Trwa ładowanie...

Zarzuty dla Marka F. w śledztwie ws. afery podsłuchowej

Zarzuty założenia podsłuchu w jednej z firm w Bielsku Podlaskim postawiła biznesmenowi Markowi F. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku - podała w komunikacie prokuratura. Podejrzany nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień.

Share
Zarzuty dla Marka F. w śledztwie ws. afery podsłuchowej
Źródło: WP.PL, fot: Marcin Gadomski
d1gq47w

Białostockie śledztwo jest "odpryskiem" głównego postępowania, dotyczącego tzw. afery podsłuchowej, które prowadzi prokuratura w Warszawie.

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku przejęła śledztwo w tej sprawie w lipcu 2014 r. z prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim. Wcześniej zarzuty w tej sprawie postawiono dwóm innym osobom. Dotyczą one założenia podsłuchu oraz podania się za funkcjonariuszy wykonujących czynności służbowe. Zarzuty postawione Markowi F. dotyczą działania "wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami". Jak podała prokuratura, postępowanie jest przedłużone do 2 maja.

Prokuratura Okręgowa Warszawa - Praga prowadzi śledztwo ws. podsłuchania od lipca 2013 r. w dwóch warszawskich restauracjach kilkudziesięciu osób z kręgu polityki, biznesu oraz byłych i obecnych funkcjonariuszy publicznych. Zarzuty w tym śledztwie usłyszeli dwaj biznesmeni, w tym Marek F. oraz dwaj pracownicy restauracji, w których dokonywano podsłuchów.

d1gq47w

Zarzuty dotyczą współudziału w nieuprawnionym zakładaniu i posługiwaniu się urządzeniem nagrywającym oraz ujawnieniu utrwalonych rozmów innym osobom. Grozi za to do 2 lat więzienia. Marek F. nie przyznał się do tych zarzutów i zapewniał, że jest niewinny.

Część nielegalnie podsłuchanych rozmów została opisana w tygodniku "Wprost".

Niedawno prokuratura otrzymała od CBA nagrania 11 rozmów. Rzeczniczka prokuratury Renata Mazur mówiła wówczas, że wśród nagranych są też nowe osoby, poszerzył się też katalog osób, które były nagrywane, a które dotychczas nie mają w śledztwie statusu pokrzywdzonych. Do tej pory status taki miało 39 osób. Śledztwo jest przedłużone do 17 czerwca.

Premier Ewa Kopacz mówiła przed tygodniem na konferencji prasowej, pytana o termin zakończenia tego śledztwa, że nie będzie wpływać ani popędzać prokuratury, która to śledztwo prowadzi. Przypominała, że prokuratura nie podlega szefowi rządu.

d1gq47w

- Prokuratura jest niezależna i to prokuratura będzie decydować o tym, jakie środki (podejmie) i kiedy zakończy postępowanie - podkreślała Ewa Kopacz.

Zobacz także - Mariusz Kamiński skazany

d1gq47w

Podziel się opinią

Share
d1gq47w
d1gq47w
Więcej tematów