnętrzni nie mogą liczyć na wyróżnienia honorowe, takie jak statuetka Ikara na koniec służby czy dodatki finansowe. Kapitan Antkiewicz przyznaje, że na forach internetowych trwa zażarta dyskusja na ten temat: - Z jednej strony jako operatorzy nie jesteśmy tak narażeni na wypadki jak piloci samolotów. Z drugiej jednak, kiedy stoimy przed monitorem, nie czujemy maszyny tak dobrze jak piloci i łatwiej o takie zdarzenia. A jeżeli stanie się coś złego, jest to rozpatrywane jak wypadek lotniczy i ponosimy za to odpowiedzialność.

Także technicy nie dostają za pracę przy maszynach "dodatku betonowego" należnego ich odpowiednikom pracującym przy samolotach załogowych, mimo że także i tutaj wymagania dotyczące bezpieczeństwa pracy i lotu są podobne. - Nie ma urządzeń charakterystycznych dla kokpitu pilota, ale znajdują się inne. Bardzo ważne są systemy łączności i sterowania bezzałogowych samolotów rozpoznawczych. Przed misją trzeba także wprowadzić do komputera odpowiednie mapy i inne dane - opowiada chorąży Grzegorz Płucienniczak, żołnierz dywizjonu, służący w kluczu technicznym. Jego praca jako technika wymaga znajomości informatyki, modelarstwa, a nawet meteorologii. Ta ostatnia umiejętność jest wymagana z uwagi na wrażliwość dronów na pogodę.

Maciej Szopa, "Polska Zbrojna"

Espirt de corps

BSR to nowy środek prowadzenia walki w Wojsku Polskim, dlatego związane z nimi tradycje dopiero się kształtują. Stacjonujący w Mirosławcu Dywizjon Rozpoznania Powietrznego nawiązuje tradycją do przedwojennych eskadr zwiadowczych służących na samolotach Lublin R.XIII. Dywizjon utrzymuje kontakty z analogicznymi jednostkami armii Izraela i Francji. Bezzałogowce są tam o kilka lat dłużej i ukształtowały się już pewne tradycje.

Bądź na bieżąco z wiadomości.wp.pl

oceń
tak 2 100%
nie 0 0%

W innych serwisach

  • Pytamy.pl: Polska

Wojny, konflikty, zamachy

Kiedy świat płonie, najwięcej informacji znajdziesz w nowym serwisie Konflikty.wp.pl


Opinie (35)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~styk 2011-08-08 (14:06) 3 lata 24 dni 23 godziny i 29 minut temu

POLSKIE LEPSZE I TAŃSZE
FLY EYE z WB ELECTRONICS są o wiele lepsze i tańsze. Polscy naukowcy już pracują nad BBSL klasy Predatora.

odpowiedz

0
0
~xxxxxx 2011-08-06 (16:13) 3 lata 26 dni 21 godzin i 22 minuty temu

tepe h...
zygac sie chce... lepszy zydowski za 18tys. niz to samo polskie za 4 tys. ..................... w jakim kraju zyjemy i na kogo podatki placimy?!

odpowiedz

1
0
~bezzalogowce.pl 2011-08-05 (11:47) 3 lata 28 dni 1 godzinę i 48 minut temu

Kilka uwag
W artykule jest mowa o 200 m pustej przestrzeni, a nie o 200 m pasa startowego. Jest ona potrzebna do rozpędzenia samolotu na wznoszeniu do 80 km/h. Samolot może być przenoszony przez jedną osobę, ale istnieje stacja sterowania, a z tą już ciężko (tak jak napisali - musi być wożona). Modelarze RC są świetni jako piloci zewnętrzni (start i lądowanie), ale to tylko dwa elementy misji w której nawet kontrola lotu nie jest kluczowa. W locie bezzałogowcem (opisywanym w artykule) najważniejsze jest poprawne rozpoznanie tego co widać na ekranie wideo, odróżnienie obrazów fałszywych od prawdziwych, utrzymanie się w pobliżu obiektu tak aby nie zostać przez niego zauważonym, zmylenie radarów... Do tego służy cała "niebieska" taktyka poruszania się w powietrzu. Poza samym wykonaniem lotu, załoga, na ziemi działa w sposób podobny do grupy specjalnej i podobne warunki muszą spełniać ludzie którzy tam służą.

odpowiedz

1
1
~leon 2011-08-05 (08:00) 3 lata 28 dni 5 godzin i 35 minut temu

czy to możliwe?
Dzieci żebrzą na ulicach o żywność . niedługo rok szkolny i znów zbiórka na obiady dla ubogich dzieci a tu pajace sie zabawkami za miliony bawią , czysty kretynizm panie generale

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

0
1
~ja2 2011-08-05 (10:45) 3 lata 28 dni 2 godziny i 50 minut temu

bezalogowce
nasze kupuja u naszych

odpowiedz

1
1
~drragon 2011-08-05 (10:16) 3 lata 28 dni 3 godziny i 19 minut temu

Polacy do roboty
Latajace bezzałogowce są przyszłością wszelkich wojen. Pomyślmy - czołg jest niemrawą kupą żelastwa; może być zniszczony przez latajacą maszynę, która go znajdzie i zniszczy. Odleglość nie gra roli może to być nawet 1000 km ! Podobnie jest z namierzaniem uzbrojonych grp itd, itd .... Polacy powinni stać się mistrzami w budowaniu takich aparaow! Nasze zasoby młodych super zdolnych ludzi są u nas przeogromne. Porafimy wygrać światową konkurencję na pojazd marsjański, potrafimy więc wykonać najlepszy na świecie latający wojenny aparat. Młodym ludziom trzeba dać tylko szanse. Ułamek srodków przeznaczanych na zakup staroci z zagranicy wystarczy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~ag 2011-08-05 (10:22) 3 lata 28 dni 3 godziny i 13 minut temu

Czy po szkoleniu w Izraelu nasi spece
są już członkami Mossadu?

odpowiedz

0
0
~ag 2011-08-05 (10:22) 3 lata 28 dni 3 godziny i 13 minut temu

Czy po szkoleniu w Izraelu nasi spece
są już członkami Mossadu?

odpowiedz

0
0
~WAWA 2011-08-05 (08:08) 3 lata 28 dni 5 godzin i 27 minut temu

Bezzałogowiec
Wystarczy popytać modelarzy samolotowych RC, oni latają też samolotami z kamerami wideo. Nie będę pisał na jakie odległości, bo to pół legal, ale wyposażenie jest podobne .Samoloty budują sami i kto wie czy niektóre nie przewyższają tych kupionych przez wojsko. Więc armia niech się tak nie chwali samolotem z Izraela, może czas rozejżeć sie na własnym podwórku.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~drabbi 2011-08-05 (10:11) 3 lata 28 dni 3 godziny i 24 minuty temu

Polska "racja stanu": kupić w Izraelu bezzałogowce i walczyć nimi w interesie Izraela. Na własny koszt.

odpowiedz

0
0
~ewe 2011-08-05 (10:10) 3 lata 28 dni 3 godziny i 25 minut temu

Kolejny bzdetny zakup za olbrzymie środki publiczne
chyba dlatego wybijają protestujących generałów.

odpowiedz

1
0
~szybowiec 2011-08-05 (08:35) 3 lata 28 dni 5 godzin i 1 minutę temu

zamknięci w klatce
czy w Polsce potrzebne są samoloty bezzałogowe ----do czego ?bo armia amerykańska ma to my też musimy . jak małpy w zoo wyciągają rękę po banany, tylko że za te banany płacimy ogromne pieniądze.oj głupi polacy oj głupi

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~galland 2011-08-05 (09:41) 3 lata 28 dni 3 godziny i 54 minuty temu

jest zlecenie
rąbnij w wiesz kogo , listę prześlę tak by abwera nie zobaczyła!!!!

odpowiedz

0
0
~ryszard45 2011-08-05 (09:12) 3 lata 28 dni 4 godziny i 23 minuty temu

eye czyli oczy
Wojna nie wybiera pogody wysokosc pulapu chmur niema nic wspulnego z mozliwosciom użycia oczu do rozpoznania latac poniżej chmur te drony śa do niczego ale sa drony które mogą latać na niskich pułapach np 05m-wysokości pułapu chmur!!!!!!!!!!!!!!sprawa do premyślenia!!!!!!!!!

odpowiedz

0
0
~-na rozkaz -tak jest 2011-08-05 (08:43) 3 lata 28 dni 4 godziny i 52 minuty temu

ku chwale ojczyzny
Dla 36 pułku i całego ministerstwa obrony narodowej będzie bezpiecznie zakupic zabawki bezzałogowe,przynajmniej nikomu krzywda się nie stanie,choc i tego nie gwarantuje ,jak słucham klicha

odpowiedz

0
0
~jaro 2011-08-05 (08:38) 3 lata 28 dni 4 godziny i 57 minut temu

to proste
bo koscherne są

odpowiedz

1
0
potas 2011-08-05 (08:19) 3 lata 28 dni 5 godzin i 16 minut temu

to jest RC FPV czytaj dalej
Jestem modelarzem lotniczym od ponad 20 lat. Loty RC FPV wykonuje już chyba 30 % modelarzy w Polsce RC FPV - (radio control first person view) to system, który ma juz kilka dobrych lat. Nie trzeba być żołnierzem w służbie aby polatac takim modelem - miec taki sprzęt. Najczęściej jest to niewielki szybowiec. Dla zwiekszenia zasięgu w normalnym nadajniku modelarskim montuje sie wzmacniacz antenowy i możemy polatać nad domem sasiada mieszkającego kilka kilometrów od nas i nakręcić niezły film z jakością full HD. Poza tym na pokładzie modelu można zaisnatlowac co się dosłownie chce. GPS, wariometr, barometr, termometr, pomiar stanu naładowania akumulatorów to juz podstawa, itp. System może być zaprogramowany tak, że w razie jakichkolwiek zakłóceń lub utraty łączności z nadajnikiem sam powróci do miejsca startu. A ha, modele takie nie potrzebują 200 m pasa startowego, bo startuja z ręki, chyba że redaktor miał na mysli model wyposażony w bomby, czy rakiety z głowicami nuklearnymi, ale mowa była o lotach zwiadowczych, więc nie rozumiem - model jak jest napisane przeniesie żołnierz sam więc nie jest zbyt ciężki i duży. Wyrzutnia - może i tak , ale w powietrze pójdzie pod katem 45st. To tak dla wyjaśnienia tematu ...

odpowiedz

1
0
mus 2011-08-05 (08:11) 3 lata 28 dni 5 godzin i 24 minuty temu

Po co kupować od Izraela?
Po co kupujemy takie samoloty od kogoś skoro studenci w ramach kół naukowych lub też prac dyplomowych tak owe robią. Znając życie kosztowało to nas (podatników) krocie a nasza młodzież zrobiłaby to z pewnością dużo taniej. Występują jako samoloty (potrzebny pas startowy ), ale i również takie pionowego startu (np. quadrocopter który jest bardzo stabilny, łatwy w sterowaniu). Te urządzenia posiadają naprowadzanie GPS, kamery ze standardowym obrazem jak i również kamery termowizyjne. Właściwie to co można umieścić w tych pojazdach latających ograniczone jest jedynie wyobraźnią konstruktora. W tych projektach obraz z tych samolocików na żywo jest przekazywany nawet do sieci Ethernet. Taki quadrocopter razem z całym osprzętem waży ok 1,5kg i ma średnicę ok 70cm, także spokojnie wystarcz jeden operator (nawet nie będzie musiał się przemęczać przy noszeniu tego). Pozdrawiam "geniuszy" kolejnego nietrafionego zakupu...

odpowiedz

0
0
~ext 2011-08-05 (08:06) 3 lata 28 dni 5 godzin i 29 minut temu

Zajmuję się modelami RC
Oczekuję propozycji...

odpowiedz

0
0
~olo 2011-08-05 (07:59) 3 lata 28 dni 5 godzin i 36 minut temu

jezioro
a BYTYŃWIELKI

odpowiedz

Szukaj w serwisie

Bądź z nami na bieżąco

Najważniejsze wiadomości

Donald Tusk w programie "Tomasz Lis na żywo"
dodane 2014-09-01 (22:03) 15 godzin i 32 minuty temu

Minister Wolfgang Schaeuble ironizuje: Nagrodę Karola Wielkiego - Putinowi
dodane 2014-09-01 (19:25) 18 godzin i 10 minut temu

Terrorysta z Donbasu grozi Polakom
dodane 2014-09-01 (18:13) 19 godzin i 22 minuty temu

680 żołnierzy ukraińskich w niewoli u separatystów
dodane 2014-09-01 (14:15) 23 godziny i 20 minut temu

CBOS: 73% Polaków ufa Bronisławowi Komorowskiemu
dodane 2014-09-01 (15:43) 21 godzin i 52 minuty temu

więcej wiadomości

Wyślij newsa #dziejesiewpolsce

Masz ciekawego newsa, zdjęcia film. Wyślij do nas.

wyślij

Najlepsze materiały publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Kto powinien zastąpić Donalda Tuska na stanowisku premiera?

liczba oddanych głosów: 11055